Te same objawy mogą oznaczać różne choroby. Nie bądź weterynarzem swojego psa!


Wydaje nam się, że wiemy, co dolega naszemu psu. Objawy są oczywiste, diagnoza sama się nasuwa. A jednak! Jeśli nie jesteśmy lekarzami, możemy nie trafić z podejrzeniami. Te same objawy mogą bowiem oznaczać zupełnie różne schorzenia...

Z samego rana telefon.

– Pani doktor! Mój pies wymiotuje pianą i nie chce nic jeść! A do tego wszystkiego ma biegunkę. Ktoś go otruł!

To często pierwsza myśl, jaka pojawia się w głowie właściciela, gdy jego pupil nagle zachoruje. Ludzie od razu podejrzewają, że ich pies został otruty. Czasem to niestety prawda. Ale nie zawsze! Właścicielka psa, która zadzwoniła, została przez mnie poproszona o pojawienie się w przychodni wraz z pupilem.

Wizyta w przychodni

Wkrótce się pojawili. Faktycznie, pies zachowywał się dość dziwnie. Charczał, krztusił się i nagle zwymiotował gęstą, pienistą, lepką śliną. Właścicielka była przerażona nie na żarty… Zaczęłam zadawać pytania.

– Czy pies był sam na podwórku?
– Nigdy nie jest sam! Zawsze z nim wychodzę na smyczy na spacer. Jest albo ze mną na spacerze, albo w domu. W ogrodzie tylko razem jesteśmy, ale to jak jest ciepło.
– A na spacerach zjada jakieś dziwne rzeczy? Jest śmieciojadem?
– Absolutnie! Nic by nie ruszył… On jest bardzo grzeczny, a w ogóle to jest niejadkiem. Od obcego by nic nie wziął.
– To skąd podejrzenie, że ktoś go otruł?
– No przecież go pani widzi. Czyści się. To musi być coś strasznie trującego! W dodatku w ogóle przestał szczekać, a jak już, to strasznie chrypi. Pies może w ogóle mieć chrypę?

Badanie

Wtedy przeszłam do badania pacjenta. Temperatura była w normie, jama brzuszna niebolesna, błony śluzowe w normalnym kolorze, wszystko w porządku. W płucach i sercu osłuchowo wszystko dobrze, ale nad krtanią… ogromny szmer! Dodatkowo węzły chłonne żuchwowe zrobiły się bardzo duże. Zajrzałam do gardła, a tam mnóstwo gęstej śliny – takiej, jak ta zwymiotowana. Do tego duże zaczerwienienie gardła. Przy najmniejszym dotknięciu krtani pies zaczynał kasłać i zaraz po tym wymiotować.

– O, widzi pani?! On wymiotuje!
– A co dostaje do jedzenia?
– Sugeruje pani, że to ja go otrułam?
– Absolutnie nie. Pytam tylko, czy je karmę suchą, czy mokrą. A jak mokre jedzenie, to czy z puszki, czy pani sama mu gotuje?
– Normalnie je suchą, ale teraz, jak są święta, to dałam mu taką z puszki. Ale dobrej jakości! Żeby też miał święta.
– A to jedzenie było ciepłe czy z lodówki?
– No… Z lodówki. A to problem?
– W takim razie zagadka rozwiązana!
– Mogłaby pani jaśniej?
– Pani pies ma zapalenie gardła i krtani.

Te same objawy, co przy zatruciu?

Ale od początku. Objawy takie jak wymioty i biegunka mogą sugerować problemy gastryczne, a nawet otrucie, ale nie w tym przypadku. Właścicielka, chcąc zrobić przyjemność psu i podając mu puszkowane jedzenie, trochę przesadziła. Pomysł ogólnie miły i fajny, ale nagłe podanie pupilowi kompletnie innej karmy wywołało bunt przewodu pokarmowego i pojawiła się biegunka.

A co z gardłem? Tu mechanizm jest bardzo podobny do ludzkiego przeziębienia. Zimą w mieszkaniach jest ciepło. Zimne jedzenie z puszki może spowodować zapalenie gardła tak samo, jak jedzenie lodów w upalny dzień! Psy przeziębiają się, przez co pojawia się zaczerwienienie gardła, powiększenie węzłów chłonnych i brak głosu lub chrypa. Bardzo typowe objawy.

Skąd te wymioty?

Do omówienia zostały jeszcze wymioty. Mogłoby się wydawać, że kompletnie nie pasują do reszty objawów. Nic bardziej mylnego. Ze względu na obrzęk i bolesność gardła, zwierzak nie przełyka śliny, więc zbiera się ona w jamie ustnej. Dodatkowo kaszel w swoim nasileniu wywołuje wymioty. Któż z nas nie doświadczył duszącego, suchego kaszlu, który aż zbiera do wymiotów?

Jeśli właściciel chce zrobić kulinarną przyjemność swojemu pupilowi, musi dobrze to przemyśleć. W tym przypadku na szczęście leczenie było dość szybkie i skuteczne. Gdy nie ma gorączki, wystarczy przez kilka dni podawać leki przeciwzapalne. Przeważnie wszystko odbywa się bez antybiotyków. A jedzenie podczas leczenia podajemy miękkie, ale ciepłe!