Czy to początek lepszego życia? Fijo wreszcie znalazł dom!

Tą historią żyła cała Polska. Nikt nie mógł uwierzyć, że tak bezbronne stworzenie, jakim jest szczeniak, zostało potraktowane w tak brutalny sposób. W toku rozwoju wydarzeń wyszło na jaw, że sprawcą pobicia zwierzęcia okazał się jego opiekun – Bartosz D., 30-letni mieszkaniec Chełmży. Mężczyźnie grozi do 3 lat więzienia. Od dotkliwego pobicia zwierzęcia minęło wiele miesięcy. Chociaż skutki tego wydarzenia wciąż są odczuwalne, to teraz Fijo ma nowy dom! Z nowymi opiekunami zamieszkał w Łodzi.

Trudne chwile

Fijo miał złamaną szczękę i kość udową, powybijane zęby oraz zmiażdżony kręgosłup. Uraz rdzenia był na tyle poważny, że doprowadził do paraliżu tylnych łap. Fijo nigdy nie będzie mógł chodzić o własnych siłach. Dzięki prywatnym sponsorom powstał wózek specjalnie dostosowany do jego potrzeb, który umożliwia mu poruszanie się.

Fundacja dla szczeniąt Judyta, która przez wiele miesięcy opiekowała się pieskiem, robiła wszystko, aby mógł on stanąć na własne łapki. Fijo leczony był w Czechach i Portugalii. Niestety przy tak poważnym urazie kręgosłupa nie udało się przywrócić zwierzaka do pełnej sprawności – jego tylne łapki rozchodzą się na boki.

Fijo ma nowy dom!

I chociaż sprawą Fijo zainteresowała się cała Polska, a telefony w fundacji w sprawie adopcji się urywały, to po pewnym czasie chętni zniknęli. Z racji tego, że zwierzę wymaga stałej opieki, to wymagania względem nowych opiekunów były duże. Wygląda jednak na to, że los czworonoga po tak traumatycznych przeżyciach wreszcie się odmieni. 18 października na Facebooku, na oficjalnej stronie fundacji zamieszczony został wpis, w którym poinformowano, że Fijo znalazł nowy dom (pisownia oryginalna):

Wczoraj, dostałam najlepszy prezent Imieninowe EVER. Tak stało się to na co wszyscy czekaliśmy, na co czekała cała Polska
Dzisiejsza noc jeden z naszych podopiecznych spędziłw swoim domu a właściwie w lozku. Będzie to jeszcze dom tymczasowy, bo z powodów prawnych nie może zostać domem stałym ale pewien psi bohater od dziś nie jest już sam. Ma dwójkę psich przyjaciół, ogromny dom, swój pokój i rodzinę, która wierzę w to mocno pokocha go całym sercem i da radę wszelkim problemom, które towarzyszą psiakowi niepelnoSPRYTNEMU.
Po tym co zrobił jego były wlasciciel, wierzę w to mocno będzie już miał wspaniałe i szczęśliwe życie. Zamieszka w Łodzi.
FIJO…. Szyszunio kochana, bądź szczęśliwy!
Nowy dom Fijo jest „tylko” domem tymczasowym – przynajmniej w teorii. A wszystko dlatego, że prawnie piesek wciąż należy do poprzedniego właściciela (dopóki nie zapadł żaden wyrok). Sprawa jednak powinna zostać szybko rozwiązana, ponieważ, jak się okazuje, nowy opiekun psiaka jest… prawnikiem.

Mimo tak traumatycznych przeżyć, Fijo wciąż ma w sobie pogodę ducha. Mamy nadzieję, że teraz przed psiakiem same dobre dni. Trzymamy kciuki.

Autor: Magdalena Olesińska