Bez wody i na metrowych łańcuchach. Tak wciąż jeszcze trzyma się w Polsce psy - Psy.pl - mamy nosa!
Pies na łańcuchu

Bez wody i na metrowych łańcuchach. Tak wciąż jeszcze trzyma się w Polsce psy

Pięć psów odebrano z domu w Janówku w gminie Wieliszew. To, co zastali na miejscu inspektorzy z Fundacji Przyjaciele Braci Mniejszych, nie mieści się w głowie. Jeszcze smutniejsze jest to, że takich miejsc jest wciąż mnóstwo. Cierpią tam żywe istoty.

Fundacja Przyjaciele Braci Mniejszych prowadząca schronisko dla psów w Nowym Dworze Mazowieckim dostała zgłoszenie o psach przebywających w złych warunkach. Znajdowały się też w kiepskim stanie fizycznym.

Pies w budzie
fot. Facebook / Fundacja Przyjaciele Braci Mniejszych

Gdy dotarliśmy na miejsce, nie mieliśmy żadnych wątpliwości co do tego, że psy trzeba zabrać! Na terenie znajdowało się w sumie 5 psów (4 samce i 1 suczka). Psy były przykute łańcuchami do „bud”, długość łańcucha była nie dłuższa niż 1 metr! Psy nie miały stałego dostępu do wody, są wychudzone, zaniedbane i całkowicie dzikie! Trzy psy przebywały w zamkniętych, śmierdzących i całkowicie pozbawionych światła komórkach, na widok człowieka uciekały w najciemniejszy kąt i kuliły się 🙁 Jeden z psów ma wybitą, ropiejącą gałkę oczną. Aż strach pomyśleć, co go spotkało i jak bardzo musiał cierpieć 🙁 – napisali przedstawiciele fundacji na swoim profilu na Facebooku.

Psy za ogrodzeniem
fot. Facebook / Fundacja Przyjaciele Braci Mniejszych

W interwencji w Janówku brali też udział urzędnicy gminnego wydziału ochrony środowiska oraz policjanci. Wszystkie psy trafiły do schroniska w Nowym Dworze Mazowieckim.

Nasza rola jest taka, że musimy się teraz zająć tymi psiakami, odkarmić je, zaszczepić, odrobaczyć i – co najważniejsze – cywilizować. Psy są po prostu zdziczałe, boją się człowieka. Zajmie się nimi behawiorystka – tłumaczyła dziennikarzom portalu gazetapowiatowa.pl przedstawicielka schroniska w Nowym Dworze Mazowieckim.

Terapia z behawiorystą to dla zwierzaków szansa, by mogły znaleźć nowe domy. Takie, w których nie będą trzymane na metrowych łańcuchach, a żywienie i pojenie ich nie będzie czymś niezwykłym. A przede wszystkim dostaną morze miłości.

Sprawa znajdzie zakończenie w sądzie, gdzie Fundacja Przyjaciele Braci Mniejszych wystąpi jako oskarżyciel przeciwko osobom, którym psy zostały odebrane.

Pies z wybitym okiem
fot. Facebook / Fundacja Przyjaciele Braci Mniejszych

Smutne w tej historii jest też to, że w gminie Wieliszew przez ostatnie cztery lata niewiele się zmieniło. Mnóstwo psów wciąż cierpi tak jak w 2013 roku. Gminę odwiedzili wtedy przedstawiciele redakcji portalu Psy.pl, dziennikarze programu TVN „Uwaga!” i Pola Pospieszalska, ówczesna ambasadorka naszej akcji „Zerwijmy łańcuchy”. Opisaliśmy tę wizytę na naszych łamach – KLIK!

Autor: Magdalena Ciszewska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także
  • bea
    bea 28 maja 2017 o 14:47

    Powinien być zakaz trzymania psów na łańcuchu.

  • Aga wiec
    Aga wiec 29 maja 2017 o 00:28

    Bo jest taki zakaz..
    Ludzie nie maja serc.. Wieśniaki.

  • Mariola
    Mariola 29 maja 2017 o 23:28

    Po pobycie w Polsce jestem chora, pisze do fundacji, szukam ludzi, ktorzy mogliby pomoc w uwolnieniu wielu psow! Chore przepisy w Polsce! Wstyd!

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *