Dwie godziny z życia psa i jego iRobota! Co będą robić?


W teamie pies i iRobot Roomba i7+ role są jasno podzielone. Jeden członek tego zespołu wciąż bałagani, a drugi za nim jeździ i skrupulatnie sprząta. Jesteście ciekawi, jak to dokładnie wygląda? Nagraliśmy film!

W pewnym domu pod Warszawą mieszka Nana, urocza suczka rasy coton de Tulear. Uwielbia bawić się w ogrodzie, skąd wnosi do domu mnóstwo trawy, błota i piasku. A że sierść ma długą, to i sporo tego wszystkiego wchodzi za nią do środka. Błotne ślady „upiększają” dywan, parkiet, płytki… Opiekunka, by utrzymać w domu czystość, mogłaby sprzątać kilka razy dziennie. Po co jednak ma się męczyć? Zatrudniła do tego celu iRobota Roombę i7+ – nowoczesny sprzęt, który wszystko robi sam! Dwie godziny z życia robota w domu Nany zarejestrowała nasza kamera. Sprawdźmy, jak spędzili ten czas!

8.00

Rano, tak około 8, opiekunka Nany – Milena – otwiera okno na taras. Nana radośnie wybiega do ogrodu – to jej ukochany moment! Może odetchnąć pełną piersią i wciągnąć aromat otaczającego ją świata. Jeszcze mokra trawa, nieopodal pasące się konie, żywica z rosnących przy płocie sosen… Ach, jak wspaniale! Szybka toaleta i Nana już wraca z powrotem przez taras do domu. Jest gotowa na śniadanie! Czeka na nie z niecierpliwością.

8.05

Nana wreszcie się doczekała – gdy Milena zjadła śniadanie, podała porcję karmy Nanie. Wsypała ją do miseczki, a suczka od razu zabrała się za pałaszowanie posiłku. Gdy jednak Milena odwróciła się, by odłożyć miarkę, którą sypała karmę, uderzyła pojemnik ręką i trochę ziarenek się wysypało. Nana nie była już zainteresowana, by je zjeść – porcja z miseczki jej wystarczyła.

8.15

Ten nowoczesny sprzęt, iRobot Roomba i7+, potrafi naprawdę wiele! Przykładowo – namierzyć rozsypaną karmę i bez problemu ją wciągnąć, nawet jak leży wzdłuż krawędzi szafki. Kiedy więc Milena rozsypała trochę granulek, nie musiała się niczym martwić – było jasne, że nikt w nie nie wdepnie, bo wkrótce znikną – wciągnięte przez robota. I tak też się stało. Po dwóch dniach sprzątania ziarenek karmy, kłaków i piachu, pojemnik robota się zapełnił. Czy Milena musiała go opróżnić? Nic z tych rzeczy! Robot sam podjechał do bazy i automatycznie pozbył się zanieczyszczeń ze swojego pojemnika na brud. Już po chwili znów był gotowy do pracy na kolejne dni! Milena, spokojna o porządek w domu i pełny brzuszek suczki, wyszła do pracy.

8.30

Milena, gdy dojechała do pracy, pomyślała o tym, że za moment Nana będzie chodzić po domu brudnymi łapami. To, że opiekunki nie ma akurat w domu, to nie jest problem. Włącza w telefonie aplikację iRobot Home i zdalnie uruchamia robota, klikając w przycisk „clean”. Robot włącza się i niemal natychmiast wyrusza z bazy, by podążać śladami Nany. Przejeżdża przez parkiet, sprząta też dywan, na którym zebrało się nieco sierści – wszystko to nie stanowi dla niego żadnego problemu! Ach, na środku pokoju iRobot Roomba i7+ natrafił na garść piachu. Przejechał po nim, ale po chwili… cofnął się, by znów znaleźć się w tamtym miejscu. Dlaczego? Tak działa technologia Dirt Detect – Roomba wykrywa najbardziej zabrudzone miejsca i wraca w nie, by wysprzątać je aż do ostatniego ziarenka brudu.

robot

8.45

Nie tylko w pokoju i w kuchni jest co sprzątać. Nana porusza się po całym domu, a i kurz lubi wszędzie się zbierać… Suczka często bawi się maskotkami, ale lubi też maty węchowe i wylizywanie konga. Po takich rozrywkach jest trochę bałaganu, ale co tam – dla Nany wszystko.

18.00

Milena wróciła do domu. Gdy rozpakowywała w kuchni zakupy spożywcze, zorientowała się, że wysypało jej się nieco cukru. I w ogóle w tej kuchni nie jest jakoś idealnie – mogłoby być czyściej! Jednym ruchem palca postanowiła zmienić tę sytuację. Wzięła do ręki smartfona, włączyła aplikację i przeszła do wyboru zapamiętanych pomieszczeń, które robot ma sprzątać. Inteligentne mapy zapamiętały, że na dole domu są cztery pomieszczenia – kuchnia, sypialnia, pokój dzienny i gabinet. Milena wybrała kuchnię. Robot grzecznie tam pojechał!

18.15

W międzyczasie kobieta wzięła Nanę na krótki spacer. Prosto z dworu suczka wpadła do domu, zostawiając po sobie ślady. Po przywitaniu ułożyła się w legowisku, by nieco się zdrzemnąć.

18.30

Milena w tym czasie znów wzięła do ręki telefon z aplikacją. Tym razem kliknęła opcję „keep out zones” – wybiera się w ten sposób strefy wykluczone ze sprzątania. Tym razem użyła tej funkcji, bo chwilę wcześniej umyła na mokro przedpokój i nie chciała, by robot wjechał na wilgotną powierzchnię. Dzięki takiej opcji nie musiała wstrzymywać sprzątania całego domu tylko dlatego, że zmopowała jedno pomieszczenie.

robot

18.45

Od dobrych kilku tygodni iRobot Roomba i7+ automatycznie się opróżniał w bazie, nikt nie musiał się więc do niego dotykać. Ale przyszedł czas na to, by wymienić worek w stacji bazowej. Jak Milena to zrobiła? Bardzo prosto – jednym ruchem! Wyciągnęła stary, włożyła nowy – i po problemie.

19.00

Nana zrobiła obchód całego mieszkania. Milena poszła w jej ślady. Wszystko czyste – żadnych błotnych łap, rozsypanej karmy, kotów z kurzu. Wszystko czyściutkie! I nikt się przy tym nie natrudził. No, może trochę suczka, która przecież bałaganiła… Ale teraz spokojnie może się już ułożyć na fotelu i odetchnąć. Zadanie wykonane!


Artykuł sponsorowany