Skutki szarpania psa na smyczy

Komu z nas przynajmniej raz w życiu nie zdarzyło się szarpnąć psa na smyczy albo chociaż pociągnąć? Chyba nie ma takiej osoby... Zastanawialiście się jednak, jakie są skutki szarpania psa na smyczy?

Szarpanie i pociąganie psa będącego na smyczy nie jest dobrym pomysłem i niesie za sobą szereg negatywnych skutków. To idealny wstęp do poważnych problemów behawioralnych. Jakie są powody i skutki szarpania psa?

Powody szarpania psa na smyczy

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego wy – lub inni spotykani na ulicy ludzie – szarpiecie psem na smyczy? Powody są różne, ale najczęstsze przedstawiamy poniżej.

  • Spieszymy się.
  • Jesteśmy zdenerwowani.
  • Nie rozumiemy, co pies chce nam przekazać.
  • Chcemy zmusić psa do podążania w wybranym kierunku.
  • Nie pozwalamy psu na spokojne obwąchanie terenu.
  • Chcemy skorygować złe zachowanie.
  • Próbujemy odwrócić uwagę psa od jakiegoś obiektu.
  • Pies ciągnie na smyczy, więc my szarpiemy nim w swoją stronę.
  • Nie pozwalamy psu na przywitanie się z innym psem.
  • Odciągamy psa od kota, ptaków, jedzenia leżącego na trawniku itp.
  • Nie wspieramy naszego psa w trudnych sytuacjach.
  • Nigdy nie nauczyliśmy psa chodzenia na luźnej smyczy.

Ciągnięcie i szarpanie smyczy daje nam pozorną poprawę psiego zachowania i szybko zyskujemy kontrolę nad sytuacją. Niestety w przyszłości taka taktyka może się nam odbić czkawką, a spacery z psem będą coraz mniej przyjemne.

Negatywne skutki szarpania psa na smyczy

  • Po pierwsze, niechcący możemy nauczyć psa jeszcze częstszego i mocniejszego ciągnięcia na smyczy.
  • Po drugie, to wywołanie lub wzmocnienie reaktywności.
  • Kolejnym skutkiem jest agresja smyczowa i niechęć do psów i wszystkich innych obiektów, od których odciągamy psa.
  • Pies może zacząć mieć poważne problemy w komunikacji z innymi psami, co w efekcie także może prowadzić do agresji.
  • Nasz pies zacznie nas sobie źle kojarzyć, jako tych, którzy zawsze go szarpią. Może to powodować niechęć do spacerów, a w niektórych przypadkach agresja psa może się obrócić przeciwko nam.
  • Nieustannie szarpany na smyczy pies nie jest w stanie zaspokajać swoich potrzeb, choćby tej związanej ze swobodną eksploracją otoczenia.
  • Możemy też uszkodzić psu mięśnie w okolicy szyi oraz – co gorsze – tchawicę lub krtań.
  • Ciągnięcie i szarpanie prowadzi do napięć i przeciążeń w ciele. Pies, próbując ciągnąć, jest narażony na kontuzje i urazy.
  • Pies może zacząć kojarzyć spacer z bólem i czymś bardzo negatywnym.
  • Pupil może przestać nam ufać i zacznie się nas bać.

Co zamiast szarpania i ciągnięcia psa na smyczy?

Skoro nie wolno nam ciągnąć ani tym bardziej szarpać psa przy użyciu smyczy, to jak mamy zmusić go do współpracy? Dla niektórych może to być nie lada wyzwanie. Wystarczy jednak poświęcić psu trochę czasu i sprawić, by nam zaufał, a wtedy będzie chciał za nami podążać. Pozwalajmy psu raz na jakiś czas chodzić własnymi ścieżkami i to my idźmy za nim. Nie zmuszajmy go do kontaktów z innymi psami, jeśli tego nie chce i się zapiera. Nie ciągnijmy na siłę do bodźców, które budzą w nim przerażenie i lęk.

Jeśli mamy do czynienia z reaktywnym, upartym czy agresywnym psem, to spróbujmy „głaskania smyczy”. O co chodzi? Polega to na przesuwaniu smyczy w dłoniach i delikatnym nadawaniu kierunku. Wydaje się dziwne i nierealne, ale sama nieraz testowałam tę metodę i sprawdza się świetnie. Sami zwróćmy też nasze ciało w kierunku odwrotnym do tego, w jakim chce iść pies. Nie skupiajmy się na bodźcu. Niech mowa naszego ciała będzie jasna i spójna z tym, czego chcemy od psa. Możemy też w początkowym etapie zachęcać psa do zmiany kierunku smaczkami lub ulubioną zabawką.

Pomyśl, jak ty byś się czuł, kiedy się boisz, jesteś zestresowany i zdenerwowany, a ktoś ciągnie cię za szyję? Tak samo źle w trudnych sytuacjach czują się nasze psy. Pamiętajmy o tym!

Warto zmienić przyzwyczajenia

Dlatego na kolejnym spacerze, kiedy poniosą cię nerwy lub pies zacznie ciągnąć na smyczy, zmień strategię. Nie szarp psa na smyczy, zaprzestań siłowego wymuszania posłuszeństwa. Nigdy nie jest za późno na zmiany! Jeszcze nie spotkałam psa, który dzięki szarpaniu na smyczy przestał ciągnąć lub nadmiernie się ekscytować. Warto pracować nie tylko nad emocjami i zachowaniem psa, ale także nad sobą, bo psy przejmują nasze zdenerwowanie i obawy. Wasze spacery bardzo szybko staną się przyjemnością, a nie tylko przykrym obowiązkiem. Obiecuję!