Co zrobić, gdy potrącisz psa lub kota? - Psy.pl
wypadek samochodowy

Co zrobić, gdy potrącisz psa lub kota?

Winny potrącenia zwierzęcia może być zarówno jego właściciel, który go nie upilnował, jak i kierowca, który nie zachował należytej ostrożności.

Obowiązek udzielenia pomocy

Zgodnie z art. 25 ustawy o ochronie zwierząt: „Prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, obowiązany jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu stosownej pomocy lub zawiadomienia jednej ze służb” – lekarza weterynarii, członka Polskiego Związku Łowieckiego, inspektora organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, funkcjonariusza policji, straży miejskiej lub gminnej, straży granicznej, pracownika służby leśnej lub służby Parków Narodowych, strażnika Państwowej Straży Łowieckiej, strażnika łowieckiego lub strażnika Państwowej Straży Rybackiej.

Prawo nie precyzuje, co należy rozumieć pod pojęciem „stosownej pomocy”, jednak zawsze konieczna jest interwencja weterynarza. Brak zewnętrznych ran nie gwarantuje, że zwierzę nie odniosło urazów wewnętrznych – zwłaszcza że w stanie silnego szoku może chwilowo nie odczuwać bólu.

Jeżeli zwierzę znajduje się w stanie krytycznym, decyzję o jego uśmierceniu może podjąć – w drodze wyjątku – osoba inna niż lekarz weterynarii (funkcjonariusze wyżej wymienionych służb).

Naruszenie obowiązku udzielenia pomocy lub nie zawiadomienia odpowiednich służb jest wykroczeniem zagrożonym karą aresztu lub grzywny. Dodatkowo może zostać orzeczona wobec sprawcy nawiązka w wysokości do 1 tys. zł na cel związany z ochroną zwierząt.

pies ze złamaną łapą
fot. shutterstock

Jeżeli napotkamy pozostawione bez opieki ranne zwierzę, wezwijmy jedną z wyżej wymienionych służb (najlepiej straż miejską lub policję). Leczenie rannego zwierzęcia jest odpłatne. Koszty ponosi właściciel, a w przypadku zwierząt bezdomnych – gmina. Również gmina jest zobowiązana zapewnić transport i pochówek zwłok bezdomnych zwierząt.

Naprawienie wyrządzonej szkody

Jeżeli kolizję spowodowało nieupilnowane zwierzę, zastosowanie ma art. 431 kodeksu cywilnego:

„Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, zobowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło…” Na tej podstawie właściciel uszkodzonego samochodu (lub towarzystwo ubezpieczeniowe w przypadku umowy auto-casco) może dochodzić odszkodowania. Często wypadki powodują zwierzęta bezpańskie. Zapewnianie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ochrona przed nimi to zadania własne gmin. Nie oznacza to jednak, że gmina odpowiada tak jak posiadacz psa. Zastosowanie mają tu zasady ogólne: „Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”/415 i 416 k. c./.

Dlatego, aby można było obciążyć gminę odpowiedzialnością, konieczne jest zaistnienie po jej stronie winy, jak np. brak odpowiednich regulacji prawnych i działań powodujących np. nadmierne nagromadzenie bezdomnych zwierząt. Należy jednak pamiętać, że w wypadku może brać udział pies, który dopiero przywędrował na teren danej gminy lub ma właściciela – tylko nieznanego.

Kierujący samochodem – w razie kolizji – odpowiada „na zasadzie ryzyka”. Oznacza to, że jeżeli zdarzenie nie było wynikiem działania siły wyższej (np. pożaru czy huraganu), wyłącznej winy poszkodowanego (właściciela psa) lub osoby trzeciej, odpowiedzialność cywilna obciąża kierowcę – nawet jeśli on sam nie ponosi winy za spowodowanie wypadku (art. 436. §§ 1 k. c.).

Ewentualne odszkodowanie zostanie pokryte z obowiązkowego ubezpieczenia cywilnego (OC). Prócz odpowiedzialności za nie udzielenie pomocy w omawianej sytuacji może mieć zastosowanie art. 86. kodeksu wykroczeń:

„Kto, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny. Wykroczenie to może popełnić zarówno kierowca, jak i właściciel zwierzęcia”.

Przy odrobinie empatii i zdrowego rozsądku powinniśmy sami wiedzieć, jaką decyzję podjąć zarówno dla siebie, jak i dla potrąconego zwierzęcia.

Autor: Bartosz Radzimowski
5 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

  • Miłośniczka zwierząt
    Miłośniczka zwierząt 28 czerwca 2017 o 10:47

    Witam.
    Bardzo dobrze, że powstał taki artykuł ☺. Szkoda, że te jednostki w ogóle nie przejmują się takimi sytuacjami.
    Byłam kiedyś świadkiem potrącenia psa. Zadzwoniłam na policję to odesłali mnie do straży miejskiej. Straż miejska stwierdziła, że to nie ich rejon. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami uznało, że przecież nie będą go teraz szukać na podmiejskich drogach. Także pomimo chęci piesek nie otrzymał pomocy. Gdy wróciłam na miejsce zdarzenia, psa już nie było. Nie wiem czy uciekł pod wpływem szoku czy ktoś go zabrał

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *