Oczami człowieka i psa! Dlaczego pies warczy?

Dlaczego pies warczy? Tłumaczymy – i to z dwóch perspektyw!

Dlaczego pies warczy? Oto, co myśli o tym pies Frodo…

Nagle poczułem obcy zapach od strony bramy za domem. Pobiegłem. Na podwórku stał obcy! Na moim podwórku! Wkurzyłem się i powiedziałem mu o tym, zastygając i gapiąc się na niego spode łba. A on lezie na mnie, jak jakiś ślepy!

Zjeżyłem sierść. A ten zaczyna do mnie gadać i rękę wyciąga. Ja mu zaraz dam ślicznego pieska! Zrobiłem krok naprzód, głośno szczekając do Aneci, żeby wiedziała, że tu niebezpieczeństwo. Ten baran, człowiek znaczy, zaczął na to machać rękami i krzyczeć. No, tak nie będziemy rozmawiać! Wbiłem w niego wzrok, odsłoniłem zęby i warknąłem. Skoro on wrzeszczy, to i ja.

Jeśli od tego się nie uspokoi i zrobi krok, to jak nic będę musiał go ugryźć. Zapowiedziałem, a przecież nie rzucam słów na wiatr, chciałem powiedzieć, że nie rzucam warków na wiatr. Żeby potem nie było, że nie ostrzegałem. Bardzo wyraźnie warknąłem, żeby obcy wiedział, co zrobię, jeśli dalej będzie na mnie lazł. I dobrze zrobiłem, bo się wreszcie zatrzymał. Szczęśliwie Anecia przyszła zaalarmowana i mogłem na nią zrzucić całą odpowiedzialność. Do teraz się dziwię, że nie nawarczała na obcego na naszym podwórku. Zasłużył.

Aneta Awtoniuk i Frodo
fot. archiwum prywatne

Dlaczego pies warczy? Oto, co myśli o tym behawiorystka Aneta…

„A mój pies warczy na dziecko sąsiadów. Czy on zwariował? Nigdy się tak nie zachowywał, boję się”. Co robi dziecko, zanim pies warknie? – pytam. „Normalnie, tuli go, głaszcze, no kocha go, a on taki niewdzięcznik!”.

Pies pod sąd, główny zarzut: warczy! Opiekun w takich sytuacjach usiłuje za wszelką cenę zmusić zwierzę do natychmiastowego umilknięcia. Tymczasem warczenie jest cennym sygnałem komunikacyjnym. Psy w ten sposób ostrzegają, że kończy im się cierpliwość i sygnalizują swój dyskomfort.

Jeśli pies warczy, gdy dziecko sąsiadów unieruchamia go, przytulając, całuje w pysk czy pokłada się na nim, jest to bardzo wyraźny komunikat, że pies czuje się z tym źle i za chwilę zrobi wszystko, by zmienić swoje położenie. Wszystko, czyli nawet ugryzie. Nie musi do tego dojść, jeśli po warknięciu uda się sytuację rozładować i pies będzie mógł oddalić się od źródła stresu, czyli obcego dziecka ściskającego mu głowę w czułościach.

Czy więc psa karcić? Jeśli za warczenie spotka go kara, to zaniecha on tego sygnału i następnym razem sięgnie po silniejszy, czyli gryzienie. Sami nauczymy go, że ostrzeżenia są dla niego nieopłacalne, bo zamiast zmieniać sytuację na lepszą, przynoszą ból i dodatkowy stres. Pies zacznie więc gryźć bez zapowiedzi.

Autor: Aneta Awtoniuk