Coraz posłuszniejszy dzięki obedience (cz. VII) - Psy.pl - mamy nosa!

Coraz posłuszniejszy dzięki obedience (cz. VII)

Miesiąc temu pokazywaliśmy, jak nauczyć psa aportować. Teraz pora na naukę bardziej skomplikowanego aportu

Jednym z wymaganych w obedience rodzajów aportu jest aport kierunkowy – pies musi przynieść koziołek położony przez sędziego. Uczymy go początkowo aportu tylko w jedną stronę – np. w prawo. Dopiero gdy pies już to opanuje, możemy przejść do nauki aportu w lewo.

Początkowo używamy tylko jednego koziołka. Gdy mamy już opanowane „w lewo”, wracamy do ćwiczenia „w prawo” – ale nie podczas jednej sekwencji ćwiczeń (nigdy nie pracujemy nad obydwoma kierunkami naraz). Drugi koziołek wprowadzamy dopiero po opanowaniu przez psa obu kierunków. W klasie międzynarodowej aport kierunkowy jest poprzedzony wysyłaniem psa do pachołka. Uczymy tego oddzielnie, gdyż jest to osobny element ćwiczenia, występujący również w wysyłaniu psa do kwadratu.

Sadzamy psa przy pachołku i stajemy za nim. Wysyłamy go po aport lewy i prawy (nie podczas jednej sesji szkoleniowej). Następnie stajemy krok, potem dwa kroki za psem – i ćwiczymy dalej aportowanie, aż dojdziemy do odległości 10 kroków za psem. Początkowo nie kładziemy środkowego koziołka (którego pies nigdy nie podnosi), żeby uniknąć błędów. Wprowadzamy go dopiero wtedy, gdy pies ma opanowane kierunki. Dobrze jest przyszpilić aport do podłoża, tak by nawet w razie pomyłki pies nie mógł go podjąć. Nigdy nie mówimy „nie” w momencie podejmowania aportu. Jeśli pies się pomylił, zaczynamy naukę z niższego pułapu.

Aport przez przeszkodę
Jeśli pies nie umie jeszcze pokonywać przeszkód, nauczmy go tego, abyśmy mogli przystąpić do ćwiczenia aportu przez przeszkodę. Na początku przechodzimy przez niską przeszkodę razem z psem. Następnie pomocnik trzyma psa, a my przechodzimy na drugą stronę i wołamy go. Potem biegniemy z psem, tak go naprowadzając, by przeskoczył przeszkodę – a my ją omijamy. Wreszcie tylko podbiegamy do przeszkody, wskazujemy psu kierunek ręką i natychmiast wołamy. Po powrocie może usiąść przed nami lub przy lewej nodze.

Gdy pies już ładnie aportuje i skacze przez przeszkodę, możemy połączyć te ćwiczenia. Zaczynamy od drewnianego koziołka i bardzo niskiej przeszkody. Sadzamy psa przodem do niej, podajemy mu koziołek, przechodzimy na drugą stronę i dajemy komendę „przeszkoda”. Zwracamy uwagę na to, aby oddawał aport po przeskoczeniu przeszkody od razu w prawidłowej pozycji. Następnie kładziemy koziołek za przeszkodą, tak by dobrze go widział, wracamy do psa i wysyłamy go po aport, wydając komendę „przeszkoda” i „aport” – gdy pies będzie już nad przeszkodą. Przy powrocie możemy mu pomóc, wołając np. „do mnie”.

Kolejnym etapem nauki jest aportowanie koziołka wyrzuconego. Po rzucie trzeba chwilę odczekać, aby pies nie nabrał nawyku wyprzedzania. Dopiero po opanowaniu tych wszystkich czynności możemy użyć metalowego koziołka (wcześniej musimy nauczyć psa aportowania go). Początkowo można go okleić taśmą, którą stopniowo będziemy usuwać.

Pracując z metalowym koziołkiem, trzeba zachować ostrożność. Nie wolno zostawiać go na słońcu, bo metal bardzo się nagrzewa i może poparzyć psa. Podobnie gdy temperatura spada poniżej zera, rezygnujemy z aportu metalowych przedmiotów.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *