Zakochany kundel. Jak z nim wytrzymać?

Gdy suczka ma cieczkę, pies zrobi wszystko, by się z nią spotkać: przeskoczy płot, zmoknie na deszczu i zaśpiewa serenadę pod jej oknem. A ona? Na początku nawet na niego nie spojrzy! Mało tego – odstraszy go histerycznym szczekaniem lub nawet kłapnie zębami. Ale czworonożny amant nie podda się tak łatwo, bo jej zapach mówi mu, że już za parę dni będzie gotowa zostać mamą. A on chce sobie „zaklepać” rolę taty. Będzie więc czekał w pobliżu na ten moment, rezygnując z wygodnego posłania, jedzenia, a nawet dachu nad głową – jeśli nie jest pilnowany, może wtedy nawiać z domu do ukochanej! Bo właśnie taki jest zakochany kundel!

Psy nie mają menopauzy!

Jeśli suczki nie wysterylizujemy, będziemy się zmagać z cieczkami przez całe jej życie (małe i średnie rasy dostają jej w pierwszym roku, duże – zwykle w drugim). Lepiej wydać jednorazowo kilkaset złotych (cena zależy od wielkości suczki) na sterylizację i mieć problem z głowy. W niektórych miastach przeprowadza się bezpłatne zabiegi, w innych – po niższych cenach. Więcej na www.akcjasterylizacji.pl.

Zakochany kundel! Spacer to wyzwanie

Czy jesteśmy właścicielem suczki mającej cieczkę, czy psa mieszkającego w jej sąsiedztwie – i tak mamy przechlapane przez około trzy tygodnie (raz lub, częściej, dwa razy w roku). Najgorzej, jeśli właściciel adoratora naszej suni go nie pilnuje i puszcza samopas. Każde wyjście na siusiu będzie wtedy wyzwaniem.

Zakochany kundel – czasem można go przechytrzyć, np. wychodząc innymi drzwiami. By nie przyciągnąć od razu nowych adoratorów, warto przed spacerem umyć okolice intymne suni ciepłą wodą i delikatnym psim szamponem – to osłabi zapach. Oczywiście tak całkiem psów nie da się oszukać, więc na wszelki wypadek planujmy spacery krótsze i w miejscach przez nie mniej uczęszczanych niż jedyny park w okolicy.

pies trzyma w pysku smycz
fot. Shutterstock

Tylko na smyczy

Podczas całej cieczki ani na chwilę nie spuszczamy suczki ze smyczy! Nawet na początku, gdy jeszcze flirt jej nie w głowie – bo zakochany kundel może ją przestraszyć i pogonić w stronę ruchliwej ulicy. A między 8. a 12. dniem cieczki trzeba uważać najbardziej, bo wtedy następuje owulacja, suczka staje się płodna i sama zachęca psa do kontaktu: podbiega do niego, odwraca się tyłem, odchyla na bok ogon.

W te dni należy być czujnym, nawet trzymając pupilkę na smyczy! Nie wolno pozwolić jej wyprowadzać dziecku! Warto też pamiętać, że mogliśmy nie zauważyć cieczki od pierwszego dnia i pomylić się w rachunkach. Trzeba więc sunię pilnować przez całą ruję.

Mama na niby

Nawet gdy cieczka się już skończy, może się pojawić związany z nią problem: ciąża urojona. Jeśli nasza pupilka zaczyna znosić różne rzeczy na swoje legowisko, nosić w zębach zabawki jak szczeniaczki i ich pilnować – warto ją zabrać do weterynarza, by sprawdził, czy nie ma w sutkach pokarmu dla swoich zmyślonych dzieci. Jeśli tak, lekarz da środek na powstrzymanie wydzielania mleka.

Możemy próbować zapobiec takiej sytuacji, zabierając suczkę na dłuższe spacery i więcej się z nią bawiąc. Urojone ciąże są wskazaniem do sterylizacji, bo zwiększa się niebezpieczeństwo powstania guzów sutków. Przy okazji pozbędziemy się problemu krwawych plam, trudnych spacerów i ryzyka niechcianej ciąży. A sąsiedzi, którzy mają psy, odetchną z ulgą…

5 ważnych zasad sterylizacji

1. Sterylizuje się raczej już dorosłe zwierzaki; polscy weterynarze nie popierają sterylizacji szczeniąt.
2. Najlepiej przeprowadzić zabieg w połowie czasu między cieczkami, bo wtedy hormony się wyciszają, a narządy rodne są mniej ukrwione.
3. Sterylizację powinno poprzedzić badanie krwi i osłuchanie zwierzaka. Suczka nie może jeść 12 godzin przed zabiegiem.
4. Po zabiegu przez mniej więcej tydzień – do zdjęcia szwów – suczka powinna nosić specjalny fartuszek i plastikowy kołnierz, chroniące ranę przed wylizywaniem.
5. Kastracja psów jest tańszym zabiegiem; starsze zwierzaki chroni dodatkowo przed problemami z prostatą.

Dessous dla damy

Wśród psich ciuszków są takie, które dają ciepło, i takie, które pomagają rozwiązać jakiś problem – jak majtki dla suk.

Żart? Niekoniecznie! Wymyślono takie rozwiązanie dla wygody właścicieli niewysterylizowanych suczek, by uchronić przed zaplamieniem podłogę, meble i odzież (jeśli sunia lubi siedzieć na naszych kolanach). Niektórzy używają dla większych psów bawełnianych majtek dla ludzi, ale nie jest to warte polecenia. Suczce będzie wygodniej w takich zaprojektowanych specjalnie dla czworonogów. Są dostępne w sklepach zoologicznych (również internetowych) w wielu wzorach, w skąpej lub bardziej rozbudowanej formie. Niektóre można kupić już za 20 zł.

Uwaga! Zwierzak nie może nosić psich majtek cały czas! Koniecznie trzeba je zdejmować na spacer, tak by mógł załatwić potrzeby fizjologiczne. Musi też mieć możliwość zrobienia sobie swojej toalety, poza tym dla higieny ważny jest dostęp powietrza do okolic intymnych. Dlatego majtki zakładamy suczce na parę godzin dziennie, np. gdy mamy gości, a nie chcemy jej zamykać w innym pomieszczeniu, albo gdy dziecko raczkuje na podłodze. Przez pozostały czas ograniczamy jej dostęp do mebli lub naszych kolan, możemy też zwinąć dywan. Najtrudniejszy okres pod względem plamienia to pierwsza połowa cieczki, potem jest lepiej.

Autor: Dorota Jastrzębowska