Mity o psach kontra nauka i historia - PSY.pl - portal o psach
Dwa psiaki

Mity o psach kontra nauka i historia

Oto 8 mitów o psach! Czy znasz je wszystkie?

1. To był tylko pies

Ile razy spotkałeś się z sytuacją, kiedy tobie lub komuś ze znajomych było wstyd przyznać się do tęsknoty za czworonogiem, który odszedł? Choć mamy (wydawałoby się) postępowy XXI wiek, nadal w wielu regionach świata żałoba po psie jest uczuciem niemile widzianym. Dla pracodawców, współpracowników, osób neutralnie nastawionych do zwierząt – wręcz czymś niezrozumiałym.

Tymczasem wspólne groby psów i ludzi można znaleźć już we wczesnych kulturach, tych prehistorycznych i starożytnych. Czyżby nasi przodkowie mieli lepsze zdanie o naszych psach? A nawet jeśli to był tylko zabobon (pies miał doprowadzić duszę nieszczęśnika prosto do raju bądź też pilnować jej, by nie zbłądziła na tamtym świecie), nauka potwierdza, że długa relacja z psem pod względem fizjologicznym jest porównywalna do uczuć, jakie żywimy np. do naszego partnera. Dlatego żałoba po czworonogu jest i powinna być czymś zupełnie akceptowalnym przez społeczeństwo.

2. Psów ras północnych nie da się nauczyć przywołania

Prawdą jest, że najstarsze rasy psów obecnie muszą czasem toczyć wewnętrzną walkę ze swoimi instynktami. Malamut czy też husky goniący za sarną w lesie to nie tylko pojawiające się historie, ale dla niektórych właścicieli powód, by tym psom uniemożliwić swobodne bieganie. Warto jednak napomknąć, że żaden pies nie rodzi się z wypracowanym przywołaniem, a co prawda żmudny, ale konsekwentny trening jest kluczem do sukcesu.

Jednak gdy człowiek selekcjonował psy zaprzęgowe, miały być one towarzyszami trwającymi w jednym miejscu na obrzeżach obozowiska. Chodziło o to, by psy szybko mogły się poderwać i dać z siebie wszystko, gdy w końcu dostaną sygnał do wyruszenia w drogę.

3. Zazdrość nie jest przywilejem psów

A jednak. Nauka potwiedziła to, co właściciele psów doskonale wiedzieli od dawna (Harris CR, Prouvost C 2014 „Jealousy in Dogs”). Psy potrafią być i są zazdrosne. Emocja ta prawie zawsze powiązana jest z obecnością innego psa lub człowieka, któremu poświęcamy całą uwagę, ignorując tym samym naszego pupila. Tak więc pies może być zazdrosny o pieszczoty, jakimi obsypujemy obcego psa, ale raczej nie będzie zazdrosny o to, że sami zjemy kurczaka, nie dzieląc się z nim resztkami.

Najczęstszą reakcją zazdrości jest chęć oddzielenia nas od osobnika, który przykuł naszą uwagę bądź natychmiastowe zjawienie się przed nami, mimo że wołaliśmy innego zwierzaka. Jest to niezwykle pomocne, gdy ma się w domu psa i kota. Kiedy mój pies nie wykazuje chęci posłusznego stawiennictwa, wystarczy krótkie „kici, kici”, by w ciągu sekundy pałętał mi się pod nogami. To chyba nasza najlepiej wypracowana komenda!

4. Dominacja

Temat, który do dziś budzi kontrowersje. Być może dlatego, że samo pojęcie jest źle rozumiane. Wedle nauki dominacja to nic innego, jak SPOKOJNE zachowania przywódcze. Dominacją więc nie jest warczenie na członków rodziny czy rzucanie się na każdorazowo spotkanego psa. Co najwyżej są to skutki zaburzeń.

Dla niektórych być może ciekawostką będzie, że serotonina podwyższa jej efekt – czyli raz jeszcze przypomnę: efekt spokojnego zachowania przywódczego. Wszak jest hormonem uspokajającym i działającym przeciwlękowo.

5. Nie patrz psu w oczy

Jeśli pies jest obcy, to racja. Ale reguła ta nie dotyczy naszych własnych psów. Według badań przeprowadzonych w 2015 roku w Japonii przez Miho Nagasawę i jego zespół, w trakcie dłuższego, wzajemnego kontaktu wzrokowego zarówno u psów, jak i ich właścicieli wzrastało stężenie oksytocyny – tzw. hormonu miłości.

Dlatego też… patrzmy w oczy naszych przyjaciół jak najczęściej. W końcu wszystkie są piękne. A może i nieprzyjaciół też?

6. Nie witaj się z psem po powrocie do domu

Stara metoda szkoleniowa stosowana do dziś. Żeby pies się nie ekscytował. Żeby nie zaczął tęsknić, gdy wyjdziemy. Ach, i żeby znał swoje miejsce w stadzie!

Co na to naukowcy? Psy, które zostały przyjacielsko powitane przez swojego pana (dotykowo i słownie), wykazywały jeszcze przez dwie godziny znacząco podwyższone stężenie oksytocyny. Kortyzol zaś spadał znacząco. Psy powitane jedynie słownie poziom kortyzolu utrzymały na niewiele niższym poziomie, podczas gdy stężenie oksytocyny było bardzo krótkotrwałe. Były to również psy, które szczekały podczas rytuału zauważalnie dłużej.

Jak myślicie, pies z której grupy następnym razem łatwiej zniesie rozłąkę? Przemyśl to, a w razie potrzeby uderz się w pierś i jutro przywitaj psa jak należy!

7. Za wyjątkowo dobrze wykonane zadanie należy się wyjątkowa nagroda

I znów musimy się zaskoczyć. Radość z oczekiwania na coś, co ma nastąpić, sama już w sobie jest nagrodą. To trochę jak ze świętami i dziećmi. Odliczanie do Gwiazdki i wytężone oczekiwanie na prezent często jest dla nich samych o wiele większym powodem do radości niż sam prezent, który później dostaną (o ile jest trafiony).

Układ nagrody naszych psów (ale również i nasz) jest aktywowany nie ze względu na wielkość samego smakołyka, pieszczoty czy dzięki zezwoleniu na kąpiel w sadzawce. Znaczenie ma wewnętrzna postawa oczekiwania, której pies nauczył się drogą doświadczeń: „Bo przecież spacer z moim panem zawsze jest super!”.

Zamiast więc skupiać się na rodzaju nagrody, pilnuj tego, aby pies gromadził dobre doświadczenia. Wtedy nawet zwykłe „ale dobrrry pies” będzie najlepszym możliwym wynagrodzeniem.

8. Uważaj na zabawę z psem i nie pozwól mu wygrywać

Kolejny mit. Zabawa nastawiona na rywalizację następuje tylko w przypadku zabawy psa z innym psem, w niektórych przypadkach i małym dzieckiem. Natomiast podczas zabawy psa i jego właściciela wydziela się koktajl oksytocyny i dopaminy, który działa scalająco na więzi. O innych korzyściach fizjologicznych, takich jak obniżenie poziomu stresu czy dużej dawce śmiechu przypominać nie trzeba?

Dlatego zabawa z psem jest niezbędna do stworzenia silnej relacji, pełnej zrozumienia i zaufania. Zatem… do dzieła!

Autor: Grzeczni Podopieczni
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *