Właściwa socjalizacja psa. Jak uniknąć najczęściej popełnianych błędów?

Czym tak naprawdę jest właściwa socjalizacja psa? Jakie są najczęściej popełniane błędy i czy zawsze warto słuchać „dobrych” rad osiedlowych psiarzy, kiedy zaczynamy pierwsze spacery z naszym nowym przyjacielem na czterech łapach?

Co z tą socjalizacją?

Jeśli masz psa, to pewnie nie raz i nie dwa słyszałeś o socjalizacji. Jest ona bardzo ważnym procesem dla czworonoga i rzutuje na całe jego i nasze życie. W internecie znajdziecie mnóstwo „złotych” rad na temat socjalizacji. Część z nich, niestety, jest wyssanych z palca. Idę o zakład, że teksty: „da sobie radę”, „musi się przyzwyczaić”, „jak go ugryzie, to się nauczy”, „socjalny pies wita się z każdym”, „dobrze zsocjalizowany pies kocha wszystko i wszystkich”, „jakby był socjalizowany, to by nie szczekał i nie warczał” nie są wam obce. Pewnie znacie też mit dotyczący tego, że jedynie socjalizacja szczeniaka ma sens i przynosi oczekiwane efekty. To czym tak właściwie jest ta magiczna socjalizacja?

Socjalizacja [łac. socialis „społeczny”], proces przejmowania przez jednostkę wiedzy, kompetencji komunikacyjnych, umiejętności psychospołecznych, a także systemu wartości i norm, wynikających z oddziaływania środowiska społecznego; wspomaga integrację jednostki ze społecznością i jej przystosowawczy (adaptacyjny) sposób zachowania się w środowisku społecznym. Tak pojęta socjalizacja trwa przez całe życie, jednak najczęściej termin ten jest stosowany w odniesieniu do procesu, który zachodzi głównie we wcześniejszym okresie i polega na wpajaniu dziecku społecznie uznanych wartości i norm oraz uczeniu go ról społecznych.

Źródło: encyklopedia.pwn.pl

Jest to oczywiście definicja odnosząca się do człowieka, ale w łatwy sposób możemy ją przenieść na nasze psy. Mam nadzieję, że każdy już rozumie, czym jest właściwa socjalizacja psa.

A może to nie socjalizacja, tylko habituacja?

Habituacja [łac.], przywykanie, proces fizjol. prowadzący do stopniowego zmniejszania się i zaniku reakcji na powtarzający się bodziec, zwłaszcza monotonny i nie stwarzający istotnych konsekwencji dla organizmu. Habituacja jest jedną z form uczenia się zwierząt, regulującą ich zachowanie się.

Źródło: encyklopedia.pwn.pl

Mam wrażenie, że ludzie mylą te dwa procesy i wszystko wrzucają do worka z nazwą „socjal”, który tak naprawdę dotyczy wyłącznie relacji pomiędzy psami.

Dlaczego odpowiednia socjalizacja psa jest taka ważna?

Spacer ze źle zsocjalizowanym psem jest udręką. Ani pies, ani człowiek nie czerpią z takich wyjść przyjemności, stąd tak bardzo ważna jest prawidłowa socjalizacja oraz świadome prowadzenie psa od pierwszego dnia w nowym domu. Idealna sytuacja to taka, w której kupujemy/adoptujemy szczeniaka z hodowli/fundacji, gdzie zarówno matka, jak i szczeniaki mają odpowiednie warunki do socjalizacji. Nie trzeba się jednak bać adopcji psów ze schroniska czy nawet z ulicy, bo socjalizacja jest procesem ciągłym i nigdy nie jest na nią zbyt późno.

Nie powinniśmy się jednak za mocno spinać i bać tego procesu, bo nie ma ludzi i psów idealnych. Każdy błąd można odwrócić, wystarczy tylko mieć tego świadomość i chcieć. Jest to już jednak zagadnienie na kolejny artykuł o resocjalizacji dorosłego psa oraz o odwrażliwianiu. Nigdy nie bądźmy zbyt surowi dla siebie ani dla swojego psa.

Miło jest mieć psa, który ma psich kumpli, umie unikać konfliktów, jest odważny i radzi sobie na mieście, dobrze komunikuje się z psami oraz prawidłowo czyta sygnały wysyłane przez napotkane psy. Warto pomęczyć się przy właściwej socjalizacji, aby później zbierać komplementy i nie musieć wstydzić się na każdym spacerze.

Socjalizacja psa krok po kroku

To suka, czyli matka szczeniaków od pierwszych chwil po narodzeniu uczy maluchy życia, mowy psiego ciała, komunikacji iodpowiedniego odczytywania sygnałów uspokajających wysyłanych przez inne psy. Psie rodzeństwo uczy się od matki tego, co wolno, a czego nie. Jeśli szczeniak przekracza granicę, zostaje przywołany do porządku.

Psy próbują swoich sił podczas zabaw, testują siłę nacisku swoich zębów i nabywają umiejętność panowania nad zaciskiem szczęki, aby w przyszłości podczas zabawy nie podgryzać zbyt mocno. Dobrze, jeśli szczeniaki są przy matce minimum do 8. tygodnia życia, czasem do 10. lub nawet 12 .tygodnia – są różne zdania na ten temat.

Ważne jest zbudowanie w psie przyjemnych doświadczeń w kontaktach ze środowiskiem. Zadbajmy o możliwość odpowiedniego kontaktu z innymi psami i ludźmi (w różnym wieku, w kapeluszu, płaszczu, na wózku, o kulach, dziwnie poruszającymi się, z dziećmi) oraz o to, by zapoznać szczeniaka z różnymi dźwiękami, miejscami i sytuacjami, z którymi będzie miał do czynienia w kolejnych etapach rozwoju.

Wszystko, z czym w okresie szczenięcym zapozna się nasz pies i co spowoduje pozytywne lub neutralne skojarzenia, będzie dla niego później naturalnym elementem otoczenia. Pies dorosły będzie do wszystkiego, co nowe, podchodził z dużo większą rezerwą i obawą niż szczenię, które ma naturalną ciekawość świata.

Uczymy psa świata i kontaktów z psami powoli, krok po kroczku. Jeśli widzimy, że pies sobie nie radzi, to nie naciskajmy – odpuśćmy i spróbujmy jutro lub za jakiś czas. W ten sposób pies poczuje się przy tobie bezpiecznie, nie będzie sam rozwiązywał swoich problemów w przyszłości np. agresją, tylko zda się na ciebie. Bardzo łatwo jest wywołać w psie lęk lub negatywne skojarzenia. Starajmy się pokazać pupilowi świat, ludzi i psy z jak najlepszej strony.

Fazy rozwoju psa mające wpływ na socjalizację

  • od narodzin do 3. tygodnia życia – to, co w tym czasie pozna pies, będzie jego światem (mama, człowiek, dziecko, różne podłoża, dźwięki)
  • I okres lękowy (5.-8. tydzień życia) – to dlatego nie powinno się rozdzielać szczeniąt od matki w tym czasie, bo później pies będzie miał spore problemy z komunikacją oraz może być lękowy
  • II okres lękowy (3.-6. miesiąc życia) – jest to zarazem najlepszy czas na uczenie się mądrych rzeczy od dorosłych, zrównoważonych psów. Nie jest to czas na uczenie wyłącznie sztuczek i beztroskie zabawy z rówieśnikami. To czas na budowanie więzi z człowiekiem, naukę przywołania, chodzenia na luźnej smyczy
  • III okres lękowy (9.-10. miesiąc życia)
  • 9.-15. miesiąc życia – to okres nastoletni u psa, pies buntuje się jak nastolatek. Jest to czas istnego armagedonu, nawet ułożone i kochane szczeniaczki nagle „psują się” pod wpływem hormonów i dojrzewania. Psy „zapominają” to, co doskonale umiały, głuchną na przywołanie, chętniej wdają się w bójki. Jest to też okres, w którym najłatwiej „popsuć” psa. Musimy dbać o to, aby pies czuł się bezpiecznie, nie wolno „dociskać mu śruby”
  • IV okres lękowy (13.-14. miesiąc życia)
  • 3 lata – w tym wieku pies osiąga dorosłość. Pies jest już osadzony w rzeczywistości, wie, czego chce. Dużo łatwiej jest mu zrozumieć psy, ufa nam, jeśli nie zawiedliśmy go w młodości
  • 8 lat – psi senior (granica umowna) to czas, kiedy nasz prawidłowo prowadzony pies staje się psim profesorem i wzorem do naśladowania dla innych

Okresy lękowe w życiu psa są potrzebne po to, aby zdobywana wiedza mogła się ugruntować. Chronią psa przed nadmiarem wiedzy. W tych okresach pies staje się ostrożniejszy i ma czas na przemyślenia, mówiąc po ludzku. Nie każdy pies musi przechodzić każdy z tych okresów w sposób zauważalny dla właściciela.

Co w sytuacji, gdy nie mieliśmy wpływu na odpowiednią socjalizację psa w okresie szczenięcym?

Nic straconego! Będzie nam zdecydowanie ciężej, ale nawet dorosłego psa przy dużej dozie cierpliwości oraz wyrozumiałości można wyprowadzić na prostą. Nie ma czegoś takiego jak „zamknięte okno socjalizacji”, bo socjalizacja trwa przez całe życie i nigdy nie jest na nią za późno.

Prawdą jest jednak to, że starszy pies uczy się dłużej i trudniej jest zmienić wyuczone zachowania, jednocześnie ucząc nowych, właściwych zachowań. Wielu ludzi nie zna się na psiej psychice i mowie ciała tak dobrze, żeby poradzić sobie samemu. Nie polecam opierać się na wiedzy sąsiada, wujka, czy osoby, której porady wyczytamy w internecie, bo często zamiast pomóc psu i sobie tylko pogorszymy sprawę. Na większe problemy zawsze najlepszym rozwiązaniem jest praca z psem pod okiem sprawdzonego behawiorysty.

Najczęstsze błędy w socjalizacji

Wymienię tutaj najczęściej popełniane przez właścicieli psów błędy dotyczące socjalizacji. Te błędy wynikają z braku wiedzy i każdy z nas popełnił przynajmniej jeden z nich, zwłaszcza przy swoim pierwszym psie. Czasem ludzie chcą iść na skróty lub postępują tak jak wszyscy, co negatywnie odbija się na psach.

Najczęściej popełniane błędy podczas socjalizacji psa

  • izolacja od innych psów, ciągłe branie psa na ręce
  • ciągnięcie psa na smyczy podczas każdego powitania
  • pozwalanie psu na witanie się z każdym, nawet obcym psem
  • puszczanie psa na małe psie wybiegi pomiędzy niezrównoważone psy
  • pozwalanie na zabawy w dużych stadach obcych psów, gdzie co chwilę któryś z nich gnębi słabszego
  • karanie psa za każde warknięcie i/lub szczeknięcie (często jest to komunikacja, a nie agresja)
  • narażanie psa na ataki innych psów, bo przecież „dobrze mu tak, niech się nauczy”, „psy muszą się ustawić”
  • niedawanie psu wsparcia w sytuacjach, kiedy tego potrzebuje
  • nieprzerywanie długich zabaw z coraz bardziej agresywnymi zachowaniami, zwłaszcza kiedy nasz pies mówi całym sobą, że ma dość
  • dominowanie psa, przygniatanie go do ziemi, żeby pokazać, kto tu rządzi i kogo ma się słuchać
  • brak jakichkolwiek ograniczeń
  • postępowanie schematycznie i rutynowo
  • pozwalanie obcym psom na taranowanie twojego psa

Mniej znaczy lepiej – złota zasada socjalizacji psa

Podczas spacerów socjalizacyjnych – i w ogóle podczas wszystkich spacerów – oraz życia z psem polecam skupić się nie na ilości, ale na jakości. O co chodzi? Otóż nie ilość poznanych dziennie, tygodniowo czy miesięcznie psów jest ważna, ale ich jakość.

Lepiej spotkać się 2 razy w tygodniu ze znanymi, spokojnymi, zrównoważonymi i dobrze komunikującymi się psami niż codziennie pozwalać na witanie się z każdym napotkanym psem lub, co gorsza, na grupowe gonitwy i bójki z nieznanymi nam psami. Pies bardzo szybko uczy się przez naśladownictwo.

Podobnie sprawa ma się z bodźcami. Jeśli wystawiamy codziennie psa na wiele stresujących, nowych bodźców, to istnieje ryzyko, że w końcu psu się uleje. Wtedy może dojść do agresji, lęków lub innych problemów.

Mój pies nie lubi innych psów. Czy jest nienormalny i źle zsocjalizowany?

I tak, i nie. Wiem, nie takiej odpowiedzi oczekiwaliście. Prawda leży po środku. Pies jest zwierzęciem społecznym, który dla prawidłowego rozwoju i kondycji psychicznej potrzebuje towarzystwa innych przedstawicieli swojego gatunku. Jedak nie każdy pies lubi tłum i codzienne spotkana w dużym psim gronie oraz ciągłe zaczepki obcych psów na ulicy.

Uszanujmy to, pies, tak jak człowiek, ma prawo mieć gorszy dzień. Psy mogą być introwertykami i samotnikami. Jeśli nasz pies nie rzuca się na każdego psa bez powodu, jeśli nie reaguje lękiem na ich widok, nie jest agresywny, a zwyczajnie unika obcych psów, to nie zmuszajmy go na siłę do codziennych kontaktów z psami. Takie psy są w zupełności normalne.

Moja suczka nie przepada za psami, nie lubi być zaczepiana przez obce psy, ostrzegawczo powarkuje i to jest ok. Ma jednak kilka psów, z którymi uwielbia spędzać czas. Z jednymi tylko spaceruje równolegle, z innymi bawi się i „tańczy” z radości na ich widok.