10 patentów na to, jak być ekopsiarzem

Przed wami 10 patentów na to, jak być ekopsiarzem i jak żyć bardziej świadomie w stylu less waste. Wiedzieliście o nich? To nie moda - to konieczność!

Ekologia to już nie tylko moda, ale konieczność. Świat zalewają śmiecie i plastik. Zastanawiałeś się kiedyś, ile śmieci produkujesz ty i twój pies? Dużo… Czy w ogóle da się być ekopsiarzem?

Przed wami 10 patentów na to, jak być ekopsiarzem i jak żyć bardziej świadomie w stylu less waste. Wiedzieliście o nich?

Jak być eko, zero waste i less waste psiarzem? Z czym to się je?

W dzisiejszych czasach bycie eko i ekologiczny styl życia to już nie tylko droga moda czy fanaberie. To konieczność, aby kolejne pokolenia mogły żyć na naszej planecie. Ekologiczny styl życia nie jest taki straszny i trudny jak niektórzy sądzą.

Zero waste to w skrócie dążenie do zredukowania wytwarzanych śmieci do zera. Stan praktycznie niemożliwy do osiągnięcia i zrażający wiele osób do spróbowania bardziej ekologicznego stylu życia.

Less waste to ni mniej, ni więcej, jak „mniej śmieci”. Takie podejście wydaje się o wiele bardziej racjonalne i jest do zrealizowania przez każdego z nas. Warto zacząć od małych kroków. Za każdą, nawet najmniejszą zmianę środowisko naturalne będzie nam wdzięczne.

Skoro znamy już podstawy, to jak zastosować je w naszym życiu? Czy w ogóle da się być ekopsiarzem i czy jest to trudne? Zobaczcie 10 prostych, tanich i sprawdzonych patentów na bycie ekopsiarzem! Tak, bycie eko wcale nie musi być drogie i warto wprowadzić kilka zmian w swoje życie.

1. Karma i przysmaki

Zacznijmy od jedzenia, bo tego psa nie możemy pozbawić, a jednocześnie karmy i przysmaki naszego psa są zawsze w coś zapakowane. Jeśli tylko możemy, to wybierajmy te w papierowych opakowaniach albo przynajmniej w takich, które można poddać recyklingowi. Kupujmy większe worki – w ten sposób będzie mniej śmieci. Unikajmy pojedynczo pakowanych w folię przysmaków. Najrozsądniej byłoby kupować karmę na wagę do własnego pojemnika, ale wtedy nie mamy gwarancji jej świeżości.

Najlepszym rozwiązaniem byłaby odpowiednio zbilansowana i suplementowana dieta BARF. Mięso jednak należałoby kupować u lokalnych rolników, a nie na tackach w markecie. Jeśli decydujemy się na mokrą karmę, to wybierzmy puszki lub opakowania, które nadają się do recyklingu.

Warto też zapoznać się z polityką producenta karmy. Czy firma dba o środowisko, skąd pochodzą produkty użyte do produkcji karmy i przysmaków, czy linia produkcyjna jest nowoczesna i ekologiczna?

2. Miski

Najpopularniejsze są miski plastikowe, które są także najtańsze. Ale i najbardziej niebezpieczne zarówno dla psa, jak i dla środowiska. Łatwo się niszczą i częściej musimy wymieniać je na nowe. W zarysowanych zbierają się trudne do doczyszczenia resztki jedzenia, które sprzyjają rozwojowi bakterii.

Najtrwalsze i najbardziej ekologiczne są miski metalowe. Wybierzmy te ze stali nierdzewnej, a posłużą psu prawdopodobnie przez całe jego życie.

Składane miseczki turystyczne ułatwiają życie na spacerach i podczas podróży, ale są nietrwałe i nieekologiczne. Rozejrzyjmy się na rynku za droższymi, które są produkowane z naturalnej gumy i np. z łusek ryżu.

3. Woreczki na psie kupy

Po psie sprzątać trzeba i nie podlega to żadnej dyskusji, ale gdzie tu ekologia? Kupa w zwykłym foliowym worku ma się nijak do bycia eko. Popularne woreczki biodegradowalne też nie załatwiają sprawy, bo rozkładają się wyłącznie w pewnych warunkach i nie jest to rozkład całkowity. Jeśli możemy, wybierajmy torebki papierowe lub woreczki kompostowalne (produkowane głównie ze skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej), które ulegają całkowitemu rozkładowi w około 45 dni. Dodatkowo nie zawierają polietylenu.

4. Smycze, szelki, obroże i ubranka

Jeśli nie musimy, to nie kupujmy dziesiątego kompletu, jeśli pozostałe są w dobrym stanie. Może warto oddać niepotrzebne rzeczy do fundacji lub schroniska, zamiast wyrzucać? Alternatywą jest akcja wymiany między znajomymi lub lokalnymi psiarzami. Niestety, ale trudno w Polsce znaleźć ekologiczne akcesoria dla psów. W przypadku ubrań, ale i smyczy, obroży oraz szelek zawsze lepiej postawić na jakość i trwałość oraz dobrze wymierzyć psa. Unikniemy wtedy częstego kupowania nowych rzeczy i wyrzucania tych, które się zużyły.

5. Zabawki

A może, zamiast kupować kolejne, bo pies znudził się starymi zabawkami, zrobić by je samodzielnie? W ten sposób możemy nadać starym rzeczom drugie życie, a pies będzie miał frajdę. Ze starego koca, szalika, polarowej bluzy, a nawet ze starej koszulki możemy zrobić przeróżne szarpaki, supełki do memłania, a także modną i popularną matę węchową.

Warto poszukać używanych zabawek na grupach sprzedażowych lub zorganizować wymianę z innymi psiarzami. Tekturowe pudełka po jajkach, kartony i kartoniki przydadzą się do zabaw węchowych.

Rozejrzyjmy się na rynku także za zabawkami pochodzącymi z naturalnych materiałów, takich jak liny konopne. Przy okazji są one bezpieczne, nawet jeśli pies je zje, bo nie zalegają w żołądku. Warto szukać zabawek z recyklingu. Jeśli już podejmujemy decyzję o zakupie, to warto kupić kilka droższych, ale trwałych i wysokiej jakości zabawek niż kilkanaście/kilkadziesiąt byle jakich, gumowych, za 5 zł, które najpewniej zaraz wylądują popsute w śmietniku.

6. Legowisko

Tu obowiązuje ta sama zasada, co w przypadku zabawek i wszelkich spacerowych akcesoriów. Im lepsze materiały, porządniejsze wykonanie i nieco wyższa cena, tym legowisko dłużej posłuży. Tym samym nie będziemy co roku generować kolejnego śmiecia lub nawet kilku śmieci w postaci kocyków, tandetnych posłań i poduch z marketu.

7. Kąpiel i pielęgnacja

Postawmy na ekologiczne kosmetyki , które nie zawierają szkodliwych substancji takich jak: SLS, SLES, parabeny, silikony. Zdrowie psa i bezpieczeństwo przede wszystkim. Skład psich kosmetyków jest też niezwykle ważny dla wody i gleby – te o naturalnym składzie nie zanieczyszczają środowiska. Starajmy się wybierać mydła w kostce lub postawmy na szklane opakowania albo takie, które podlegają recyklingowi. Może warto rozważyć zakup większych pojemności i podzielić się kosmetykami z zaprzyjaźnionymi psiarzami? Warto zwrócić uwagę także na to, czy kosmetyki były testowane na zwierzętach i unikać takich produktów.

8. Zakupy

Nie kupuj u firm, które do pakowania używają tony folii. Jeśli wyjątkowo lubisz ich produkty, to zapytaj, czy mogą pakować w sposób eko. Może nie zdawali sobie sprawy, że dla ich klientów jest to ważne. Poproś o niedodawanie zbędnych metek, plastikowych łączników, kokardek i innych niepotrzebnych ozdóbek. Może paragon/fakturę da się przesłać mailem zamiast tradycyjnie drukować je w wersji papierowej.

Postaraj się zminimalizować wpływ twojej konsumpcji na środowisko. W wielu przypadkach kupujemy rzeczy, których de facto nie potrzebujemy. Jeśli faktycznie czegoś nie potrzebujesz, nie kupuj tego.

9. Woda, kawa i jedzenie na wynos

Wiadomo, że woda podczas spacerów jest niezbędna. Najlepiej zabierz z domu od razu zapas, który wystarczy i tobie, i psu. Unikniesz w ten sposób zakupu wody w plastikowych butelkach po drodze. Często wychodzisz w biegu, masz ochotę na kawę albo idziecie z psem i ze znajomymi do knajpy? Nie bierz kawy w jednorazowych kubkach – możesz nosić swój termiczny i prosić o nalanie napoju do niego. Rezygnuj z plastikowych słomek, talerzy i sztućców.

Zastanów się nad własnym termosem lub termosem obiadowym (idealnie sprawdza się na dalsze, całodniowe wędrówki). Postaw na metalowe butelki i bidony dobrej jakości. Jeśli wybierasz te szklane, to uważaj, aby ich nie potłuc. Warto zainwestować w szklany dzbanek filtrujący i pić kranówkę, zamiast ciągle znosić całymi zgrzewkami plastikowe butelki do domu i generować kolejne worki śmieci.

10. Spacery i podróże

Jeśli masz zdrowego psa i mieszkasz dwa kilometry od parku, to – dla dobra wszystkich – warto wyjść nieco wcześniej i przejść się pieszo, zamiast zawsze i wszędzie podjeżdżać samochodem. Na wycieczkę za miasto warto wybrać się ze znajomymi jednym samochodem albo zdecydować się na pociąg czy autobus. A może szalona wyprawa rowerowa? Dla psa oczywiście wygodny i zacieniony wózek, bo bieganie po asfalcie i w słońcu żadnemu psu na dobre nie wyjdzie.

Jeśli wasza okolica spacerowa jest mocno zaśmiecona, to spróbuj na weekend zorganizować grupkę ludzi i – spacerując – uprzątnijcie teren. Wszystkim będzie żyło się lepiej i będzie przyjemniej spacerować.

Co jeszcze można zrobić, żeby być bardziej ekopsiarzem?

Po pierwsze, nie dajmy się zwariować! Jeśli mamy sporo plastikowych gadżetów typu miski czy butelki i pojemniki na smaczki czy na zabawki i są w dobrym stanie, to kiepskim pomysłem jest wyrzucenie wszystkiego i zakup nowych, bardziej eko zamienników. Poczekajmy, aż obecne się zużyją. Nie kupujmy więcej plastiku i stopniowo przechodźmy na jasną stronę mocy.

Do sprzątania czy wycierania psa wybierajmy ręczniki i ścierki wielokrotnego użytku, które po praniu służą przez wiele lat. Zrezygnujmy z jednorazowych ściereczek. Może warto do sprzątania wykorzystywać babcine sposoby, takie jak woda z octem, a zamiast odkamieniaczy – soda oczyszczona lub kwasek cytrynowy. W sieci znajdziecie masę inspiracji i pomysłów na to, jak żyć bardziej eko. I tobie, i psu (zwłaszcza jeśli jesteście alergikami) wyjdzie to na zdrowie.

Dajcie znać, czy zwracacie w waszym życiu uwagę na ekologię i na środowisko naturalne. Czy wiedzieliście, jak można w łatwy sposób być bardziej ekopsiarzem? A może macie swoje sprawdzone patenty na wytwarzanie mniejszej ilości śmieci? Koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach!