Złoty środek - Psy.pl - mamy nosa!

Złoty środek

24-karatowe drobinki złota łagodzą ból spowodowany zużyciem stawów i spondylozą

Malwina, 7-letni owczarek niemiecki dr Nannette Welk, cierpiała na zaawansowaną artrozę, czyli zwyrodnienie tkanek stawu biodrowego. Przewlekły ból powodował „kaczy” chód, bo suczka odruchowo odciążała biodro. Właścicielka podawała jej środki przeciwbólowe, naświetlała laserem i stosowała zwykłą akupunkturę, ale pomagało to na krótko. Wtedy usłyszała, że kilku lekarzy weterynarii w Niemczech leczy artrozę za pomocą akupunktury z drobinkami złota.  W 2000 r. dr Erhard Schulze, właściciel prywatnej kliniki weterynaryjnej w Kamen koło Dortmundu, poddał Malwinę temu zabiegowi. Już po tygodniu suczka zaczęła się normalnie poruszać. Nannette Welk jest przekonana, że jej pupilka przez następne siedem lat życia nie odczuwała już dotkliwego bólu.

Dziewięć cudownych drobinek
Zabieg akupunktury z drobinkami złota trwa około półtorej godziny i odbywa się w narkozie odwracalnej (można z niej psa wybudzić, podając odpowiedni środek). Najpierw goli się i dezynfekuje miejsce, które następnie nakłuwa się za pomocą igły o średnicy 1,1 mm. Drobinki 24-karatowego złota mają średnicę 1-mm i długość 3 mm. Wprowadza się je pęsetą do wnętrza igły i popycha drucikiem do mięśnia.  – Złoto nie może trafić do samego stawu, gdyż wywołane przez nie tarcie mogłoby spowodować dodatkowe uszkodzenia – zwraca uwagę Erhard Schulze. – Drobinki trzeba ulokować w pobliżu stawu.  W leczeniu najczęściej spotykanej artrozy stawu biodrowego nakłuwa się trzy punkty i do każdego wprowadza trzy drobinki złota. – Po zabiegu nie zostaje nawet blizna – zapewnia Sabine Schulze, pracownik kliniki w Kamen, konsultantka ds. akupunktury.

95 procent skuteczności
Ten rodzaj akupunktury sprawdza się głównie w leczeniu różnych form artrozy – oprócz stawu biodrowego, również kolanowego, skokowego, barkowego i łokciowego. Nowością jest zastosowanie jej przy spondylozie – chorobie zwyrodnieniowej kręgosłupa. Erhard Schulze zaznacza jednak, że nie jest skuteczna w wypadku schorzeń powodujących uszkodzenia nerwów, np. dyskopatii czy paraliżu. Nie zlikwiduje też zmian w stawach, do których doszło w wyniku artrozy. Powstrzyma jednak rozwój choroby i uśmierzy ból towarzyszący poruszaniu się. – W ciągu tygodnia od przeprowadzenia zabiegu można odstawić środki przeciwbólowe – zapewnia Erhard Schulze.
Po roku od wykonania akupunktury psy przechodzą badania kontrolne. W 95 proc. przypadków obserwuje się poprawę samopoczucia.

Raz na całe życie
Wszczepienie drobinek złota to zabieg jednorazowy. Cząsteczki nie przemieszczają się w ciele zwierzęcia ani się nie „zużywają”. Jak zaznacza dr Schulze, nie ma żadnych skutków ubocznych – pod warunkiem że akupunkturę wykonano prawidłowo. – Zabieg powinien przeprowadzić lekarz, który zdobył odpowiednie kwalifikacje – mówi Erhard Schulze. – Kurs stosowania akupunktury trwa trzy lata. Niestety, nie brakuje osób, które uczestniczą w trzech weekendowych zajęciach i odstawiają potem fuszerkę.
Akupunktura z drobinkami złota nie jest tania. Około 100 euro trzeba zapłacić za wstępne badania ortopedyczne, prześwietlenia i narkozę, a za wprowadzenie złota do jednego stawu biodrowego – 200 euro. Jeszcze wyższe są koszty w wypadku spondylozy – 50 euro od dysku.
Dr Erhard Schulze w ciągu dwunastu lat pomógł ponad siedmiu tysiącom czworonożnych pacjentów z całej Europy. – Przyjeżdżają tu ze swoimi pupilami Francuzi, Hiszpanie i Włosi, gdyż ten rodzaj akupunktury jest w wielu krajach niemal nieznany – mówi Sabine Schulze. Najbardziej egzotycznym pacjentem kliniki był pies z… Ghany.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *