Brat Wąsik, czyli sznaucer w klasztorze franciszkańskim - Psy.pl - mamy nosa!
Brat Wąsik łowi ryby

Brat Wąsik, czyli sznaucer w klasztorze franciszkańskim

Na pytanie, kto mieszka w klasztorze, odpowiedź jest prosta – zakonnicy! Okazuje się jednak, że nie tylko. U Franciszkanów w Boliwii żyje od paru tygodni dość nietypowy zakonnik, który zamiast na dwóch nogach porusza się na czterech łapach.

Mówią o nim media z całego świata, od takich gigantów jak CNN i BBC, po tytuły z Indii czy Nowej Zelandii. Nazywa się Carmelo, a jego imię zakonne to Friar Bigotón, co znaczy brat Wąsik i nawiązuje do jego wyglądu.

Ten kilkumiesięczny dziś sznaucer pojawił się we franciszkańskim klasztorze w Cochabamba w Boliwii w czasie Bożego Narodzenia. Wbrew temu, co piszą media, nie został przygarnięty, ale najważniejsze, że jest kochany i rozpieszczany przez wszystkich braci.

Pisze o nim na swym profilu facebookowym polski franciszkanin – przebywający na misjach w Boliwii o. Kasper Mariusz Kaproń. Zaznacza, że sznaucerek czuje się dobrze w ich towarzystwie. Wyjaśnia też, że seria zdjęć brata Wąsika w habicie zamieszczonych w mediach społecznościowych to był karnawałowy żart jednego z braci.

Sznaucer został na tych zdjęciach uwieczniony, gdy biega po klasztornych ogrodach, jest trzymany na rękach przez zakonników albo wypatruje intensywnie ryb w klasztornej sadzawce. Ponoć Carmelo to niezły rozrabiaka. Jak wiadomo, zakonnicy składają śluby ubóstwa, czystości i posłuszeństwa. Z dotrzymaniem tego ostatniego Carmelo pewnie miałby więc kłopot.

My życzymy sznaucerowi Carmelo, by żyło mu się we franciszkańskim klasztorze jak najlepiej. Wszak św. Franciszek z Asyżu, założyciel tego zakonu, to patron zwierząt. Poza tym, jak mówi łacińskie przysłowie „słowa uczą, przykłady pociągają”, może więc przykład opieki nad zwierzakiem będzie inspirujący dla parafian.

Autor: Magdalena Ciszewska
5 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *