5 złotych rad szkoleniowych dla właścicieli psów - Psy.pl - mamy nosa!
Pies podaje pani łapę

5 złotych rad szkoleniowych dla właścicieli psów

Zabaw się w Sherloka Holmesa – odkryj, czego twój pies oczekuje od ciebie i co zrobić, żeby się z nim jak najlepiej dogadać.

Pies towarzyszy człowiekowi codziennie. Co zatem zrobić, by żyło wam się razem lepiej? Poniżej przedstawiamy 5 wskazówek, dzięki którym łatwiej będzie szkolić psa.

1. Spraw, by pies wszędzie wykonał komendę

Przykład: Uczysz psa komendy „siad”. Robisz to w domu, bo tak jest najwygodniej. Podopieczny dobrze zna miejsce i świetnie się w nim czuje, a przy tym nic go tu nie rozprasza, więc chętnie zajmuje się tym, co mu proponujesz. Następnie wychodzisz przed dom – równie dobrze znane miejsce, ale jednak pełne przeróżnych zapachów. Tu jest już trochę trudniej, ale psu udaje się wykonać zadanie.

Ćwiczysz z nim wiele razy, aż w końcu wykonuje „siad” perfekcyjne. Po kilku dniach udajesz się na pobliski parking. Rzadko tu przychodzisz, pies nie zna dobrze tego miejsca, więc nie skupia się już na tobie tak chętnie jak dotąd, ale na pustym parkingu nie dzieje się zbyt wiele. Dopiero po wielu udanych próbach zabierasz psa w miejsca, w których jest więcej ludzi i przyciągających jego uwagę rzeczy.

Wskazówki: Naukę każdej komendy musisz rozłożyć na kilka etapów o różnych stopniach trudności. Dom to dobre miejsce, by zacząć uczyć jakiegoś zachowania. Gdy tylko zostanie ono dobrze opanowane, idź z psem tam, gdzie będzie trochę trudniej – na przykład w okolice, po których często z nim spacerujesz. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, zwiększ stopień trudności i wybierz okolice, w których wiele się dzieje, a pupil rzadko je odwiedza.

Szukaj miejsc z coraz większą liczbą rozproszeń, ale nie narzucaj zbytniego tempa, bo wtedy trzeba będzie zaczynać wszystko od początku. Pamiętaj, że liczy się cierpliwość i uważne obserwowanie reakcji psa na zmieniające się warunki. Możesz uznać, że dobrze nauczył się komendy, gdy wykona ją w centrum miasta przy ruchliwej ulicy – to znak, że żadne rozproszenia nie są mu straszne.

Najważniejszym poleceniem, którego musisz nauczyć podopiecznego tak, aby wykonał je zawsze i wszędzie, jest przywołanie, bo ono może uratować mu życie.

Kobieta rzuca psu frisbee
fot. Shutterstock

2. Nagradzaj czworonoga nie tylko smakołykami

Przykład: Na pewno oglądałeś kiedyś zawody agility czy frisbee albo widziałeś psy myśliwskie podczas pracy. Przewodnicy zwierząt biorących w nich udział rzadko używają smakołyków do nagradzania swoich podopiecznych, a najczęściej wcale nie mają przy sobie jedzenia. Dlaczego? Bo pies karmiony w takich sytuacjach mógłby przestać się skupiać na wykonywanym zadaniu.

Jak więc nagradzają? Czasem tylko chwalą, a innym razem oferują zabawę ulubioną piłką czy sznurem. Przede wszystkim jednak nagrodą dla psów sportowców jest radość z wykonywanej pracy – atrakcją dla czworonoga poruszającego się po torze agility jest samo pokonywanie przeszkód.

Wskazówki: Smakołyki to doskonały sposób, aby pokazać psu, czego od niego oczekujesz, na początku nauki jakiegoś zachowania. Potem jednak dobrze jest z nimi przystopować i podawać je sporadycznie. Ważne, żeby nie uzależnić od nich psa tak, że nie będzie chciał nic zrobić, jeśli nie otrzyma smakołyku. Wtedy bowiem jedzenie, które pomagało zmotywować pupila, zacznie go rozpraszać.

Gdy uczysz psa nowej komendy, nigdy nie nagradzaj go tylko smakołykami – wymiennie stosuj zabawę, pochwałę, gonitwę i inne rzeczy, które sprawiają mu przyjemność. Najefektywniejsze są nagrody, które dajesz z zaskoczenia i zwierzak się ich nie spodziewa.

Przy najbliższej okazji spróbuj po prostu głośno i radośnie pochwalić podopiecznego, podskakując przy tym i ciesząc się jak dziecko. Z pewnością twój pies ucieszy się wraz z tobą i będzie to dla niego świetna nagroda.

Pies szczeka będąc na spacerze
fot. Shutterstock

3. Reaguj szybciej niż podopieczny

Przykład: Masz wyjątkowo rozszczekanego psa, który głośno reaguje na wszystko, co go otacza. Ćwiczycie na balkonie. Obserwujesz pupila i jednocześnie to, co dzieje się na ulicy. Jesteś szybszy, więc pierwszy zauważasz kobietę z labradorem. Natychmiast reagujesz – bierzesz sznur i zaczynasz zabawę w przeciąganie. Robisz to tak entuzjastycznie, że twój nastrój udziela się psu. W ferworze zabawy nie tylko pupil, ale i ty nie zauważacie, jak labrador znika za rogiem ulicy.

Wskazówki: Każdemu zwierzakowi co innego sprawia przyjemność, musisz więc odkryć, co twojemu sprawi największą frajdę i odwróci uwagę od bodźca, który wywołuje niepożądane zachowanie. Sukces odniesiesz jednak dopiero wtedy, gdy zareagujesz szybciej niż podopieczny. Wymaga to doświadczenia, bo zwierzęta są doskonałymi obserwatorami, a w dodatku mają dużo lepszy węch.

Gdy w opisanym wyżej przykładzie twój uczeń zaszczekałby choć raz, rozpoczynanie zabawy odwracającej uwagę nie miałoby sensu – wiadomo, że byłbyś na przegranej pozycji. Aby opanować sztukę szybkiego reagowania, potrzeba czasu i cierpliwości. Nie od razu staniesz się szybszy. To trochę tak, jakbyś pierwszy raz grał w szachy – zamiast planować swoje ruchy, zastanawiasz się tylko nad tym, jak zareagować na działania przeciwnika. Nie jesteś wtedy aktywnym graczem i masz marne szanse na zwycięstwo.

Pies leży na kanapie pomiędzy skłoconą parą
fot. Shutterstock

4. Trzymaj się ustalonych zasad

Przykład: Mimo różnicy zdań w rodzinie ustaliliście, że pies nie będzie spał w łóżku. Dogadaliście się jeszcze zanim pojawił się w domu. Nie było więc problemu z oduczaniem niepożądanego zachowania, bo od początku nikt go nie zachęcał do wskakiwania na kanapę. Gdy zaś pies próbował to robić, był ignorowany, a jego uwagę kierowaliście na zabawę na poziomie ziemi. Nikt z was nie złamał tej zasady, co pozwoliło uniknąć problemów.

Wskazówki: Ustalenie jasnych reguł, co wolno, a czego nie, to bardzo ważna sprawa. Gdy szczeniakowi wyraźnie pokażemy, jakie zachowania akceptujemy, a jakie nam nie odpowiadają, nie powinno być z nim problemów, gdy dorośnie. Pies chce mieć pewnego siebie, przewidywalnego, niehumorzastego przewodnika, który zawsze wymaga tego samego. I żeby wszyscy domownicy postępowali tak samo.

Pani szkoli psa w parku
fot. Shutterstock

5. Bądź pewny siebie

Przykład: Nauczyłeś już podopiecznego kilku komend – „siad”, „równaj”, „do mnie” i pracowałeś z nim w różnych sytuacjach, umie on więc nad sobą zapanować. Nie masz problemów z jego zachowaniem nawet w dużych rozproszeniach, na przykład w pełnym ludzi i psów parku. Nawet nagle wybiegający zza drzewa agresywnie nastawiony pies nie burzy twojej pewności siebie, a w związku z tym nie dezorientuje twojego podopiecznego.

Wskazówki: Psy instynktownie wyczuwają, że ktoś nie jest zbyt silny psychicznie i nie obdarzą takiej osoby zaufaniem. Dlatego ludzie, którzy się boją, są częściej atakowani. A słabość właściciela pies na pewno wykorzysta. Jak sobie z tym poradzić? Praca nad własną psychiką to jedno, ale równie ważne jest zaufanie do zwierzaka. Jeśli wiesz, jak się zachowa w prawie każdej sytuacji, nie boisz się, a więc i nie emocjonujesz.

Pomoże tu szkolenie – nie tylko pies nauczy się wielu potrzebnych rzeczy, ale i ty się dowiesz, jak się z nim komunikować. Nie obejdzie się też bez praktycznych ćwiczeń co dnia, samotnie i ze znajomymi psami.

Autor: Aleksandra Więcławska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *