10. miesiąc życia psa

Rozwój szczeniaka miesiąc po miesiącu – 10. miesiąc życia psa

Dziesięciomiesięczny pies na wakacjach dojrzewa we własnym mniemaniu do pełnienia ważnych funkcji społecznych, m.in. do strażnika obejścia.

Co takiego dzieje się, kiedy mija 10. miesiąc życia psa? Nasz pupil rośnie w oczach –  chociaż jeszcze jest nastolatkiem, to wyglądem przypomina już bardziej dorosłego zwierzęcia. Co więcej, on sam myśli o sobie, jak o kimś, kto może zawojować cały świat. Niestety nierzadko to właściciele ponoszą odpowiedzialność za takie zachowanie psa, kiedy to na wakacjach pozwalają swojemu pupilowi na dużo więcej, a stąd już tylko krok do tego, aby stał się on nieposłuszny.

10. miesiąc życia psa – żywienie, czyli ciągle bym jadł…

Podopieczny szaleje na dworze, nic więc dziwnego, że gdy melduje się przy misce, sprawia wrażenie, że pochłonie dowolną ilość karmy. Trudno wszak polecać właścicielom dziesięciomiesięcznych psów jednakową dietę, bo rasy małe i miniaturowe osiągają dorosłą masę w wieku 6-9 miesięcy, podczas gdy te bardzo duże nie dojrzewają przed upływem 18, a nawet 24 miesięcy. W tym wieku pies może dostawać jedzenie raz lub dwa razy dziennie. Podzielenie go na dwie porcje (poranna jest na ogół większa) jest bezpieczniejsze, zwłaszcza jeśli mamy w domu łakomego zwierzaka dużej rasy, która predysponuje do skrętu żołądka.

Podczas pierwszych ośmiu miesięcy życia szczeniak rósł i zmieniał się niezwykle szybko, teraz zaś tempo jego rozwoju spadło. Warto o tym pamiętać, zmieniając karmę na dostosowaną do jego wieku albo obserwując, czy na domowym jedzeniu nie przybiera kształtów wietnamskiego prosiaczka. Rozczulające opowieści o szczenięcym sadełku i dobrym wyglądzie powinny natychmiast opuścić naszą podświadomość. Gruby pies w wieku poniżej roku to niedobre rokowania na przyszłość.

10. miesiąc życia psa – pielęgnacja, czyli pazurki

Zmieniające się pory roku u kundelków i kalendarz wystaw u gwiazdorów ringu decydują o sposobie pielęgnacji podrostka. Jak zwykle psy krótkowłose mają najlepiej – wystarczy im szczotkowanie, zadbanie o oczy, uszy i pazury. Szorstkowłose są pewnie teraz w okresie między trymowaniami, a długowłose wymagają drobnych korekt fryzury, zwłaszcza jeśli  wróciły z wakacji, podczas których szalały i gromadziły w sierści igły sosnowe i korę, a także taplały się w słonej morskiej wodzie.

A propos pazurków… Większości z nas się wydaje, że skoro pies chodzi na spacery, to ściera pazury. Wiele zależy jednak od podłoża, po jakim się porusza, poza tym podatność na ścieranie jest też cechą rasową, niekiedy zaś osobniczą. Nasza duma z aktywnego psa bywa narażona na solidne cięgi, gdy odkrywamy, że jego pazury przypominają paznokcie Cruelli de Mon.

Warto więc pazurki regularnie oglądać, bo ścierają się nierównomiernie. Doświadczeni właściciele sami je przycinają, gdy są zbyt długie, ale w wypadku psów o ciemnych pazurach trudno dostrzec, gdzie się kończy unerwiony i unaczyniony rdzeń. Zwłaszcza że w tym wieku są one już wypigmentowane tak jak u dorosłego zwierzaka. Lepiej więc, żeby zabieg wykonał lekarz weterynarii albo groomer.

szczekający pies
fot. Shutterstock

10. miesiąc życia psa – wychowanie, czyli…

Często pierwsza poważna wyprawa wakacyjna psa to wyjazd na działkę lub do ośrodka wypoczynkowego. Jednak to, co dla nas jest beztroskim wypoczynkiem, dla pupila może być kamieniem milowym w jego życiu.

Niedawno odezwała się do mnie właścicielka uroczego dziesięciomiesięcznego sznaucera. Skarżyła się, że jej pies nagle stał się „bardzo agresywny”. Okazało się, że strach ma wielkie oczy, ale będzie musiała włożyć sporo pracy w odkręcenie problemu, który sama stworzyła. Wesoły zwierzak spędza letni czas ze swoją rodziną na działce. To duży, ogrodzony teren, po którym biega bez ograniczeń i… bez kontroli, a za siatką przechodzą ludzie, jeżdżą rowery i auta. Nic dziwnego, że nudzący się sznaucer odkrył uroki stróżowania.

…wakacje z dr. Jekyllem i mr. Hyde’em

Do niedawna szczekający przy siatce szczeniak budził  rozczulenie – taki mały, a już świetnie pilnuje! – teraz jednak dorósł, zmężniał i jego ekscesy przy siatce nikogo już nie bawią. Co więcej, dojrzewający samiec uznał, że wpuszczanie gości na działkę jest niedopuszczalne, czemu daje wyraz nawet w obecności bezradnych i przestraszonych jego bezkompromisowym zachowaniem właścicieli. Wrzeszczy, szczeka i rzuca się na gości, jakby z ciapkowatego dr. Jekylla przekształcił się nagle w demonicznego pana Hyde’a. Takie zachowanie jest konsekwencją tego, co się działo podczas pobytu na działce.

W domu, zwłaszcza jeśli mieszkamy w mieście, obowiązują pewne reguły – pies chodzi na smyczy, właściciele dają  do zrozumienia, że nie podoba im się skakanie na przechodniów. Wyjazd na wakacje zdaje się potwierdzać odstępstwo od reguł – jest teren, jest praca do wykonania na własną łapę, dochodzi do wniosku czworonożny podrostek. Psy jako stworzenia terytorialne szybko wyznaczają granice swojego terytorium. Nawet, jeśli zamieszkaliśmy na tydzień w domku kempingowym obok kilku czy kilkunastu podobnych. A młody pies, który pierwszy raz zetknął się z taką sytuacją, reaguje zgodnie z instynktem i przepędza wszystkich obcych.

To znakomity czas na krótkie, ale treściwe lekcje posłuszeństwa. Na wychodzenie z pupilem na zewnątrz i konsekwentne, cierpliwe egzekwowanie przychodzenia na wołanie, chodzenia na luźnej smyczy, ignorowania spotkanych ludzi i zwierząt. Wreszcie na starannie zaaranżowane odwiedziny przygodnych znajomych z kempingu, podczas których witamy ich wspólnie z psem i uczymy go spokojnego zachowania podczas powitań i pożegnań. W każdym razie to nie czas na puszczenie młodziaka luzem i pozwalanie mu na wszystko, bo „to w końcu wakacje”.

zlękniony pies
fot. Shutterstock

10. miesiąc życia psa – zachowanie, czyli świat się zmienia

Nasz pies przypomina teraz starszego nastolatka – osobę, która czuje się już całkiem dorosła, a przecież taka nie jest. Nic dziwnego, że świat jawi się mu jako skomplikowane miejsce, co przekłada się na stosunki z otoczeniem. Nawet jeśli w tym roku nie wyjeżdżaliśmy z psem i nie miał on okazji do większych niż zazwyczaj szaleństw, jego postrzeganie świata i tak się zmienia.

W młodszym wieku psy są na ogół ufne, a nawet jeśli się ludzi czy psów trochę obawiają, to na próbę nawiązania kontaktu reagują raczej wycofaniem się za nogi właściciela niż czynnym oporem. Teraz czworonogi z natury pewne siebie zaczynają wykazywać obojętność wobec wabiących je osób. Te lękliwe mogą zaś próbować odstraszać niepokojące zjawiska szczekaniem czy kłapaniem zębami, demonstrując ostrość pozorną, czyli agresję ze strachu. Nie jest to zjawisko, które ludzie lubią, ale przecież zdążyliśmy się już przekonać, jakim typem psychologicznym jest nasz pupil, i pracowaliśmy nad utrwaleniem pożądanych zachowań i unikaniem tych niedobrych.

Ważne jest, żeby nie dać się zwieść wyglądowi prawie dorosłego pupila i nigdy nie stawiać go w sytuacji, w której poczuje bezradność czy prawdziwy strach. Nasze wsparcie powinno być dla niego czymś oczywistym.

Autor: Paulina Łukaszewska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników