Mały pies to też pies! Czy pamiętasz o jego potrzebach?


Psu, do prawidłowego funkcjonowania, trzeba zaspokoić szereg potrzeb. Mały pies nadal pozostaje psem i nie jest zabawką, pamiętaj o tym!

Mały pies terroryzujący całą okolicę to zmora. Opiekunowie małych psów często zapominają, że to nie są zabawki. Psu, do prawidłowego funkcjonowania, trzeba zaspokoić szereg potrzeb, psich potrzeb. Mały pies to nadal pies i jego potrzeby nie są inne – ani mniejsze – niż te u większych czworonogów.

Mały pies to często sfrustrowany, osiedlowy terrorysta

Ile razy widziałeś podczas spaceru małego psa, który przeraźliwie jazgocze i rzuca się na smyczy na widok innego psa? Jeszcze gorzej, kiedy – o zgrozo! – taki mały terrorysta biega luzem i atakuje ludzkie nogi albo podgryza wszystkie psy. Dziwnym zbiegiem okoliczności właściciele tych piesków nie są w stanie nad nimi zapanować, często nawet nie próbują. Najgorsze jest szuranie takimi psami po chodniku i podnoszenie na smyczy w górę, kiedy się nie słuchają… Jest mi żal każdego psa, który nie radzi sobie z emocjami. Ile razy widzieliście takie sceny z udziałem większych psów? Frustracja nie bierze się znikąd. To nie tak, że te psy tak mają i kropka.

Jakie potrzeby mają małe psy?

Mały pies ma dokładnie takie same potrzeby jak jego więksi koledzy. Warto o tym pamiętać, jeśli decydujemy się na małego psa.

Psie potrzeby dzielimy na:

  • Potrzeby fizjologiczne: jedzenie i picie, ruch i zabawa, sen i odpoczynek, kupa i siku, rozmnażanie, poczucie bezpieczeństwa.
  • Potrzeby gatunkowe: węszenie, eksplorowanie w terenie (różne miejsca i trasy spacerów), zabawa zaspokajająca instynkt łowiecki, kontakt z opiekunem i innymi psami, a także męcząca psią głowę, gryzienie i żucie, kopanie, tarzanie się, przebywanie w naszym towarzystwie, wspólne robienie czegoś razem, wyjazdy, socjalizacja i poznawanie różnych ludzi, miejsc, zwierząt, sytuacji, zdarzeń.

Każda z wymienionych wyżej potrzeb, niezaspokajana regularnie przez dłuższy czas, może powodować silne frustracje, problemy behawioralne, nudę, lęki, a nawet agresję. O reaktywności, niszczeniu w domu, szczekaniu i ciągnięciu na smyczy oraz nieposłuszeństwie nie wspominając. Spacer po bułki lub do centrum handlowego, kiedy piesek przebywa w wózku czy w torebce, nie jest dla psa spacerem.

Mały pies to mały problem – czy aby na pewno?

Popularnymi małymi psami w mieście są teriery (york, west, jack russell). Małe, słodkie, łatwe w obsłudze, nie potrzebują długich spacerów… Stop! Teriery to psy charakterne, uparte, zadziorne, niezależne, silne, bardzo energiczne, hodowane do polowań, do pracy. Nie są to pieski do torebki. Mały pies, wbrew obiegowej opinii, nie zadowoli się wyniesieniem na 5 minut na rączkach przed blok na trawnik. Pamiętaj, że mały pies tak samo niszczy z nudów, też może stać się agresywny i też potrzebuje ruchu.

Wielkość psa i podwójne standardy

Część ludzi decyduje się na małe i mikro psy, bo łatwiej jest wynająć z takim psem hotel. Standardem stało się wnoszenie w torebce lub pod kurtką małych psów nawet do marketów. Jazda bez kagańca w komunikacji miejskiej to też powszechne zjawisko. Ochrona, obsługa i kontrolerzy przymykają na to często oko. Jest to bardzo krzywdzące wobec reszty psów i ich opiekunów. Przykładowo latem może się zdarzyć, że podczas spaceru z psem zabraknie nam wody – co wtedy? Absurdem jest to, że z pięciokilogramowym psem pod pachą wejdziesz po nią do niemal każdego sklepu, a z piętnastokilogramowym już nie. Pies jest psem i wielkość nie ma tu znaczenia.

Małe jest zawsze słodkie

Kolejny absurd dotyczący oceny małych psów. One zawsze są słodkie, trzeba im więcej wybaczyć. Szczekają, bo się boją. Mały, ujadający na ulicy pies jest słodki, a większy – sprowokowany przez malucha – to już bestia. Nawet jak próbują ugryźć, to nadal budzą w niektórych ludziach zachwyt. Nie wolno się im pobrudzić. Nie wolno podchodzić do innych psów, bo tamte są duże i pewnie niebezpieczne. Mały pies ma być śliczny i słodki. Nierzadko takie psy są poprzebierane w dziwne ubranka, które utrudniają im komunikację z innymi psami. Nie wiem, co jest śmiesznego w małym i przerażonym piesku, który z braku wsparcia od opiekuna przeistoczył się w małego agresora.

Opiekunie małego psa, pamiętaj! Żaden pies nie jest zabawką

Proszę, nigdy nie zapominaj, że pies, bez względu na wielkość i rasę lub jej brak, nie może być traktowany jak zabawka. Nie kupujmy psa na prezent. Nie decydujmy się nigdy na czworonoga, jeśli nie mamy dla niego czasu. Pies nie jest rzeczą. Myśli, ma swoje potrzeby, prawa, ma też określony charakter. Pies potrzebuje minimum 3 spacerów dziennie, w tym 1 dłuższego. Małe psy także potrzebują socjalizacji, spacerów, wąchania i szaleństw w trawie lub w kałużach. Nie róbmy z małych psów maskotek. Nie krzywdźmy psa poprzez jego uczłowieczanie i niezrozumienie potrzeb gatunkowych.