Czy to prawda, że psy widzą duchy?

Gdyby nie moja suczka Aria, być może nie czytalibyście tekstu o tym, czy psy widzą duchy. Oto, co zrobiła. Przed laty, w Dzień Wszystkich Świętych, odwiedziłem rodziców ze swoją półroczną wtedy suczką Arią. Rodzice mieszkają w kamienicy; na parterze mieli wtedy za sąsiadów starszego pana z żoną. W środku nocy nagle Aria zerwała się, stanęła przy moim łóżku i zaczęła wściekle warczeć, wpatrując się w coś, czego ja nie widziałem. Grzbiet miała zjeżony, zęby wyszczerzone. Takie zachowanie raczej nie jest typowe dla golden retrievera.

Ponieważ działo się to w nocy, która w różnych kulturach uważana jest za czas, kiedy duchy zmarłych są blisko świata żywych – poczułem, że i mnie włosy się jeżą ze strachu. W końcu udało mi się uspokoić Arię, ale nie zmrużyłem oka. Rano, gdy wyjeżdżałem do domu, zauważyłem, że drzwi wejściowe są otwarte. Było to bardzo dziwne, ponieważ sąsiad z parteru obsesyjnie wręcz pilnował, aby je zamykać na noc.

Wiadomość w drodze

Gdy byłem już w drodze, zadzwoniła mama z  wiadomością, że sąsiad zmarł. Stało się to w nocy, dokładnie wtedy, gdy Aria zaczęła warczeć, wpatrując się w jakiś punkt w przestrzeni. Jak się później dowiedziałem, znajomi słyszeli o podobnych zachowaniach psów.

Znamy też opowieści o psach, które po śmierci opiekunów zachowywały się tak, jakby ich właściciele nadal byli obecni.  Zapewne wielu z nas słyszało wzruszającą historię Dżoka z Krakowa, którego pan zmarł nagle na zawał w okolicach ronda Grunwaldzkiego.

Pies codziennie przychodził w to miejsce, a według relacji osób, które go znały, sprawiał wrażenie, jakby jego właściciel był tuż obok. Dżok stał się symbolem psiej wierności i po jego śmierci postawiono mu pomnik na Bulwarach Wiślanych w pobliżu „jego” ronda.

Małżeństwo z psem
rys. Grzegorz Bąkowski

Psy „coś” widzą, ale czy duchy?

Zachowanie mojej zazwyczaj łagodnej i słodkiej Arii skłoniło mnie do dalszych poszukiwań.
Co mogło ją tak zaniepokoć, że zachowała się w sposób dla niej nietypowy? Niektórzy badacze, np. Rupert Shel- drake, tłumaczą nadzwyczajne zdolności psów istnieniem łączącego wszystkie żyjące istoty pola morficznego, dzięki któremu możliwe jest wyczuwanie naturalnych katastrof lub ostrzeganie przed zbliżającą się śmiercią.

Znana jest też legenda o tym, że gdy anioł śmierci Azrael zjawia się po czyjeś życie, to właśnie psy wychodzą mu na spotkanie. Azrael może bowiem zabrać tylko jedną żywą istotę – tę, którą pierwszą spotka na swojej drodze. Być może więc psy ratują nas przed aniołem śmierci?

Moja kochana Aria ma teraz prawie 14 lat. Jest nadal miłą suczką o łagodnym usposobieniu. Nigdy więcej nie zachowała się tak, jak w ową listopadową noc, gdy wściekle warczała i odstraszała… no właśnie – „kogoś”, „coś”? A może w tę noc uratowała mi życie, przeganiając Azraela, którego tylko ona mogła dostrzec?

Autor: Jacek Gałuszka