Eutanazja przez koronawirusa? To fake news!


Cała Polska drży przed nowym wirusem. Trudno się dziwić, sprawa jest bardzo poważna. Co mają zrobić osoby na kwarantannach lub w szpitalach, które posiadają w domu psy? Ktoś musi się nimi przecież opiekować i je wyprowadzić. Na tę okoliczność powstały już liczne inicjatywy społeczne i sąsiedzkie. Kto może, pomaga tym, co wychodzić nie mogą.

Eutanazja psa przez koronawirusa? Z obawy przed tym, że pupil przenosi chorobę? Przedstawię wam mój punkt widzenia, jak widzę to ja – lekarz weterynarii – oraz moje koleżanki i koledzy z gabinetu.

Prawdą jest, że psy, tak jak i koty, zapadają na choroby wywoływane koronawirusami. U psów jest to łagodna biegunka. Zwykle leczy się jedynie objawy choroby i organizm sam sobie radzi z wirusem. U kotów może rozwinąć się FIP (zakaźne zapalenie otrzewnej). Wirusy wywołujące choroby u zwierząt domowych należą do grup alfa i beta. Nie ma to nic wspólnego z zapaleniem płuc – którego teraz wszyscy się obawiamy. Koronawirusy atakujące ludzi należą do grup delta i gamma. Są ze sobą spokrewnione, ale jednocześnie od siebie różne.

Eutanazja przez koronawirusa? To niemożliwe!

W internecie aż huczy od newsów dotyczących rzekomego szturmu właścicieli zwierząt na lecznice weterynaryjne z żądaniami uśpienia psa. Dlaczego? Opiekunowie ponoć obawiają się zakażenia od psów koronawirusem! Już tłumaczę, dlaczego – na szczęście – nie ma takiej możliwości.

Powiedzmy sobie jasno – psy nie zarażają i nie ma żadnych podstaw, by się ich pozbywać. Nie stwierdzono nieuszkodzonej cząstki wirusa w jamie nosowej ani w płucach zwierząt domowych. Obecne były jedynie fragmenty wirusa. Te mogły być zwyczajnie wessane przez psa czy kota od zakażonych ludzi. Co za tym idzie – to człowiek stanowi rezerwuar wirusa, a nie pies czy kot!

Czy ludzie naprawdę chcą usypiać zwierzęta?

Od początku tej historii sama byłam ciekawa, czy faktycznie takie sytuacje i żądania właścicieli się zdarzają. Mnie nie trafił się jak dotąd ani jeden taki przypadek. Wtedy na weterynaryjnej grupie na Facebooku pojawiło się pytanie o eutanazję w związku z wirusem od innego lekarza – widocznie jego też zaciekawił temat.

Pod postem pojawiła się ogromna ilość odpowiedzi od weterynarzy z całej Polski. Nie było ani jednego komentarza potwierdzającego fake newsy z sieci! Podniesiony natomiast został temat, który często się pojawia przy okazji świąt czy wakacji, że zdarzają się przypadki właścicieli, którzy na fali koronawirusa chcą skorzystać z „okazji” i uśpić starego psa.

Skąd w takim razie cała masa tak dziwnych doniesień? Tego zrozumieć nie umiem. Po co ktokolwiek wymyśla takie plotki? Niestety ludzie wierzą we wszystkie doniesienia, a już szczególnie te sensacyjne. Dodatkowo rozeszło się to w tempie błyskawicznym i od razu wszyscy zaczęli o tym mówić. Wygląda na to, że informacja pojawiła się w internecie wyłącznie po to, aby się „klikało”. Całe szczęście, że tak szybko jak te plotki się rozeszły, tak szybko zostały zdementowane.

Oficjalne oświadczenie, by ukrócić plotki

Doszło do tego, że Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna wydała oficjalne oświadczenie. Także WHO oraz Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt (WSAVA) nie pozostały milczące, ponieważ informacja ta była fałszywa i ogromnie szkodliwa. Wszyscy są zgodni co do bezpieczeństwa właścicieli psów i kotów – od pupili się koronawirusem nie zarazimy. Można je głaskać, przytulać i nic nam nie grozi z ich strony.

NIE MA EUTANAZJI NA ŻYCZENIE!Poniżej publikujemy komunikat Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej.Informacje o…

Opublikowany przez Warszawska Izba Lekarsko-Weterynaryjna Wtorek, 17 marca 2020

Wszyscy, którzy rozważali oddanie pupili do schroniska lub, co gorsza, wyrzucenie ich na ulicę czy do lasu – NIE RÓBCIE TEGO! Jesteście z nimi bezpieczni. Poza tym przypominam, że zwierzęta domowe podnoszą poziom endorfin i serotoniny, a więc pomagają się odstresować, chroniąc nas tym samym przed zachorowaniem. I tego się trzymajmy!