Hejterzy są wszędzie. Niestety

Ciężko stwierdzić, skąd u nich się to bierze. Czy to kwestia niedowartościowania, braku realnych znajomych bądź przyjaciół, a może dzięki anonimowości, jaką toleruje internet. Czasem korzystają z wypracowanego przez lata autorytetu. A potem, nie wiedzieć czemu, zamiast dalej się rozwijać, szukać, dążyć, dochodzą do punktu wszechwiedzy. Oni więcej nie muszą, bo wiedzą wszystko. Starać się bardziej też nie trzeba, bo widzieli i słyszeli już wszystko. A ty, jeśli jesteś początkujący i zadasz pytanie nowicjusza właśnie takiej osobie… biada ci!

Zapytaj o…

Zapytaj o najlepszą hodowlę danej rasy, bo chcesz mieć szczeniaka z dobrego źródła. Hejterzy wytkną ci, że to pies nie dla ciebie, a ty pojęcia o psach nie masz. Zrezygnuj, zapomnij, a najlepiej zniknij.

Zapytaj o wskazówki w postępowaniu z psem przy jakimś problemie, a zostaniesz wyzwany od ignorantów, dzieciaczków, i że „z czym ty do ludzi”.

Zaproponuj spotkanie dla psiarzy albo pomysł angażujący większą społeczność, a usłyszysz, jakie to głupie, płytkie, niepotrzebne i jednym słowem „żenada”. Tylko ta żenada polega tu na tym, że komentuje najczęściej ten, co sam nic nie (z)robi. Hejterzy poprawiają, krytykują, ale lepiej/inaczej/sensowniej niż ty niczego nie zrobią. Teoretycy bez praktyki bądź z praktyką na wyłącznie swoim podwórku. Empatii i altruizmu od nich nie oczekuj.

Hejterzy – nie daj im się zniszczyć

Więc gdy następnym razem spotkasz Pana Wszechwiedzącego, co to potrafi tylko pluć jadem, a konkretów przedstawić nie może, machnij na niego ręką. Nie dyskutuj, nie zniżaj się do jego poziomu, nie daj się wyprowadzić z równowagi.

I nieważne, czy to dotyczy ciebie czy twojego psa, a może innej sfery twojego życia. Nie wpuszczaj go do swojej głowy i nie pozwól się niszczyć. Wręcz przeciwnie. Życz mu wszystkiego najlepszego, a pamiętaj o jednym: na krytykę pozwalaj tym, co są na twoim poziomie.