Beagle ucieka na spacerach, owczarek goni samochody? Dowiedz się, dlaczego to twoja wina - Psy.pl - mamy nosa!
Beagle

Beagle ucieka na spacerach, owczarek goni samochody? Dowiedz się, dlaczego to twoja wina

Na świecie istnieje około 400 ras psów, z których większość powstała po to, by wykonywać konkretną pracę. Skąd pomysł, że pies stworzony do polowania na zwierzynę czy wypasania owiec będzie świetnym towarzyszem rodziny z dziećmi? W dodatku rodziny mieszkającej w bloku i spędzającej większość czasu w pracy i szkole?

Wielu właścicieli psów skarży się na przeróżne problemy, które mają ze swoimi zwierzakami. Większość z tych problemów się powtarza i jest związana z konkretnymi rasami (albo typami ras, bo nie chodzi tu wyłącznie o psy rasowe).

Dlatego psi szkoleniowcy zupełnie się nie dziwią, gdy przychodzi do nich właściciel jamnika i pyta, co zrobić, ponieważ pies uporczywie kopie w ogrodzie. Trenerzy są też przyzwyczajeni do narzekań opiekunów beagle’i, że te ciągle uciekają na spacerach albo do skarg wykończonych właścicieli owczarków niemieckich, które bez ustanku gonią samochody i rowery… Czemu te psy to robią? Czyżby na złość właścicielom?

Nic z tego. Psy gonią, kopią i biegają, ponieważ do tego zostały stworzone. Wystarczy zerknąć do historii rasy psa, którego jesteśmy właścicielem (albo do rasy, do której nasz kundelek jest najbardziej podobny) i poczytać, jakie są naturalne predyspozycje posiadanego przez nas czworonoga. Obszerne opisy ras znajdziecie tutaj – KLIK!

Beagle to nie kanapowiec

W historii wyczytamy wiele ciekawych rzeczy. Możemy się na przykład dowiedzieć, że beagle to stara angielska rasa psów gończych. Zostały wyhodowane do pracy podczas polowań, a ponieważ były dość zwinne i szybkie, wykorzystywano je przede wszystkim do polowania na króliki. Trzymano je w wielkich złajach liczących nawet kilkadziesiąt psów.

Co z tego wynika? Że to pies o silnym instynkcie myśliwskim, który ma świetny węch, lubi – i musi – dużo biegać na otwartych przestrzeniach, a przyzwyczajony do życia w grupie, nie znosi samotności. Ten opis nie brzmi raczej jak charakterystyka blokowego kanapowca. Szkoda, że często o tym zapominamy. Beagle zamknięty na wiele godzin w mieszkaniu i wyprowadzany jedynie na krótkie spacery wokół bloku będzie szukał sposobu na zrealizowanie swoich naturalnych potrzeb.

Jeśli nie będzie miał zapewnionych długich, atrakcyjnych spacerów, szybko skorzysta z okazji, by udać się na taki spacer samodzielnie. Wyprowadzany na spacery do lasu, gdy tylko zwietrzy zwierzynę, ucieknie – dlatego powinien chodzić wyłącznie na długiej lince, by się po prostu nie zgubił.

Często problemy z beagle’em kończą się, gdy tylko zapewni mu się zajęcia, jakich – jako pies myśliwski – wymaga. A że trzeba przeznaczyć na to wiele godzin w tygodniu? No cóż… Można to było przewidzieć, biorąc do domu psa z grupy ras gończych.

Owczarek niemiecki
fot. Shutterstock

Onek nie będzie leżał i pachniał

Podobnie wygląda sytuacja z owczarkami niemieckimi. To psy – jak sama nazwa wskazuje – z grupy owczarków, a więc psów niegdyś parających się pasterstwem. Przodkowie onków to wiejskie psy pilnujące dobytku. Psy stworzone do pracy u boku człowieka, które wymagają ciągłego zajęcia. Inaczej – na przykład zostawiane na całe dnie w ogrodach – same sobie te zajęcia znajdują. Biegają wzdłuż płotu, bez przerwy szczekają, gonią przemieszczające się obiekty, takie jak samochody, motory, rowery (instynkt łowiecki!).

Zamykanie ich w boksach (czyli jeszcze większa izolacja!) tylko pogarsza sprawę. Niewyprowadzanie na spacery prowadzi często do agresji. I taki pies, którego boi się już nawet sam właściciel, trafia czasem do behawiorysty. Pies, który nie ma zapewnionych żadnych potrzeb. Którego naturalne zachowania (gonienie, przebywanie z człowiekiem, wykonywanie zadań) zostały zupełnie stłamszone, a jedyne oczekiwania to „żeby siedział grzecznie na podwórku”. Tytan pracy, pełen energii i instynktów ma jedynie wyglądać? To się raczej nie uda.

Jakie potrzeby ma twój pies?

Dlatego każdy, ale to każdy musi się naprawdę bardzo dobrze zastanowić, zanim weźmie psa pod opiekę. Aby potem nie było niespodzianek i wzajemnych rozczarowań. Schroniska już pękają w szwach od psów, które uciekały, szczekały, kopały, gryzły… Bo były sfrustowane. Bo nikt się nimi nie zajmował. Bo nikt nie zadał sobie trudu, by dowiedzieć się, jakie dany pies ma potrzeby. Bo ludzie przenoszą swoje nierealne oczekiwania na psy, zapominając, że są one żywymi, czującymi istotami.

I nie ma tu znaczenia, czy mówimy o psie rasowym, czyli z rodowodem, czy o psie w typie jakiejś rasy. Każdy pies ma jakieś potrzeby – wystarczy tylko dowiedzieć się, jakie. I im sprostać. Jeśli już wziąłeś pod swój dach psa, masz etyczny obowiązek się nim zajmować.

A jeśli właśnie to czytasz, właścicielu beagle’a (fana ucieczek) albo właścicielu jack russell terriera (amatora przekopywania działki), zrób sobie szybki rachunek sumienia. Czy na pewno zapewniasz swojemu psu wszystko, czego potrzebuje? Odpowiednią ilość ruchu, spacerów, zabaw z innymi psami? Jeśli nie, nadal nie jest jeszcze za późno – weź się do pracy! W razie problemów skonsultuj się z dobrym psim szkoleniowcem lub behawiorystą. I spraw, by twój pies był szczęśliwy! To wcale nie jest takie trudne, jak się niektórym wydaje…

Autor: Aleksandra Więcławska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *