Czym powinienem się kierować, wybierając smycz dla psa?

Najlepsza smycz dla psa to łącząca go emocjonalna więź z przewodnikiem. Jednak prowadzenie psa w miejscu publicznym bez smyczy jest wykroczeniem. Strażnikom miejskim raczej nie wystarczyłoby zapewnienie, że pies idzie z nami na smyczy niewidzialnej. Jak zatem połapać się w gąszczu ofert i dobrać odpowiednią dla naszego psa?

Zwykła smycz dla psa

Taka smycz to kawałek taśmy, sznurka, rzemienia, plecionki itp. zakończony karabińczykiem przypinanym do obroży lub szelek psa. Jest wiele jej odmian i aby je ocenić, warto wziąć pod uwagę trzy kryteria: funkcjonalność, prostotę i wygodę. Dla małego psa odpowiednia będzie lekka smycz z niewielkim karabińczykiem. Powinna być wykonana z nieprzecierającego się i elastycznego materiału. Jeśli prowadzimy dużego psa – smycz powinna być odpowiednio mocna, podobnie jak jej zapięcie. Smycz powinna być tak długa, aby pies miał nieco swobody, ale się w niej nie plątał – najlepiej 1,25-2 m. Im niższy pies, tym powinna być dłuższa.

Karabińczyk musi być niezawodny zwłaszcza w wypadku dużych i silnych psów. Zdarza się, że stalowe karabińczyki kiepskiej jakości pękają, gdy zwierzak nagle szarpnie, a mróz sprawia, że stają się kruche, co może prowadzić do wypadku. Mocne i niezawodne są specjalne zapięcia wzorowane na sprzęcie alpinistycznym. Z kolei karabińczyki mosiężne są bardzo trwałe i nie pękają.

zwykła smycz dla psa
fot. Shuttestock

Zwykła smycz dla psa zakończona jest zazwyczaj uchwytem ułatwiającym trzymanie jej w ręce. Wielu właścicieli silnych psów ciągnących na smyczy, chcąc mieć pewność, że zwierzę się im nie wyrwie, oplątuje ją wokół nadgarstka. Gdy pies mocno szarpnie – właściciel upada, nie wypuszczając smyczy z ręki, co jest bardzo niebezpieczne. Sam widziałem, jak dla właścicielki doga argentyńskiego taki upadek na beton skończył się utratą przytomności i odwiezieniem do szpitala z podejrzeniem krwiaka mózgu.

Warto nauczyć się prawidłowo i wygodnie trzymać smycz, robiąc z niej pętlę zawieszoną na kciuku i chwytając jeszcze raz w połowie, a następnie przekładając do ręki trzymającej pętlę. Dzięki temu możemy regulować długość smyczy, a gdy pies szarpnie i wyrwie ją z ręki, nie dojdzie do upadku.

Z dwoma karabińczykami

Tego typu smycze są zwykle produkowane z taśmy bawełnianej, syntetycznej lub plecionego sznura. Mają po jednym karabińczyku na każdym końcu, a na całej długości umocowanych jest kilka kółek służących do zaczepiania jednego karabińczyka, co pozwala skokowo regulować ich długość. Można też opasać się taką smyczą i zapiąć karabińczyk, dzięki czemu mamy wolne ręce np. do pracy z psem.

smycz z dwoma karabińczykami
fot. Shutterstock

Choć takie smycze są dość wygodne, warto pamiętać, że metalowe kółka zwiększają ich ciężar, a gdybyśmy chcieli ćwiczyć chodzenie przy nodze, rzucając smycz na ziemię, będą hałasować, obijając się o chodnik. Z kolei gdy duży pies szarpnie, w kółko może się dostać palec, czego konsekwencją bywa jego złamanie.

Automatyczna

Rozwija się na określoną długość i płynnie zwija, można ją też zablokować i wtedy działa jak zwykła smycz. Sam często jej używam, gdy wychodzę z psem na krótki spacer w nowym miejscu. Trzeba jednak pamiętać, że niezablokowana smycz jest przez cały czas lekko napięta.

automatyczna smycz dla psa
fot. Shutterstock

Pies uczy się w ten sposób napinania jej podczas spacerów. Poza tym nawet wtedy, gdy jest zablokowana i luźna, jej długość jest za każdym razem nieco inna. Dlatego nie nadaje się ona do nauki chodzenia na luźnej smyczy.

Linka

Do pracy z psem na większych dystansach, gdy chcemy zachować kontrolę nad nim, ucząc go na przykład przywołania lub pracy węchowej, służą długie linki lub taśmy zakończone karabińczykiem. Korzystanie z nich wymaga pewnej wprawy, ponieważ łatwo się w nie zaplątać.

linka
fot. Shutterstock

Warto też zadbać o swoje dłonie i użyć rękawiczek – nie tylko z powodów estetycznych (linka nasiąka błotem), ale również po to, by przesuwająca się linka nie obtarła nam skóry. Do profesjonalnego tropienia używa się często linki ze skóry, która nie zaczepia się o chaszcze i jest bardzo wytrzymała.

Ringówka

Używana podczas wystawiania psa pętla okalająca jego szyję przechodząca w linkę trzymaną przez handlera. Część zakładana na szyję ma zwykle płynną regulację obwodu, dzięki czemu można ją umieścić dokładnie za uszami psa, wysoko na szyi.

ringówka
fot. Shutterstock

Posługiwanie się tego rodzaju smyczą wymaga doświadczenia, ponieważ nie ma ona służyć do duszenia psa, lecz pomóc mu odpowiednio trzymać głowę podczas pokazu.

Z amortyzatorem

Przeznaczona dla miłośników canicrossu i skijoringu. Służy do tego, by czworonóg ciągnął równomiernie przewodnika podczas uprawiania sportu. Częściowo zachowuje się jak zwykła smycz dla psa, a częściowo jak sprężyna.

Smycz z amortyzatorem
fot. Shutterstock

Gdy pies ją napina, nie ma się wrażenia, że szarpnął, lecz delikatnie pociągnął. Takie smycze przydadzą się właścicielom mocnych, ale delikatnych psów. Nawet jeśli zwierzak silnie szarpnie, to zostanie to zamortyzowane przez ukrytą w smyczy sprężynę.

Łańcuszkowa

Niektóre psy z różnych powodów gryzą smycz, a nadgryziona może się zerwać, gdy zwierzak mocniej pociągnie. Jeśli nawyk ten jest utrwalony, to oprócz ćwiczeń polegających na przekierowaniu tego zachowania np. na zabawkę, trzeba sprawić, aby gryzienie nie satysfakcjonowało psa.

smycz łańcuszkowa
fot. Shutterstock

Służą do tego metalowe smycze wykonane z łańcuszka, do którego z jednej strony doczepiony jest karabińczyk, a z drugiej skórzany uchwyt. Pies nie będzie gryzł metalu i szybko zaprzestanie tej praktyki. Niezależnie od tego koniecznie trzeba ćwiczyć z psem chodzenie na smyczy, ponieważ jeśli wcześniej ją podgryzał, to z pewnością miał powód, aby to robić.

Autor: Jacek Gałuszka