Zanim kupisz owczarka niemieckiego - Psy.pl - mamy nosa!
Dwa owczarki niemieckie

Zanim kupisz owczarka niemieckiego

Onki są postrzegane głównie jako wszechstronne i niezawodne psy służbowe. Ile w tym prawdy?

Dawniej owczarki niemieckie różniły się między sobą zarówno wyglądem, jak i charakterem – od zrównoważonych, ale znających swoją wartość flegmatycznych osobników po dość histeryczne, szczekliwe zwierzęta. Pozwalało to znaleźć psy do różnych zadań.

Mniej więcej pod koniec lat 70. XX w. w RFN pojawiło się kilku reproduktorów o charakterystycznych cechach eksterieru, które uznano za cenne dla rasy i w efekcie zwierzęta te zaczęto intensywnie wykorzystywać w hodowli.

Polskie psy krzyżowano wtedy z czworonogami ze wschodnich Niemiec, jednak z czasem także i one zostały wyparte przez zachodnie linie. Hodowcy owczarków niemieckich skupili się na kojarzeniu w pokrewieństwie. Dążenie do idealnego wyglądu zagłuszyło zdrowy rozsądek i w hodowli powstało błędne koło.

Owczarek niemiecki w ruchu
fot. Shutterstock

Ustraszony niebohater

Z bezwzględnego spokoju i siły charakteru zostało w populacji owczarków niewiele. Powszechny jest brak pewności siebie. Bywają mało zrównoważone, a jednocześnie dość agresywne. Wciąż są szybkie i pobudliwe – dlatego nierzadko reagują zaczepnie.

Jest to tym uciążliwsze, że często nie potrafią się kontaktować z innymi psami – boją się ich (kłapią na nie zębami, szczekają) lub usiłują je atakować. Nawet w zabawie onek bywa mało sympatyczny – próbuje przydusić innego psa. Podczas berka łatwo się przełącza na tryb pogoni za ofiarą. Nie rozumie też często sygnałów, które wysyła psi kolega, pokazując, że wcale go nie bawi taki sposób nawiązywania kontaktów.

Przeciętny owczarek niemiecki zachowuje się dziś w obliczu rozmaitych zdarzeń znacznie bardziej histerycznie, niż to kiedyś bywało. Przy tym jego reakcja na bodźce jest na pozór gwałtowna, ale nie zniechęcają go one do ponawiania tych samych zachowań; stąd wielu właścicieli nie potrafi sobie z tymi psami poradzić.

Zwłaszcza że coraz częściej zdarzają się przedstawiciele rasy o słabych popędach, niezainteresowani współpracą z człowiekiem: nie chcą aportować, nie lubią jeść – co utrudnia szkolenie…

Głośny awanturnik

Kolejny problem to szczekliwość. Ogromnie trudno „wyłączyć” męczące basowe ujadanie tych psów. Wielu kandydatów na właścicieli owczarka oczekuje psa o wybitnych predyspozycjach do obrony i stróżowania. Kiedy ich młody zwierzak oszczekuje otoczenie, szarpiąc się na smyczy, zachwyceni opiekunowie wierzą, że oto obudziły się w nim instynkty obronne.

Mylą się – takie zachowanie ma podłoże lękowe lub jest wyrazem nieumiejętnego rozładowywania emocji. Oczywiście, może się to skończyć ugryzieniem – innego psa lub przechodnia – ale nie ma nic wspólnego z postępowaniem prawdziwego dominanta. Jest to zachowanie wiejskiego Burka, tyle że w efektownym opakowaniu.

Niestety testy psychiczne – obowiązkowy element kwalifikowania do hodowli – nie są prowadzone w sposób zapewniający wyeliminowanie z rozrodu psów o psychice dalekiej od ideału. Zaliczenie ich o niczym tak naprawdę nie świadczy. Wbrew teoretycznym założeniom czworonogi są do tych testów przygotowywane i przy współpracy pozytywnie nastawionego pozoranta oraz sędziego może zdać je nawet bardzo słaby zwierzak.

Onek w plenerze
fot. Shutterstock

Ofiara wystaw

Choć hodowcy twierdzą, że rasa ta ma tyle problemów zdrowotnych co każda inna, dziwnym trafem fora internetowe wypełniają opisy trapiących owczarki przypadłości. Pogoń za ideałem wystawowym – mocnym kątowaniem, opadającą linią grzbietu i wydłużeniem kości tylnych kończyn – zaprowadziła w ślepy zaułek. Wprawdzie idealny przedstawiciel rasy wygląda interesująco, ale już przeciętny wcale nie sprawia wrażenia wszechstronnego sportowca, a nieudany to kaleka.

Owczarki mają problemy z aparatem ruchu. Wprawdzie hodowcy usiłują przeciwdziałać dysplazji stawów biodrowych, ale mimo że pracują nad tym od wielu lat, efekty nie są zadowalające.

Co więcej, czworonogi te zmagają się też z dolegliwościami stawów łokciowych, kolanowych, nadgarstków, nie mówiąc już o kręgosłupie. Wielu kilkuletnich przedstawicieli tej rasy sprawia wrażenie staruszków. Częste są też problemy z układem pokarmowym i alergie.

Niesforny pies rodzinny

Owczarek niemiecki potrzebuje sporo ruchu i kontaktu z człowiekiem, należy mu więc poświęcić wiele czasu. Teoretycznie jest psem odpowiednim dla ludzi młodych, aktywnych, zainteresowanych rozmaitymi dyscyplinami psich sportów. Niestety, często na przeszkodzie do uzyskania superzawodnika stają zbytnia nerwowość i wrażliwość, brak dostatecznej pewności siebie i autentycznego popędu obrony oraz kiepskie zdrowie.

Przeciętny właściciel z kolei często sobie nie radzi z tymi cechami, które jeszcze pozostały w owczarku – dawnym psie służbowym (choć zawsze te walory mieli tylko niektórzy przedstawiciele rasy). Jako pies do towarzystwa czy pies rodzinny owczarek raczej się nie sprawdza, gdyż jest zbyt energiczny i wymaga stałej uwagi.

Szczeniak owczarka niemieckiego
fot. Shutterstock

Wymagający stołownik

Utrzymanie owczarka niemieckiego nie jest łatwe. Jego wyżywienie sporo kosztuje – zwłaszcza w początkowej fazie wzrostu musi być bardzo dobre. Onka nie wolno przekarmić, ale nie można też oszczędzać na jego diecie. To również jedna z najbardziej liniejących ras.

W pewnej lecznicy weterynaryjnej pojawili się właściciele z rocznym psem. Twierdzili, że na pewno jest ciężko chory, bo sierść wychodzi mu garściami. Nie mogli uwierzyć, że to po prostu linienie i że będzie się regularnie powtarzało…

Autor: Dorota Jastrzębowska
1 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także
  • dwbem
    dwbem 12 maja 2017 o 17:58

    Wiele lat temu miałam owczarki niemieckie - były nie tylko piękne choć nie wyglądały jak garbaty VW i nie chodziły na piętach a mimo to były doskonale kątowane. No i misły wspaniały charakter - spokojne, zrównoważone, mało szczekliwe bo nawet sąsiedzi dziwili się, że ich nie słychać w domu ale w razie potrzeby potrafiły obronić (były po PO), na co dzień przyjazne i nieagresywne bez powodu.
    Ale jak one dożywały swoich dni owczarki zmieniły się na takie opisywane wyżej i wtedy zdecydowaliśmy się na zmianę rasy - na rottweilery. Spokojne, pewne siebie, odważne a jednocześnie przyjazne dla otoczenia, nawet opiekuńcze w stosunku do mniejszych i słabszych istot. I te mam ponad 35 lat i mimo, że szkolone wysoko na obronne na kursach policyjnych nigdy nie stanowiły zagrożenia dla otoczenia bo od szczeniaka wszystkie socjalizowałam ze światem.

  • kalyna
    kalyna 12 maja 2017 o 21:14

    Czytając ten artykuł odnoszę wrażenie, że każda rasa została popsuta, gdyż na przestrzeni lat, wszystkie się zmieniły. W każdej rasie są psy lepsze i przeciętne. Są powielane mity, że Owczarek to sam się wychowa, na dodatek, że zbyt energiczny i potrzebuje stałej uwagi. Przypomnijmy sobie, do czego została stworzona ta rasa, do pracy, gdzie na psie polega ludzkie życie. Te psy muszą pracować, a jak się bierze pieska do towarzystwa i nic się z nim nie robi, to nie ma co się oszukiwać, bo psa będzie roznosić. A większość opisanych wyżej problemów ma jedno podłoże: te psy nie są zmęczone ani fizycznie ani psychicznie, są zostawione same sobie, a to niestety generuje problemy. Owczarek Niemiecki, jak każdy inny pies potrzebuje wychowania, socjalizacji i jasnych zasad.

    Choć wiele szkody rasie wyrządziła moda na nie, przekonanie, że rodzą się wyszkolone i hodowanie wg wyglądu. Jednak trzeba pamiętać, że rasa dzieli się na dwie linie i każdy znajdzie psa takiego jakiego szuka.

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *