Czas na zmiany – już nie zakuwamy

Wszystkich psów z łańcuchów nie da się spuścić z dnia na dzień – zdajemy sobie z tego sprawę. To by było wręcz niebezpieczne! Ale od lat namawiamy do tego, by psy traktować po prostu z należnym im szacunkiem, jak żywe istoty, które czują i myślą.

O co nam chodzi? Na początek wcale nie o tak dużo – o stały dostęp do wody, regularne karmienie, możliwość schronienia się zimą przed wiatrem i chłodem, a latem przez upałem i słońcem.

Łańcuch, zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt, powinien mieć przynajmniej 3 metry długości, a pies musi być z niego spuszczany co 12 godzin. Nadal jednak łańcuch to ciężki kawałek metalu, który niszczy psu kręgi, w dodatku zimą przymarza do szyi, a latem ją parzy.

Proponujemy więc dobry zamiennik – długą linkę z miękką obrożą, by psom przy budach było lżej. Wraz z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami w Polsce zbieramy na takie właśnie zestawy, które inspektorzy TOZu będą wykorzystywać podczas interwencji. Wystarczy 20 zł, by uszczęśliwić jednego psa.

Jeśli i ty chcesz uszczęśliwiać psy – dołącz do nas i wejdź nas www.zerwijmylancuchy.pl/pomagam.

Organizator:

Partnerzy:
     

Patroni medialni:         

Autor: Aleksandra Więcławska