Bezdomny Peter i jego pies Buster znowu razem!

Jane Pierantozzi, szefowa organizacji Faithful Friends, w której schronisku przebywał Buster, podkreśla, że była poruszona postawą Petera w te trudne dni.

 – Większość osób w jego sytuacji życiowej wpadłaby w depresję albo okazywałaby gniew, ale nie Peter. Mówił, że nie ma się na co uskarżać dopóki Buster jest bezpieczny i póki ma nadzieję, że kiedyś go odzyska – powiedziała.

O historii Petera i Bustera w lokalnej gazecie przeczytała Donna Dennis-Vandenheuvel, mieszkanka Delaware. Przejęta ich losem założyła specjalną stronę, dzięki której można było zbierać dla nich fundusze. Społeczność internetowa zebrała ponad 32 tysiące dolarów na nowy start dla mężczyzny i jego psa. Nieznany ofiarodawca dorzucił też furgonetkę w bardzo dobrym stanie, dzięki której Peter będzie mógł dojeżdżać do pracy.

Peter pracował dorywczo w przytulisku dla zwierząt, w którym przebywał Buster, a teraz udało mu się znaleźć pracę na pełen etat w firmie zajmującej się ochroną przeciwpożarową: Wayman Fire Protection. Warto dodać, że instytucja ta jest bardzo przyjazna psom, a nawet zatrudnia na etacie boston terriera Charliego, pełniącego funkcję Dyrektora Działu Powitań. Nic dziwnego, że szefowie firmy łaskawym okiem spojrzeli na zgłoszenie Petera.

To nie koniec świątecznego cudu, który wydarzył się w życiu Petera i Bustera. Dzięki dotacjom udało się wynająć dla nich umeblowane mieszkanie, za które opłacono czynsz na pół roku z góry. Pozwoli to Peterowi stanąć na własnych nogach. W tym tygodniu Peter odebrał też swojego ukochanego psa ze schroniska Faithful Friends. Tak to los bezdomnego i jego ukochanego psa zmienił się diametralnie dzięki dobrej woli i hojności wielu ludzi. PŁ