Zofia Czerwińska nie żyje. Aktorka i miłośniczka psów zmarła w wieku 85 lat


O śmierci jednej z najbarwniejszych postaci polskiej kinematografii poinformował na swoim Instagramie Mariusz Szczygieł. Zofia Czerwińska przez wielu Polaków zostanie zapamiętana jako niezwykła aktorka i miłośniczka psów.

Nie żyje Zofia Czerwińska – zmarła 6 dni przed swoimi 86 urodzinami. Aktorka urodziła się 19 marca 1933 roku. Już jako dziecko była utalentowana artystycznie, dlatego nikogo nie dziwiło, że ukończyła Wydział Aktorski PWST w Krakowie. Zadebiutowała na dużym ekranie, wcielając się w rolę barmanki w filmie wojennym „Pokolenie” Andrzeja Wajdy.

Zofia Czerwińska nie żyje

Największą sławę przyniosły jej jednak role w takich kultowych produkcjach jak: „Czterdziestolatek”, „Miś” czy „Alternatywy 4”. Do niedawna mogliśmy też oglądać aktorkę w serialu telewizyjnym „Pierwsza miłość”. Chociaż grane przez Zofię Czerwińską role nie były pierwszoplanowe, to nigdy nie przechodziły niezauważone. Dorobek artystyczny aktorki liczy około 150 ról i epizodów w produkcjach zarówno kinowych, jak i telewizyjnych. Aktorka zmarła 13 marca 2019 roku. O tym, że nie żyje Zofia Czerwińska – jedna z najbarwniejszych postaci polskiego kina – poinformował na swoim Instagramie przyjaciel aktorki, Mariusz Szczygieł:

Czarownica, to było Jej ulubione stworzenie zaraz po psach i kotach. Na pogrzebie ma być śpiewana »My way«… A urna, pamiętaj Mariuszek, ma być różowa, bo do twarzy mi w różowym. Będzie, Zosiu. Wszystko dla Ciebie! – czytamy w jego wpisie.

Miłość przelała na zwierzęta

Miłością Zofii Czerwińskiej było jednak nie tylko aktorstwo, ale również psy, dlatego aktywnie działała na rzecz zwierząt. W życiu aktorki już od wczesnego dzieciństwa były obecne czworonogi – tata włożył jej do dziecięcego kojca psiaka. W wywiadach niejednokrotnie podkreślała, że jej rodzina była „bardzo zwierzęca”.

Zofia Czerwińska nie mogła mieć dzieci, a całą swoją miłość przelała na zwierzęta. Chyba każdy kojarzy miniaturowego sznaucerka Dżekusia, który był oczkiem w głowie aktorki i jej najwierniejszym przyjacielem przez 17 lat. Dżeki towarzyszył aktorce w wywiadach, na festiwalach czy planach filmowych. Co więcej, sznaucerek ma na swoim koncie role w dwóch serialach i filmie. Razem z opiekunką podczas 17. Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach odcisnął swoją łapę w Alei Sław. U psa zdiagnozowano dwa guzy mózgu, dlatego Zofia Czerwińska musiała podjąć jedną z trudniejszych decyzji w swoim życiu – o uśpieniu Dżekusia, by ulżyć mu w cierpieniu. Pies dożył u boku aktorki sędziwego wieku, bo był z nią aż 17 lat.

Dżeki strasznie cierpiał. Nie mogłam na to patrzeć. Nie jestem w najlepszym stanie psychicznym – cytuje słowa aktorki magazyn „Świat&Ludzie”.

Po śmierci ukochanego towarzysza aktorce doskwierała samotność. Zdecydowała się na kolejnego psa. Nie wszystkim spodobała się decyzja o adopcji yorka.

Niektórzy moi przyjaciele się oburzyli. Ale tylko osoba, która całe życie spędziła ze zwierzętami, potrafi mnie zrozumieć – mówiła Zofia Czerwińska.

Aktorka już za życia zadbała o los yorka Zenka. Po jej śmierci pupilem ma się zająć jej przyjaciółka Beata Kawka. Chociaż Zofia Czerwińska nie żyje, to jej artystyczny dorobek i pamięć o niej będą wiecznie żywe.

Źródło zdjęcia głównego: Facebook/Zofia Czerwińska

Autor: Magdalena Olesińska