Czy psy naprawdę potrzebują mieć wielu psich kolegów?


Ilu psich kolegów tak naprawdę potrzebuje twój czworonóg? I czy więcej zawsze znaczy lepiej? Sprawdź, jak wygląda życie towarzyskie domowych psów!

Każdy, kto choć trochę poczytał o domowych czworonogach wie, że psy to gatunek społeczny. Do pełni szczęścia potrzebują nie tylko pełnej miski i miłości opiekuna, ale także spotkań z innymi, przyjaznymi psiakami. Jednak czy każdy pies potrzebuje mieć mnóstwo psich kolegów? Ilu kompanów do zabawy tak naprawdę wystarczy naszemu zwierzakowi?

Czy psie relacje z psami są podobne do naszych?

Każdy z nas ma kilka rodzajów znajomych – bliższych i dalszych. Dla wielu z nas najbliższa jest niewątpliwie rodzina, a dokładniej domownicy, z którymi widzimy się i rozmawiamy codziennie. Te osoby znamy niemal „na wylot” i najczęściej to właśnie przy nich czujemy się najbardziej swobodnie. Niezwykle ważni są dla nas także przyjaciele – ci, z którymi dzielimy najmilsze chwile, najlepiej się przy nich bawimy i z którymi chcemy spotykać się jak najczęściej.

Jednak to nie wszystko! Każdy z nas ma także innych znajomych, kolegów z pracy, ze szkoły, z którymi lubi okazjonalnie spędzać czas oraz ludzi, których po prostu kojarzy z widzenia – sąsiada z mieszkania obok, panią z kiosku… Z tymi osobami kontakty ograniczają się zazwyczaj do przywitania, ewentualnie krótkiej pogawędki „przy okazji”.

Ilu psich kolegów powinien mieć twój pies?

Psie relacje z innymi czworonogami nie różnią się tak bardzo od relacji międzyludzkich. Większość naszych podopiecznych ma potrzebę kontaktu z osobnikami swojego gatunku i takie spotkania z reguły sprawiają im radość. Oczywiście nie wszystkie psy będą czuć się dobrze w towarzystwie innych zwierzaków – takich czworonogów nie należy nakłaniać do kontaktów z innymi! Jednak obserwując relacje typowego, towarzyskiego psa z innymi czworonogami możemy zauważyć, że nawiązuje on z nimi przeróżne relacje.

Rodzeństwo

Czworonogi dzielące dom z innymi psiakami najczęściej najlepiej dogadują się ze swoim „rodzeństwem”. Wspólne przebywanie w domu, dzielenie się przestrzenią i zasobami może prowadzić nieraz do drobnych spięć… Jednak kto z nas nie kłócił się nigdy ze swoim rodzeństwem? Żyjące pod jednym dachem psy w przypadku konfliktu ze spotkanymi na spacerze psami zazwyczaj stają za sobą murem i pomagają sobie wzajemnie na przykład podczas odganiania natrętnych podbiegaczy. Wiadomo jednak, że nie każdy psiak będzie czuł się dobrze w ogromnej psiej rodzinie. Dlatego sprowadzenie do domu drugiego lub kolejnego psa powinno być uważnie przemyślane!

Najbliżsi przyjaciele

Każdy lubiący inne psiaki zwierzak powinien mieć kilku najbliższych przyjaciół, z którymi będzie mógł regularnie się spotykać. Budowanie długotrwałych relacji opartych na wzajemnym zaufaniu i dobrej zabawie to podstawa prawidłowej socjalizacji i doskonały sposób na zaspokojenie psich potrzeb społecznych. Znalezienie doskonałego towarzysza zabaw dla naszego podopiecznego nie jest najłatwiejszym zadaniem. Na szczęście psiak nie potrzebuje całego stada przyjaciół – w zupełności wystarczą mu 3-4 takie znajomości!

Dobrzy koledzy…

Spędzanie czasu z innymi psami nie zawsze musi polegać na szaleńczej zabawie. Dla czworonogów ważne są także zwykłe, koleżeńskie relacje! Spokojne przebywanie w towarzystwie znajomych psów, wspólne eksplorowanie terenu, wzajemne obwąchiwanie to doskonała okazja do ćwiczenia umiejętności społecznych. Dlatego tak ważne jest, by już najmłodsze szczenięta miały zapewnione regularne kontakty z dorosłymi, zrównoważonymi psami.

…i zwykli sąsiedzi

Nie każdy napotkany na spacerze psiak musi stać się kolegą naszego czworonoga. Wręcz przeciwnie – większość dorosłych, zrównoważonych zwierzaków minie obcego psiaka bez większego zainteresowania. Szybka wymiana uprzejmości, niuchnięcie pod ogonem i powrót do swoich spraw to psi odpowiednik przywitania się ze spotkanym pod blokiem sąsiadem, z którym nie mamy zbyt wiele wspólnego. Ważne, by nasz psiak umiał zachowywać się w ten sposób, nie ekscytował się widokiem każdego mijanego psa i nie zachowywał się nachalnie. W końcu nie każdy człowiek czy pies ma ochotę zaznajamiać się z obcymi!

Autor: Aleksandra Prochocka