Czy mówienie do psa go uszczęśliwia?

Zwykle ludzie bywają bardzo rozmowni – rozmawiają między sobą, mówią nawet do siebie sami i, co najważniejsze, rozmawiają ze zwierzętami. Szczególnie opiekunowie psów i kotów lubią pieszczotliwie, czasami wręcz nienaturalnym głosem przemawiać do swoich pupili. Ale czy psy nas rozumieją? Czy rozmowa z psem ma dla niego jakieś korzyści? No i wreszcie, czy mówienie do psa go uszczęśliwia?

Czy mówisz do psa jak do dziecka?

Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego mówisz do swojego psa tak, jakbyś rozmawiał z dzieckiem? Dzieje się tak, ponieważ czworonogi nam dzieci przypominają – mają duże oczy i słodkie „pyszczki”. Wszystko to wyzwala w naszych mózgach dopaminę – związek odpowiedzialny za dobre samopoczucie – i sprawia, że czujemy nieodpartą chęć troski i opieki nad zwierzakiem.

Naukowcy odkryli, że ludzie w podobny sposób mówią do psów, jak do niemowląt, używając wysokiej tonacji i wysokich częstotliwości przy akcentowaniu czasowników w czasie teraźniejszym. Co więcej, niezależnie od kraju, ludzie rozmawiają z udomowionymi zwierzętami podobnym głosem. Wydaje się więc, że robimy to instynktownie.

Psi trener Kyra Sundance w swojej książce „The Dog Rules” wspomina, że właśnie taki wysoki, śpiewny głos komunikuje psu, że może on być spokojny, i że nie znajduje się w niebezpieczeństwie.

fot. Shutterstock

Czy psy rozumieją ludzką mowę?

Pewnie wielu opiekunów wcale nie będzie zaskoczonych faktem, że psy doskonale rozumieją niektóre słowa, które wypowiadamy. Naukowcy twierdzą, że przeciętny pies może nauczyć się około 165 słów. Prawdopodobnie zauważyłeś, że twój pupil reaguje na słowo „chodź”, ale na bardziej złożone zdania – na przykład „Jak minął dzień?” – już nie.

Ponadto psy są dobrymi obserwatorami i chociaż nie rozumieją wszystkiego, co do nich mówimy, to potrafią też zinterpretować naszą mowę ciała oraz ton głosu. Na tej podstawie są w stanie chociażby odgadnąć nasze samopoczucie czy intencje.

pan z psem
fot. Shutterstock

Czy mówienie do psa go uszczęśliwia?

Niestety nie ma badań, które odpowiedziałyby jednoznacznie na pytanie „Czy mówienie do psa go uszczęśliwia?”. Z racji tego, że lubimy rozmawiać ze swoimi zwierzętami, które zresztą traktujemy jak członków rodziny, to nawet jeśli wyniki by temu zaprzeczyły, to i tak byśmy nie zaprzestali do nich mówić.

Ponieważ psy rozumieją naszą mimikę i ton głosu, można wywnioskować, że rozmowa z nimi radosnym, spokojnym i łagodnym głosem sprawia, że czują się szczęśliwsze. Z kolei zwracanie się do nich ostrym tonem sprawia, że zaczynają czuć się niepewnie, a niekiedy pojawia się także lęk. I chociaż większość opiekunów zapewne zgodnie potwierdziłaby, że rozmowa z psem – w radosnym tonie – wywołuje u niego szczęście, to nie ma badań, które by to potwierdziły.

Nicholas Epley, profesor nauk behawioralnych na Uniwersytecie w Chicago mówi, że nasza skłonność do antropomorfizacji zwierząt i innych obiektów jest efektem ubocznym inteligencji człowieka jako gatunku. Z racji tego, że nadawanie różnym przedmiotom, zjawiskom czy właśnie zwierzętom cech ludzkich leży w naszej naturze, to może to oznaczać, że rozmowa z pupilami tak naprawdę jest dla nas, a nie dla nich. To my odczuwamy instynktowną potrzebę bycia kochanym i kochania innych, a przecież zwierzęta są idealnymi i oddanymi przyjaciółmi człowieka.

A jak wygląda twoja rozmowa z psem? Jak sądzisz, czy mówienie do psa go uszczęśliwia?

Autor: Magdalena Olesińska