Czy małemu psu można pozwalać na zabawę z dużym psem?


Czy warto pozwalać małemu psu na podchodzenie do większych czworonogów? Jak zapewnić miniaturce bezpieczeństwo podczas zabawy z psim wielkoludem?

Wielu opiekunów psich miniaturek drży na myśl, że większy czworonóg zrobi ich pupilowi poważną krzywdę nawet podczas niewinnej zabawy. Czy słusznie? Może jednak powinniśmy socjalizować nasze maluchy także z dużymi psiakami? Sprawdźmy, czy małemu psu możemy pozwolić na zabawę z psim wielkoludem!

Czy można pozwalać małemu psu na podchodzenie do dużego?

Trzymanie psiej miniaturki pod kloszem i chronienie jej przed większymi czworonogami może być przyczyną poważnego problemu. Malutkie psiaki pozbawione takich kontaktów często na duże zwierzaki reagują ogromną ekscytacją, szczekaniem i szarpaniem smyczy. I niby dla opiekunów nie jest to wielki problem – w końcu nietrudno utrzymać takiego malucha na smyczy… Jednak takie sytuacje są ogromnym stresem dla miniaturowego pupila! Oczywiście podchodzenie na smyczy do dużych czworonogów z psiakiem, który jest tak rozemocjonowany, może skończyć się źle. Duży pies ma prawo poczuć się zagrożony, nawet jeśli jego „przeciwnik” nie jest wiele większy od jego łapy. I wtedy łatwo o prawdziwą tragedię… Czy można bezpiecznie zapoznać ze sobą dużego i małego psiaka?

Czy spotkania bez smyczy są bezpieczniejsze?

Nie od dziś wiadomo, że zapoznające się bez smyczy zwierzaki są mniej spięte i mniej skore do awantur. Duży, spokojny psiak puszczony luzem prędzej odejdzie niż wda się w awanturę nawet z niesfornym maluchem. Jednak nie każdy wielkolud będzie tak wyrozumiały! By uniknąć potencjalnego zagrożenia psiaki o tak różnych gabarytach najlepiej jest zapoznać najpierw przez siatkę – na przykład na psim wybiegu. Dzięki temu obydwa zwierzaki będą miały okazję dokładnie się obwąchać bez możliwości zrobienia sobie krzywdy. Jeśli mamy pewność, że takie zapoznanie przebiegło pomyślnie i psiaki są sobą przyjaźnie zainteresowane, możemy pozwolić na bezpośrednie spotkanie.

Małemu psu zawsze może stać się krzywda!

Pozwalając małemu psu na kontakt z większymi od siebie psiakami, musimy jednak pamiętać, że nawet najmilszy wielkolud może niechcący zrobić mu krzywdę. Wystarczy, żeby w zabawowej gonitwie trącił go łapą czy nadepnął… i tragedia gotowa. Psie miniaturki są niezwykle podatne na wszelkie obrażenia – złamania, urazy oczu czy nawet poważniejsze kontuzje. Dlatego pozwalanie małemu psiakowi na szaleńcze gonitwy z dużymi psami zawsze będzie niosło ze sobą duże ryzyko. Uważna obserwacja mowy ciała czworonogów, unikanie kontaktów na smyczy i rozmowa z opiekunem większego zwierzaka jeszcze przed spotkaniem psów mogą pozwolić na zminimalizowanie ryzyka wypadku.

Autor: Aleksandra Prochocka