26.09.2019
Potwornie skołtuniona sierść i przerośnięte pazury – to już przeszłość!
Magdalena Olesińska
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ellie Mae to suczka, która w bardzo zaniedbanym stanie trafiła do Nebraska Humane Society. Co stało się potem? Ta metamorfoza psa jest naprawdę niesamowita. Zwierzę po przemianie jest nie do poznania!
fot. www.facebook.com/NebraskaHumaneSociety
Chyba nie ma lepszych informacji dla miłośników zwierząt niż te, kiedy dowiadujemy się, że kolejny czworonóg został uratowany. Jedną z takich historii jest przypadek Ellie Mae. To suczka, która przez lata była bardzo zaniedbywana – tak bardzo, że w dniu jej przybycia do schroniska nie było wiadomo, czy to rzeczywiście pies, czy może zupełnie inne zwierzę. W Humane Society z pomocą pracowników i lekarzy weterynarii dokonała się niesamowita metamorfoza psa.
Czy to jeszcze pies?
Co musiał przeżyć ten pies, że został doprowadzony do tak dramatycznego stanu? Pewnie nigdy się nie dowiemy. Wiemy natomiast, że niedola Ellie Mae zaczęła się po śmierci jej opiekuna. Suczkę znalazły osoby, które zapewniają, że nie wiedziały o istnieniu zwierzęcia. Pies miał tak bardzo skołtunioną sierść, że nikt nawet nie przypuszczał, iż pod taką warstwą futra może kryć się malutkie zwierzę przypominające rasę shih tzu. Co więcej, pracownicy Humane Society nie wiedzieli nawet, czy zwierzę żyje, dopóki nie poruszyło głową.
Zwierzątko było w takim stanie, że nie mogło się ruszyć, a cały proces pozbywania się kołtunów na ciele psa był bardzo długi i żmudny. Od lekarzy weterynarii wymagał niezwykłej precyzji.
Sierść była tak skołtuniona, że ciężko było stwierdzić, ile waży sam pies, a ile nadmiar futra. Oszacowanie tego było bardzo ważne, aby móc podać zwierzęciu lek, który oparty jest na jego masie ciała. Skołtuniona sierść była ciężka, dlatego musieliśmy przycinać ją blisko skóry, korzystając ze skalpeli używanych przy operacjach. Cały proces pozbywania się nadmiaru sierści trwał ponad godzinę. Wymagał też zaangażowania trzech osób – relacjonuje dla BoredPanda Pam Wiese, przedstawicielka Nebraska Humane Society.
Niesamowita metamorfoza psa
Skołtuniona sierść, która ważyła ponad 4 kg, nie była niestety jedynym problemem czworonoga. Po przeprowadzonych badaniach okazało się, że pies cierpi na przepuklinę, zanik mięśni i zapalenie stawów.
W najbliższym czasie lekarze chcą doprowadzić do porządku uzębienie suczki, które również ucierpiało w wyniku zaniedbania. Mimo to Ellie Mae już następnego dnia po zabiegu usunięcia sierści odzyskała siły i samodzielnie poruszała się po schronisku.
Pam Wiese zaznaczyła również, że ze wszystkich zwierząt ze skołtunionym futrem czy zapuszczonymi pazurami, które trafiają do ich schroniska, ten przypadek był najbardziej drastyczny.
Piesek mimo swoich przeżyć lgnie do ludzi i jest towarzyski, a teraz dostał drugą szansę na nowe życie. Mamy nadzieję, że szybko trafi do kochającego domu. Musicie przyznać, że metamorfoza tego psa jest naprawdę niesamowita!
Źródło: boredpanda.com, zdjęcie główne: www.facebook.com/NebraskaHumaneSociety
Zobacz powiązane artykuły
31.07.2025
Nie porzucaj – reaguj! Bierność wobec cierpienia zwierząt to przyzwolenie
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wyobraź sobie psa, który przez lata był członkiem rodziny. Pewnego dnia znika – nie dlatego, że zaginął, ale dlatego, że ktoś go porzucił. Zostawiony w lesie, przywiązany do drzewa, bez szans na przetrwanie. I choć widzimy, że sąsiad nagle przestał wychodzić z psem – milczymy. W tegorocznej edycji kampanii Nie Porzucaj mówimy wprost: bierność to współudział!
undefined
30.07.2025
Pies w miejscach pracy i przestrzeniach publicznych – co mówi prawo?
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Coraz częściej widujemy psy nie tylko w parkach i na osiedlach, ale także w kawiarniach, urzędach, centrach handlowych, a nawet w biurach. Czy obecność psa w takich miejscach jest legalna? Co mówią przepisy i kto odpowiada za ewentualne szkody lub bezpieczeństwo innych ludzi i zwierząt? Sprawdzamy, jak wygląda sytuacja prawna psów w przestrzeni publicznej i miejscach pracy.
undefined
01.07.2025
Wakacje a porzucane psy – co roku przeżywamy ten sam dramat
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Są tacy, którzy z początkiem lata kupują walizkę. I tacy, którzy zostają przywiązani do drzewa. Dla tysięcy psów wakacje to nie odpoczynek – to moment, w którym ich życie się kończy. I to nie jest metafora.
undefined