Bezprawne zakazy - Psy.pl - mamy nosa!

Bezprawne zakazy

Tabliczki zakazujące psom wstępu wyrastają na trawnikach i w innych miejscach publi­cznych jak grzyby po deszczu. Nie wszystkie zostały postawione zgodnie z prawem. Jak rozpoznać, które zakazy rzeczywiście trzeba respektować?

W wyniku braku jednolitych i przejrzystych przepisów spacery z psem mogą się przerodzić w slalom między tabliczkami z zakazami. Na lewo „zakaz wyprowadzania psów”, na prawo „zakaz deptania trawników”. Odróżnienie, który obowiązuje, a który jest tylko czyjąś samowolą, nie jest łatwe. Warto w tym celu poznać obowiązujący w gminie regulamin. Dowiemy się z niego nie tylko tego, czy powinniśmy wyprowadzać psa na smyczy i w kagańcu, ale również, które tereny są objęte zakazem wstępu dla naszych czworonogów (zwykle chodzi o place zabaw dla dzieci czy cmentarze). Regulamin może również określać wygląd tabliczek z zakazami – wtedy bez problemu odróżnimy te legalne od nieważnych. Jeżeli tego nie reguluje, warto się dowiedzieć w gminie, jak takie znaki powinny wyglądać.

Samowolnie zakazy stawiają zwykle miłośnicy trawników. Zakaz taki jest jednak nieważny. Co więcej – może naruszać prawo i podlegać karze! Zgodnie z art. 63a § 1 kodeksu wykroczeń: „Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny”. Dlatego z jednej strony sami przestrzegajmy przepisów regulaminu, sprzątajmy po naszym pupilu, ale z drugiej – zawiadamiajmy straż miejską o dziwnych zakazach.

Osobnym problemem są prywatne ogródki powstające pod osiedlowymi blokami – to klasyczne przykłady samowoli. Władze spółdzielni zwykle tolerują takie oazy, chcąc uniknąć konfliktu z ogrodnikami hobbystami, ale miejsca te nie podlegają szczególnej ochronie i ustawiane tam zakazy wstępu nie mają mocy prawnej.

Oczywiście spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe za pomocą regulaminów również określają prawa i obowiązki właścicieli lokali. W ten sposób mogą powstać przepisy nie zawsze przychylne czworonogom. Typowym przykładem jest zakaz wyprowadzania psów na terenie osiedla. Taki kuriozalny zapis jest ważny, nawet jeśli nie został wydzielony teren dla psów. Broniąc się przed takimi przepisami, należy uważnie śledzić uchwały spółdzielni lub wspólnoty i w razie potrzeby je zaskarżać. Aby jednak takie działanie było skuteczne, należy wystąpić do sądu nie później niż sześć tygodni od podjęcia uchwały godzącej w nasze interesy.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *