Barbra Streisand sklonowała psa

Czy to jeszcze miłość, czy już paranoja? Barbra Streisand sklonowała psa!

Z wywiadu udzielonego przez amerykańską aktorkę i piosenkarkę tygodnikowi „Variety” dowiadujemy się, że Barbra Streisand sklonowała psa. Informacja ta poruszyła wielu właścicieli psów, a także amerykańską organizację PETA, zajmującą się ochroną praw zwierząt.

Amerykańska aktorka i piosenkarka Barbra Streisand sklonowała psa. Przyznała w rozmowie z dziennikarzami, że jej dwie pupilki Miss Violet i Miss Scarlet to klony suczki Samanthy. Psa rasy coton de tulear, która odeszła za Tęczowy Most w 2017 roku w wieku 14 lat.

Byłam tak załamana, gdy straciłam po 14 latach wspólnego życia moją ukochaną Samanthę, że chciałam ją zatrzymać w jakiś sposób przy sobie. Łatwiej było mi pozwolić Sammie odejść, mając świadomość, że mogę zachować coś z niej, coś z jej DNA. Znajoma sklonowała swego psa i byłam pod wrażeniem jego potomka. Lekarz Sammie pobrał więc komórki z jej policzka i żołądka przed jej śmiercią – wyjaśnia Barbra Streisand w oświadczeniu na łamach „New York Timesa”.

Barbra Streisand sklonowała psa

I tak w ViaGen Pets w Teksasie Barbra Streisand sklonowała psa, a w jej domu pojawiły się Miss Violet i Miss Scarlet. Taki zabieg kosztuje około 100 tys. dolarów, czyli 400 tys. złotych, a za tę kwotę w Polsce można by pewnie pomóc wszystkim schroniskom dla bezdomnych zwierząt przez rok. Jest mnóstwo psów, które już są na świecie. Potrzebują one domu, potrzebują troski i opieki człowieka. Te psy są w schroniskach z naszego powodu. Nie dlatego że chciały się tam znaleźć.

Amerykańska organizacja PETA zwróciła uwagę, że zwierzęta nie powinny być klonowane, gdy wiele z nich jest porzucanych i umiera w schroniskach.

Ja bym nie sklonowała swojego psa. Mogłabym mu nerkę oddać, gdyby potrzebował i gdyby taki przeszczep mógł się powieść. Natomiast na pewno bym go nie sklonowała, z jednego prostego powodu: nie klonuje się relacji, nie klonuje się uczucia i tego, co wypracowujemy w procesie wspólnego życia – powiedziała w rozmowie z dziennikarzem telewizji TVN 24 behawiorystka zwierzęca Aneta Awtoniuk, stała felietonistka naszego miesięcznika „Mój Pies i Kot”.

Barbra Streisand z psami
fot. Instagram/Barbra Streisand

Wygląd czy więź – co jest ważniejsze?

Aneta Awtoniuk w kontekście informacji o tym, że Barbra Streisand sklonowała psa, i o tym, że takich zabiegów odbywa się około stu rocznie (Anetę Awtoniuk pytano o taką możliwość także w Polsce) zadała pytanie. Czy istotne jest to, jak nasz pies wygląda, czy istotne jest to, jaki on jest, jaką mamy z nim więź?

Podkreśliła, że dla sklonowanego zwierzęcia właściciel jest kompletnie obcym człowiekiem, bo nie klonujemy emocji, klonujemy tylko genotyp. Właściciel może, dotykając sklonowanego psa, czuć, jakby dotykał swego pierwszego pupila, ale nowy pies tego nie czuje. Zdaniem Anety Awtoniuk takie pomysły to jednak (choć stara się zrozumieć uczucia kierujące osobami decydującymi się na to) wynik egoizmu, miłości do siebie, zaspokojenia własnych potrzeb.

Można sklonować wygląd swojego psa, ale nie można sklonować jego duszy. Za każdym razem, gdy patrzę na ich pyszczki, myślę o Samancie – pisze Barbra Streisand.

Gwiazda rozumie więc to, ale jednak zdecydowała się na klonowanie.

Autor: Magdalena Ciszewska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników