Psiarzu, daj się lubić! 8 kroków do poprawy wizerunku psiarza w społeczeństwie

Co zrobić, żeby poprawić wizerunek psiarzy w społeczeństwie? Psiarzu, daj się lubić! Poniżej 8 prostych kroków, jak poprawić nasz wizerunek.

Psiarze to swoista i duża grupa społeczna. Niestety coraz częściej zauważam, że społeczeństwo nie lubi psiarzy. Co tu dużo mówić – sami jako grupa na to zapracowaliśmy… Szkoda tylko, że ten najgorszy procent psiarzy wpływa na złe postrzeganie całej reszty. Psiarzu, daj się lubić!

Krok 1. Pytaj, słuchaj, obserwuj i myśl!

Ludzie nie lubią nas, psiarzy, za bezmyślność. Co tu dużo mówić, sama jako opiekunka reaktywnego psa nie lubię sporej większości psiarzy za to, że nie pytają, czy mogą podejść z psem. Jak proszę o zabranie psa, to udają głuchych. Zdają się też nie widzieć, że skupiam psa na sobie i próbuję odejść ze zbyt trudnej dla mojego psa sytuacji. Podobnie to wygląda z psami wbiegającymi ludziom na koc w parku albo między bawiące się dzieci. Psiarzu, włącz myślenie! Kto pyta, nie błądzi. Słuchanie i obserwacja też są bardzo cenne i pomagają stać się bardziej lubianymi jednostkami w społeczeństwie.

Krok 2. Używaj magicznych słów

„Dzień dobry”, „proszę”, „dziękuję”, „przepraszam” i jeszcze kilka innych magicznych słów, których uczyli nas od najmłodszych lat. Serio działają cuda podczas kontaktów międzyludzkich! Spróbuj, a sam zobaczysz, o ile milszy można mieć dzień i spacer, będąc uprzejmym. Nasze dobre nastawienie ma też zbawienny wpływ na zachowanie naszego psa.

Krok 3. Kontroluj i reaguj

Ludzi serio nie obchodzi, czy twój pies coś zrobi, czy też nie. Jako właściciel nie masz prawa spuszczać swojego psa, który robi, co che, biega, gdzie chce, nie odwołuje się, skacze po ludziach. Kontroluj swojego psa zawsze i wszędzie, choć tą kontrolą nie musi być smycz i kaganiec. Dopóki jednak twój pies nie opanował do perfekcji posłuszeństwa, to jedynym pewnym środkiem kontroli nad nim jest smycz. Zwłaszcza jeśli spacerujecie w często uczęszczanych przez inne osoby miejscach publicznych. Nikt nie lubi biegających wszędzie i robiących co chcą psów. Niechęć z psa bardzo szybko przenosi się na jego właściciela, a potem na wszystkich psiarzy. Wczoraj widziałam dużego psa luzem w parku, który zaatakował biegacza. Właściciel nie umiał go odwołać, po zajściu nie zapiął psa na smycz. Jaką wizytówkę wystawił innym psiarzom? Jak biegacze mają czuć się bezpiecznie, widząc spuszczonego ze smyczy psa? Zawsze reaguj na zachowania swojego psa, bądź pierwszy, zanim on stworzy zagrożenie dla innych.

Krok 4. Sprzątaj

Sprzątaj po swoim psie i po sobie! Tu chyba dalsze wywody są zbędne. Kto lubi chodzić po brudnych i – dobitnie napiszę – zasranych trawnikach? Nikt! Nie wspomnę, jak potem wyglądają buty czy psie łapy. A wyobraź sobie, że z trawników korzystają dzieci i wiele innych osób. Nie dziw się, że psiarze nie są lubiani i każdy pies ma przypiętą łatkę „srającego, śmierdzącego kundla”. Dopóki to się nie zmieni, to zawsze będą wojenki psiarze kontra reszta świata.

Krok 5. Szanuj

Szanuj innych oraz przestrzeń publiczną, z której korzystasz, a i ciebie będą szanowali. W zasadzie w tym kroku łączą się wszystkie poprzednie. Trudno być lubianym, jeśli samemu nie szanuje się niczego i nikogo. Pokażmy, że my, psiarze, mamy kulturę, i to nie tylko dla innych psiarzy, ale dla wszystkich! Szanujmy też prawo, zakazy i nakazy. Jeśli pies np. w komunikacji miejskiej ma prawo darmowego przejazdu pod warunkiem założonego kagańca i aktualnych szczepień, to wsiadajmy do pojazdu z założonym kagańcem. Nie sadzajmy psa na fotelach! Nie pozwalajmy na polowanie na dzikie zwierzęta ani nie spuszczajmy naszych czworonogów w lasach, parkach i rezerwatach.

Krok 6. Przyznaj się do błędu i napraw szkody

Wpadka może się zdarzyć nawet najlepszym. Bywa, że kontrola zawiedzie, że emocje wezmą górę i pies wda się w bójkę, skoczy na obcą osobę i pobrudzi ubranie, ukradnie kanapkę dziecku. Nigdy nie udawaj, że to nie twój pies! Podejdź, przeproś, zaproponuj zwrot kosztów zniszczonej rzeczy, pokrycia kosztów weterynarza, zapłać za pralnię. Niby normalna sprawa, a wielu psiarzy unika poniesienia konsekwencji za czyny swojego psa. I jak lubić takich ludzi?

Krok 7. Edukuj zamiast się obrażać

Nie każdy musi znać się na psach, zwłaszcza jeśli ich nie lubi albo nigdy nie miał. Zamiast się obrażać na cały świat, że np. ktoś próbuje głaskać psa albo macha przy nim rękoma – rozmawiaj i edukuj. Przyczep psu żółtą wstążkę, jeśli tego potrzebuje i wyjaśnij jej znaczenie, jeśli ktoś nie zna tego symbolu. Możesz wśród znajomych poruszyć temat psiej mowy ciała i potrzeb psów. Wyjaśnij, że nie każde szczekanie wynika z agresji.

Krok 8. Uśmiechaj się

Uśmiech łagodzi obyczaje, pomaga przełamać lody, rozładowuje napięcia. Na przyjazny wyraz twarzy reagują także psy. Milej zaczyna się dzień z uśmiechem na twarzy i przyjemniej się go kończy. Uśmiech jest zaraźliwy. Psiarzu, nie bądź ponurakiem! Moja suka jest, jaka jest, ale dzięki uprzejmości, uśmiechowi i dzięki przestrzeganiu powyższych zasad udaje mi się unikać poważnych kłótni i konfliktów. Dobrze funkcjonujemy nawet w środku dnia w przepełnionym parku z rowerzystami, rolkarzami, dziećmi, grillem i kocami piknikowymi. Niestety, obrywamy też nieraz za innych, nieodpowiedzialnych psiarzy, przez których jesteśmy postrzegani w negatywnym świetle

Podsumowanie

Więcej porad dla psiarzy z zakresu dobrych manier znajdziecie w Savoir-vivre dla psiarza. Od teraz nie popełnicie żadnej gafy, a wizerunek psiarzy w społeczeństwie będzie o wiele lepszy. Skończmy z dawaniem powodów innym do niechęci, konfliktów i nielubieniem psiarzy!

A tak poza tym, pamiętaj o empatii i nie bądź egoistą, który nie widzi nikogo i niczego poza czubkiem własnego nosa i nosa swojego psa. My, psiarze, musimy jakoś egzystować wśród innych psiarzy oraz wśród normalnych ludzi i rodzin z dziećmi. Nie szukajmy problemów tam, gdzie ich nie ma.