28.12.2023

Technologie w służbie zwierzętom. Jak i dlaczego warto diagnozować nasze psy?

Clipboard01.jpg

Paulina Grzybowska

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Coraz bardziej dbamy o nasze domowe zwierzaki, a przynajmniej tak nam się wydaje – zapewniamy im dobrą karmę, pamiętamy o  szczepieniach ochronnych, kupujemy gadżety, ubranka, zabawki. Zależy nam, aby nasi pupile żyli jak najdłużej u naszego boku.

weterynarz diagnostyka psa

fot. Shutterstock

O tym, jak ważna jest profilaktyka, a także, jakie możliwości diagnostyczne daje nam nowoczesny sprzęt, miałam przyjemność rozmawiać z dr. n. wet. Oliwierem Teodorowskim z Kliniki Teodorowskich. Pretekstem i okazją do rozmowy jest otwarcie Kliniki Teodorowscy w Warszawie, pierwszej poza Śląskiem, ale też wyjątkowej ze względu na możliwości diagnostyczne. Przychodnia mieszcząca się przy ul. Maryli 28 jest pierwszą i jedyną placówką w Warszawie oferującą pod jednym dachem pełną diagnostykę obrazową, w tym tomograf i wysokopolowy rezonans magnetyczny, tomograf i wyspecjalizowaną kadrę lekarzy, w tym neurologów.

Wet_baner_1_szary.png

Dbamy, ale zapominamy o szczegółach

Paulina Grzybowska: Nie da się zaprzeczyć, że podejście do zwierzaków domowych coraz bardziej się zmienia. Dziś są one członkami naszej rodziny. A jak to wygląda, jeśli chodzi o profilaktykę, którą im zapewniamy w gabinecie weterynaryjnym?

Oliwier Teodorowski: Profilaktyka jest bardzo ważna i opiekunowie coraz częściej zauważają potrzebę jej przeprowadzania, aby ich zwierzak żył dłużej w dobrej kondycji. Jednocześnie zapominają, jak ważne są podstawowe procedury, np. zwykłe badanie krwi, kontrola uszu czy profilaktyka jamy ustnej. Często pacjenci są z pozoru w dobrej formie, a jednocześnie na przykład w jamie ustnej mają ogromne zaniedbania. Wiemy doskonale, że takie infekcje negatywnie wpływają na cały organizm. Dlatego coroczne wizyty profilaktyczne – szczepienia i inne – są niezbędne. Taka wizyta jest  świetną okazją do zbadania i oceny stanu zwierzęcia przez lekarza weterynarii, a także rozmowy, jak właściwie zadbać o swojego pupila.

PG: A jak opiekunowie reagują na sugestie, że powinni zdecydować się na zalecane badania?

OT: To zależy od stanu pacjenta. Jeżeli u zwierzęcia występują ewidentne objawy chorobowe, ból, porażenie itp. właściciele rozumieją konieczność wykonania specjalistycznych badań w procesie diagnostycznym. Jednak, gdy objawy nie są tak dramatyczne, warto właścicielom naświetlić korzyści płynące z dodatkowych badań, wyjaśnić ich wartość diagnostyczną. Niestety często my – opiekunowie – sami nie dbamy o zdrowie; dużo pracujemy, żyjemy w stresie, źle się odżywamy, nie mamy czasu na aktywny wypoczynek i relaks. W ten sposób pracujemy też na problemy zdrowotne naszych pupili, które również mają za mało ruchu i niewłaściwe nawyki żywieniowe, zaczynają chorować na cukrzycę, nerki, serce, są otyłe. Wyraźnie obserwujemy, że opiekunowie coraz częściej wyrażają zrozumienie dla profilaktyki zwierząt oraz profesjonalnych zabiegów, które trzeba wykonać.

PG: A jednocześnie wielu z nich mówi, że wychodzi od lekarza i nie rozumie do końca, co ten do nich mówił.

OT: Dobra komunikacja z właścicielami zwierząt jest jednym z podstawowych warunków skutecznej interwencji.  Lekarz weterynarii oprócz swojej wiedzy i umiejętności diagnostycznych powinien zebrać wyczerpujący wywiad oraz mieć umiejętność wyjaśnienia dalszych opcji postępowania, badań, procedur medycznych. 

Ludzie czasami oczekują wręcz, żeby lekarz weterynarii, tak jak lekarz rodzinny całościowo zajmował się pacjentem, od profilaktyki, aż po znajomość nowoczesnych technologii  i umiejętność wykonania specjalistycznych procedur.  Naszym sprzymierzeńcem jest cyfryzacja – dziś w komputerze mamy dokumentację pacjenta, umożliwiającą szybki dostęp do historii leczenia. Możemy prześledzić profilaktykę, choroby, zabiegi, wydrukować karty leczenia itp.

 

Rezonans magnetyczny i tomografia psa? Tak, to potrzebne!

PG: Mówimy o podstawowych badaniach, a co ze specjalistycznymi? Obecnie macie dwie kliniki w Orzeszu i Mikołowie. Każda z nich oferuje wysoką referencyjność, czyli dysponujecie technologiami i sprzętem, które umożliwiają rozszerzoną diagnostykę zwierząt. Uruchomiliście też przychodnię w Warszawie, która jest pierwszą placówką w stolicy, dysponującą tomografem i wysokopolowym rezonansem magnetycznym pod jednym dachem. Jak często w praktyce wykorzystujecie rezonans i tomografię w trakcie takich badań?

OT: Jeszcze przed 2010 rokiem, kiedy wprowadziliśmy tomografię komputerową do swoich praktyk weterynaryjnych, to było zupełne novum. Obecnie tomografia jest bardziej dostępna w weterynarii – w całej Polsce pracuje ok. 50 aparatów tomograficznych. Kiedyś badania TK i MRI były wykonywane sporadycznie; z czasem lekarze zaczęli dostrzegać jej ogromny potencjał w diagnostyce. Dziś wykorzystuje się rezonans magnetyczny i tomografię komputerową, m.in. kardiologii czy ortopedii.

PG: Czy tomografia zastępuje skutecznie popularne badanie rentgenowskie?

OT: Wszystko zależy od potrzeb. Rentgen, owszem, przydaje się, ale jest to badanie mniej precyzyjne, obarczone dużo większym ryzykiem błędu. Poza tym wkładamy pacjenta do tomografu, robimy badanie i mamy od razu wszystkie skany. W RTG mamy zaledwie 2-3 ekspozycje, czasem trzeba coś zmienić, dołożyć badanie, co wydłuża proces. Obecnie rentgen używany jest w weterynarii w sprawach bieżących. Możemy na przykład zrobić badanie RTG klatki piersiowej, które wykaże zmianę chorobową i wtedy pacjenta kierujemy na tomograf z kontrastem. Tomograf komputerowy jest również badaniem rentgenowskim, bo wykorzystuje promieniowanie X, jednak jego efektywność jest o wiele większa. Pacjent jest ułożony w tomografie, a lampa obraca się wokół niego, dając nam obraz trójwymiarowy i wiele obrazów niedostępnych w RTG. W badaniu możemy użyć kontrastu i uzyskać od razu szereg wskazówek diagnostycznych.

PG: Kiedy więc przydaje się badanie tomograficzne?

OT: Tomograf należy traktować jako urządzenie, które w znaczący sposób poprawiło diagnostykę i rozszerzyło spojrzenie na chorego pacjenta. Przydaje się na przykład we wczesnym wykrywaniu różnego rodzaju zmian młodzieńczych w obrębie chrząstek stawowych u dużych ras. W rentgenie jest to na pierwszym etapie zazwyczaj niewidoczne. Mając do dyspozycji tomografię, otrzymujemy trójwymiarowy obraz. Diagnostyka jest łatwiejsza i w efekcie możemy kierować pacjenta na artroskopię, leczenie chirurgiczne czy małoinwazyjne. Używając optyki umieszczanej w stawie i wykorzystując specjalnie do tej procedury przystosowane narzędzia, możemy usuwać patologicznie odwarstwione chrząstki czy diagnozować zmiany wewnątrzstawowe. Z uwagi na mały rozmiar stosowanych narzędzi, nie uszkadzamy tkanek otaczających staw, tak jak to  dzieje się podczas klasycznej artrotomii. Zabiegi dokonywane metodą artroskopii są bardziej precyzyjne, umożliwiają znacznie szybszą rehabilitację i powrót zwierzaka do formy. 

 

Wszystko w trosce o psiego pacjenta

PG: Czy na diagnostyce kończy się rola tomografii komputerowej w leczeniu zwierząt?

OT: To znacznie więcej niż diagnostyka. Jeżeli mamy np. pacjenta ze złamaniem wieloodłamowym, precyzyjne obrazowanie pozwala na uzyskanie obrazu trójwymiarowego, który następnie drukujemy na drukarce 3D. Wtedy otrzymujemy gotowy model kości, którą będziemy operować. W ten sposób lekarz może właściwie  zaplanować przebieg operacji ortopedycznej. Widzi w odpowiednich proporcjach, gdzie znajduje się złamanie, jakich metod zespolenia musi użyć, jakich implantów. Chirurg może się przygotować, a nawet zrobić próbną operację na modelu, zanim podejmie się zoperowania pacjenta. To znacząco skraca czas właściwego zabiegu, co jest dla nas ważne pod kątem zdrowia i dobrostanu pacjenta, zwłaszcza obciążonego chorobami towarzyszącymi. 

PG: Wiemy, do czego używamy tomografu. A co ze wspomnianym rezonansem?

OT: Rezonans magnetyczny wykorzystuje się głównie w neurologii i neurochirurgii, ale ma też znacznie szersze zastosowania. Tak jak wcześniej wspominałem, wysokopolowy rezonans magnetyczny daje nam bardzo duże możliwości diagnozowania i różnicowania chorób układu nerwowego. Stawianie w taki sposób diagnozy  odróżniającej np.  dyskopatię od zatoru chrzęstnego czy niedokrwienia,  które mogą mieć podobne objawy kliniczne, chroni pacjenta  przed niewłaściwym, nieprawidłowo ukierunkowanym leczeniem. W naszych placówkach  ten aparat  wykorzystujemy również w ortopedii, zwłaszcza w patologii łąkotek, czyli kolan. W takim zakresie możemy wykorzystywać tylko aparat wysokiego pola. Staramy się dorównać klinikom w Paryżu czy w Berlinie. Już teraz rutynowo przeprowadzamy zabieg wymiany bioder u psów, co w Polsce jest rzadkością. W tego rodzaju zabiegach największą przeszkodą dla właścicieli jest bariera finansowa, gdyż implanty, które nie różnią się od implantów stosowanych w medycynie ludzkiej, są bardzo kosztowne. Być może problem ten rozwiąże w przyszłości ubezpieczenie zwierząt, które staje się coraz bardziej popularne.

W imię dobra zwierząt

PG: No tak, a dodatkowo do badania również niezbędne jest znieczulenie pacjenta, zarówno do tomografii, jak i rezonansu.

OT: Przy badaniu rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej niezbędne jest unieruchomienie pacjenta, co wiąże się ze znieczuleniem. Żeby je przeprowadzić w bezpieczny dla pacjenta sposób, musimy dokonać właściwej oceny na podstawie np. podstawowych badań kardiologicznych i badania krwi. Jeśli przebadamy zwierzę, możemy dobrać odpowiednio leki do znieczulenia, co jest kluczowe dla bezpieczeństwa pacjenta.

PG: A co z czasem trwania badania, a więc i znieczulenia?

OT: Placówki Kliniki Teodorowscy na Śląsku wykorzystują od kilku lat wysokie pole w badaniu rezonansem magnetycznym, natomiast na warszawskim rynku weterynaryjnym nasz aparat jest obecnie jedynym rezonansem wysokopolowym. Dzięki jego zastosowaniu nasi lekarze zapewniają pacjentom bardziej trafną diagnozę niż w innych placówkach i w rezultacie – skuteczniejsze leczenie. Wysokie pole umożliwia skrócenie czasu badania, a co za tym idzie, czas znieczulenia jest też znacząco skrócony. Obraz jest bardziej wnikliwy i dokładniejszy. Ponadto, badanie, które zwykle trwa do 1,5 godziny, tutaj trwa np. 30 minut. Dzięki temu otrzymujemy nie tylko dużo lepszy obraz, krótszy czas narażenia na pole magnetyczne, ale także dużo korzystniejszy (krótszy) czas znieczulenia, co na pierwszym planie stawia dobro zwierzęcia. Staramy się świadczyć usługi na najwyższym poziomie, wykorzystując z powodzeniem najnowocześniejsze metody diagnostyczne oraz procedury medyczne. 

PG: To prawda, a zadbany, otoczony opieką zwierzak to opiekun, który jest szczęśliwy. Dziękuję bardzo za rozmowę!

Oliwier Teodorowski – ukończył studia na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej Akademii Rolniczej w Lublinie w 1999 roku, a potem specjalizację z chorób psów i kotów i chirurgii weterynaryjnej. Uczył się w European School for Advanced Veterinary Studies ESAVS na Uniwersytecie Weterynaryjnym w Wiedniu. Współorganizował szkolenia dla polskich lekarzy weterynaryjnych z ortopedii weterynaryjnej. Współpracuje z ośrodkami europejskimi m.in. profesorem Henrim van Bree kierownikiem katedry chirurgii i radiologii Uniwersytetu w GHENT, profesorem Juanem Pablo Zara Profesorem chirurgii weterynaryjnej na wydziale weterynarii Uniwersytetu de Las Palmas de Grand Canaria ULPGC , kierownikiem Traumatologii, Arthroscopii, chirurgii kręgosłupa i tomografii komputerowej w Sierra Veterinary Hospital w Madrycie w Hiszpanii, jak również Kliniką Neurochirurgii Petra Ṧrenka w Brnie. W czasie wolnym uprawia turystykę pieszą oraz narciarstwo, jest beskidzkim przewodnikiem górskim oraz członkiem Grupy Beskidzkiej GOPR. Interesuje się motoryzacją i sportami wodnymi.
Pierwsza publikacja: 08.12.2023

Podziel się tym artykułem:

Clipboard01.jpg
Paulina Grzybowska

Redaktor naczelna w serwisie Psy.pl. Zoopsycholożka in spe, wolontariuszka, instruktorka detekcji zapachowej i profilaktyki pogryzień zaangażowana w akcje edukacyjne, blogerka kynologiczna.

Zobacz powiązane artykuły

14.02.2024

Dlaczego pies jest lepszy niż druga połówka? Poznaj 15 powodów!

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Przed wami aż 15 powodów, dla których lepiej jest mieć psa niż drugą połówkę. Nie narzekaj i weź psa na spacer! A może znajdziesz miłość…?

pies jest lepszy niż druga połówka

undefined

11.01.2024

Reaktywny pies. Jak z nim żyć i nie zwariować?

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Nie masz już siły, opadają ci ręce na to, co wyprawia twój pies? Szczeka, piszczy, ciągnie na smyczy, ciągle jest pobudzony? Myślisz, że to agresja, a może jednak to „tylko” reaktywność?

reaktywny pies

undefined

18.12.2023

Dać psu czy wyrzucić do kosza? Cała prawda o resztkach ze stołu!

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Wiele osób zostawia resztki ze stołu dla psa, podczas gdy tak naprawdę nie jest to objaw miłości do czworonoga, a raczej braku wiedzy. Czy takie specjały mogą zaszkodzić naszemu pupilowi? Sprawdź, co warto wiedzieć na ten temat!

resztki ze stołu dla psa

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata psów!

Zapisz się