Suplementy to nie cukierki! Jak mądrze suplementować psa?

Należy pamiętać, że suplementy i wszelkie witaminy nie są cukierkami ani magicznym lekiem na całe zło. Jak zatem mądrze suplementować psa?

Na rynku zoologicznym są już dostępne suplementy dosłownie na wszystko. Kochamy swoje psy i chcemy dla nich jak najlepiej, więc kupujemy kolejne witaminki. Czy słusznie?

Należy pamiętać, że suplementy i wszelkie witaminy nie są cukierkami ani magicznym lekiem na całe zło. Jak zatem mądrze suplementować psa i na co zwrócić uwagę przy wyborze suplementów?

Czy pies potrzebuje suplementów?

Suplementacja wszystkich, wszystkiego, na wszystko i w każdym wieku jest bardzo modna, zarówno w ludzkiej, jak i w psiej diecie. Czy jednak każdy pies potrzebuje takiej ilości suplementów? Byłabym w tej kwestii bardzo ostrożna, bo łatwo można zaszkodzić zamiast pomóc. Niestety suplementy mogą mocno zaburzyć równowagę w organizmie. Tak, witaminy można przedawkować! Niektóre substancje mogą dodatkowo obciążyć wątrobę, trzustkę lub nerki. Jeśli suplementy nie są przebadane lub producent nie chce przedstawić badań na ich temat, to nigdy nie mamy tak naprawdę pewności, co jest w opakowaniu.

Prawda jest taka, że wiele psów nie potrzebuje suplementów. Właściciele jednak wierzą, że podając coraz to nowsze witaminy, zapewnią swoim psom dłuższe i lepsze życie. Lepiej jest jednak najpierw zainwestować w kompleksowe badania. W przypadku suplementów często mniej znaczy więcej.

Po pierwsze – badania!

Cała morfologia, biochemia, profil wątrobowo-trzustkowy, tarczycowy, kwas foliowy, witamina B12 i inne badania, jeśli zaleci je weterynarz. Do tego badanie moczu i sprawdzenie kału pod kątem pasożytów. Czy przynajmniej raz w roku robisz swojemu psu taki przegląd? Dopiero tak naprawdę na tej podstawie powinno się rozpoczynać suplementację i to po konsultacji z dobrym weterynarzem, który ma wiedzę na ten temat.

Jakie suplementy można podać psu na własną rękę?

Oczywiście nie namawiam i nie każdy musi podawać te suplementy swoim psom. Ja jednak już dawno zdecydowałam się na regularne podawanie mojemu psu czystka  (działa m.in. odstraszająco na pasożyty zewnętrzne i wzmacnia odporność) do karmy. Z kolei w okresie jesienno-zimowym podaję suplement z beta glukanem w celu wzmocnienia odporności, bo nie zalegamy w tym okresie na kanapie. Okresowo podaję tran lub suplement z kwasami omega. Czasem sprawdzony probiotyk + prebiotyk, który został nam zalecony przez weterynarza. Nawet podanie popularnych suplementów na sierść czy o lekkim działaniu uspokajającym zawsze konsultuję z zaufanym weterynarzem. Zawsze sprawdzajmy skład i producenta! Wybierajmy jak najbardziej naturalne preparaty.

Wszystko, co chcemy psu podać, a nie jest jedzeniem, najlepiej włączać do diety po wcześniejszych badaniach. Jeśli pies ma nawet drobne problemy z wątrobą czy z trzustką, to dodając tłuszcze do diety – zamiast pomóc – możemy zaszkodzić naszemu pupilowi. Nie wszystkie zioła i preparaty z nich zrobione są dobre dla każdego psa. Pamiętajmy, że naturalne preparaty nie są obojętne dla organizmu. Każdą luźną kupę, wymioty czy apatię lub inne niepokojące objawy lepiej od razu skonsultować z lekarzem.

Suplementy plus sucha karma

Jeśli pies dostaje dobrej jakości i zbilansowaną odpowiednio karmę oraz nie ma problemów z jej przyswajaniem, to suplementacja jest właściwie zbędna. Inaczej ma się sytuacja z psami sportowymi, pracującymi, po kontuzjach, czy z problemami ortopedycznymi. W tych przypadkach jednak to weterynarz ortopeda lub zoofizjoterapeuta dobiera odpowiednie suplementy i dostosowuje dawkowanie do potrzeb konkretnego psa. To, co pomogło Reksiowi, nie zawsze pomoże naszemu psu i warto o tym pamiętać.

Suplementy plus dieta BARF

Tutaj suplementacja jest konieczna, aby pies cieszył się dobrym zdrowiem. Nie polecam jednak kupowania kilkunastu opakowań suplementów wszelakich i podawania wszystkiego od pierwszego dnia zmiany diety. Jak zawsze – najpierw badania, obserwacja, a potem kolejne kontrolne badania i dopasowanie suplementów do potrzeb konkretnego psa. A w ogóle, to zanim przejdziecie na BARF, polecam poczytać i zdobyć wiedzę na temat takiego sposobu żywienia psa. BARF to nie tylko samo mięso i góra suplementów.

Bezmyślność i wiara w cudowną moc suplementów

Nie jestem dietetykiem ani weterynarzem. Przeraża mnie jednak moda na bezmyślne suplementowanie psów – czy tego potrzebują, czy też nie. Bez regularnych badań. Suplementy wspierające stawy i mięśnie nie uchronią psa przed głupotą właściciela! Jeśli ktoś pozwala psu na karkołomne skoki bez rozgrzewki i przygotowania, w dodatku ma to miejsce na betonowej nawierzchni, to suplementy raczej nie mają szans w zderzeniu z ludzką głupotą.

Jeśli pies dostaje resztki z obiadu, w misce ma słabej jakości karmę i to bez ograniczeń, to na otyłość czy biegunki nie pomogą suplementy, których reklama wyświetliła się gdzieś z boku ekranu komputera. Podobnie sprawa ma się z kulawizną.

Suplementy nie są cudownymi cukierkami i należy o tym pamiętać!