Finlandia – dookoła świata na czterech łapach

Finlandia śmiało może się ubiegać o tytuł najbardziej przyjaznego psom miasta na świecie. Mieszka tam 600 tys. ludzi i 20 tys. psów, które mają do dyspozycji ponad 100 parków przeznaczonych właśnie dla nich.

Od małych, ogrodzonych wybiegów, po duże tereny zielone, nawet wyspy. Jedne są wysypane piaskiem i ustawiono w nich przeszkody, np. takie jak w zawodach agility, w innych rosną drzewa i stoją ławki dla właścicieli, jeszcze inne położone są nad wodą i mają plaże dla czworonogów. Niektóre przeznaczone są tylko dla małych psów, żeby dać możliwość socjalizacji zwierzakom, które boją się większych pobratymców. We wszystkich nie wolno trzymać podopiecznych na smyczach, wnosić na ich teren zabawek lub smakołyków oraz wprowadzać suczek, które mają cieczkę.

Finlandia kładzie nacisk na socjalizację psów, dlatego mieszkańcy tego kraju wiedzą, że psy muszą się z sobą socjalizować, a rzucanie im piłeczek czy używanie smakołyków bardzo w tym przeszkadza. Obecnie przepisy nakazują tworzenie psich parków w każdym miejscu, w którym powstają nowe domy.

Jak jednak wiadomo, każdy medal ma dwie strony. Raili Halme, fińska behawiorystka, zwraca uwagę, że właściciele często oddają się w parkach życiu towarzyskiemu i nie zwracają uwagi na to, że ich psy po kilkunastu minutach pobytu na wybiegu zaczynają się denerwować.

Nie byłoby tego problemu, gdyby właściciele spacerowali po parku, zamiast stać w jednym miejscu – mówi Raili.

Inna kwestia to zakaz spuszczania psów ze smyczy poza wybiegami, co nie jest raczej respektowane. Finowie często zabierają swoje pupile na wycieczki na łono natury i pozwalają im biegać luzem. Zważywszy na niewielkie zaludnienie, można przypuszczać, że nie jest to problem.

Jeśli chodzi o inne miejsca publiczne, to w restauracjach psy bywają, pod warunkiem że wystawiają one stoliki na zewnątrz. W fińskich szkołach, jeśli spotkamy jakiegoś czworonoga, to raczej pluszowego niż żywego, a wszystko w obawie przed tym, że jakieś dziecko okaże się uczulone. Słabo rozwinięta jest też dogoterapia czy wizyty w domach dla seniorów.

Finlandia – adopcje z zagranicy

Fińskie hodowle są zwykle małe i bardzo dobrze prowadzone. Niewiele osób traktuje tu rozmnażanie psów jako źródło utrzymania. Finowie wiedzą, że czworonogi z dobrych hodowli są o wiele spokojniejsze i wielu szkoleniowców stara się popularyzować trzymanie szczeniąt z matką do 12. tygodnia życia. Jednak hodowcy nierzadko żądają za to dodatkowych pieniędzy.

Finlandia posiada otwartą bazę danych, do której wpisuje się wyniki badań psów hodowlanych, np. pod kątem dysplazji czy chorób oczu. Pozwala to hodowcom dokonywać bardziej świadomej selekcji hodowlanej, a nabywcom – kupować psy po przebadanych rodzicach.

pies dotyka łapką dłoń kobiety
fot. Shutterstock

Na ulicach fińskich miast oprócz psów rasowych spotyka się  sporo czworonogów w typie psów pariasów, które trafiają tu zwykle z zagranicy. W Finlandii popularne jest teraz ratowanie czworonogów z takich krajów, jak Litwa, Łotwa czy Rosja, a nawet Rumunia i Hiszpania.

Bezpańskie zwierzęta trafiają do jednego z kilku prywatnych azyli działających najczęściej przy hotelach dla psów. Pomagają im też organizacje adopcyjne z sieciami domów zastępczych, a jedyne państwowe schronisko dla bezdomnych zwierząt prowadzone jest przez Wydział Weterynarii Uniwersytetu Helsińskiego. Psy przeznaczone do adopcji raczej szybko znajdują nowe domy. W opinii szkoleniowców te, które przebywały w schronisku, zwykle sprawiają więcej kłopotów. Najtrudniej jest jednak ze zwierzętami adoptowanymi z zagranicy – cierpią na lęk separacyjny, boją się mężczyzn, lękają się też innych psów. Miejscowe czworonogi, którym nie udaje się znaleźć nowego domu, są usypiane, zwłaszcza, jeśli przyczyną ich oddania jest agresja.

Co drugi wagon

Finlandia również w kwestii publicznych transportów jest przyjazna czworonogom. W środkach komunikacji miejskiej – autobusach, tramwajach i metrze, fińskie psy mogą jeździć bez kagańców i za darmo. W pociągach obowiązują stałe, niskie opłaty za ich przewóz. W metrze i pociągach w co drugim wagonie (oznaczony rysunkiem pieska) dozwolony jest przewóz psa, a w co drugim (piesek przekreślony) zakazany – co rozwiązuje kwestię tego, że ktoś może psów nie lubić lub być na nie uczulony. W pociągach dalekobieżnych są przedziały przeznaczone dla właścicieli z psami.

Finlandia – drogie chorowanie

Finlandia to kraj, w którym opieka weterynaryjna jest kosztowna – za zwykłą wizytę trzeba zapłacić 50-100 euro. Dlatego wielu właścicieli decyduje się na wykupienie ubezpieczenia dla pupila. Jednak by to zrobić, trzeba mieć psa rasowego i takiego, który nie skończył 10. roku życia.

Polisa nie pokrywa też kosztów zabiegów, które nie są konieczne dla ratowania zdrowia zwierzaka, na przykład sterylizacji. Roczna składka wynosi około 10 proc. wartości psa, czyli jeśli kosztował 1200 euro, zapłacimy ubezpieczycielowi 120 euro.

Pies u weterynarza
fot. Shutterstock

Każda wizyta u weterynarza kosztuje wtedy jedynie 42 euro, bez względu na zastosowane leczenie czy zabiegi, o ile ich suma w ciągu roku nie przekroczy wartości psa. Jeśli ubezpieczony czworonóg zginie w wypadku lub odejdzie w wyniku choroby, jego właściciel dostaje z powrotem całą kwotę, jaką zapłacił za zwierzę.

W Finlandii nie ma wścieklizny, dlatego też nie szczepi się tam psów przeciwko wirusowi tej choroby. Jeśli jednak ktoś chce uczestniczyć w imprezach organizowanych przez Fiński Związek Kynologiczny (Suomen Kennelliitto) lub wyjeżdża z pupilem do innych krajów, gdzie takie szczepienie obowiązuje, to jest ono powtarzane co dwa lata.

Młodzi i psy

Większość fińskich czworonogów uczy się podstaw dobrego wychowania, a uprawianie różnych aktywności z psem jest dość powszechne. Fiński Związek Kynologiczny organizuje m.in. wakacyjne obozy agility czy obedience dla dzieci.

Popularne jest tu wyprowadzanie psów sąsiadów przez dzieci. Istnieje nawet firma, która pośredniczy w takich usługach – chętny musi mieć ukończone 11 lat. Rodzice często sprawdzają w ten sposób, czy dziecko będzie umiało zajmować się psem i czy nie ma alergii.

Poza tym w Finlandii młodzież w wieku 15 lat musi przepracować dwa tygodnie w jakiejś firmie lub organizacji. Dziewczęta i chłopcy, którzy interesują się psami, często wybierają praktyki w placówkach oferujących usługi dla właścicieli psów, których jest w Finlandii bardzo dużo, np. w szkołach dla psów, salonach pielęgnacyjnych, świetlicach czy hotelach dla psów, u hodowców czy w schronisku.

Walki psów po fińsku

Finlandia nie jest niestety wolna od patologii takich jak znęcanie się nad zwierzętami czy walki psów. Kilka lat temu BBC nakręciło film dokumentalny, w którym reporter udający zainteresowanie walkami został skierowany z Anglii do Finlandii i tam kupił pitbula ze sfałszowanymi dokumentami, a następnie został zaproszony do obejrzenia walki psów.

Kara, którą otrzymują w Finlandii organizatorzy tego nielegalnego procederu, to zwykle rok więzienia i pięć lat zakazu trzymania psów. Obrońcy praw zwierząt są zdania, że jest to zdecydowanie za mało.

Psa na antybiotyku nie wpuszczą na wystawę

W 2008 r. Fiński Związek Kynologiczny wprowadził przepisy antydopingowe, zgodnie z  którymi psy uczestniczące w wystawach, zawodach, testach psychicznych czy egzaminach, nie mogą znajdować się pod wpływem substancji chemicznych. Wskazano 40 ich rodzajów i podano czas, jaki musi upłynąć od podania do udziału psa w imprezie. W wypadku antybiotyku powinno minąć siedem dni, środka stosowanego przy ciąży urojonej – dwa tygodnie, a insuliny czy leku przeciwbólowego – miesiąc.

Rasy z Finlandii

Finlandia ma pięć ras narodowych, w tym dwa szpice myśliwskie, dwa szpice pasterskie do zaganiania reniferów oraz jednego psa gończego. Rodzime rasy cieszą się tutaj dużą popularnością.

Karelski pies na niedźwiedzie (karjalankarhukoira)

To średniej wielkości szpic myśliwski (wzrost: psy 57-60 cm, suki 49-55 cm, waga: psy 25-28 kg, suki 17-20 kg) o czarno-białym umaszczeniu. Ma stojące uszy i zakręcony ogon. Pies dość mocnej budowy, krzepki i wytrzymały, a przy tym czujny, uparty, niezależny i odważny.

Pewny siebie, bywa agresywny wobec innych psów. Zazwyczaj nieufny wobec obcych, niektórzy przedstawiciele rasy wykazują instynkt stróżujący. Mocny charakter i silny instynkt łowiecki sprawiają, że rasa ta nie nadaje się dla każdego. Karelczyki wykorzystuje się do polowania na łosie i niedźwiedzie. Polują tak jak ich krewni, łajki  – oszczekują zwierza i zatrzymują go do przybycia myśliwego.

Karelski pies na niedźwiedzie z bliska
fot. Shutterstock

Uważa się, że przodkowie karelskich psów na niedźwiedzie trafili do Karelii za sprawą Komiaków – ludu ugrofińskiego zamieszkującego tereny na zachód od Uralu, który handlował z Karelczykami  (innym ludem ugrofińskim). W Karelii rasa kształtowała się dalej, przystosowując się do miejscowych warunków. Szpice wykorzystywano do polowania na różnego typu zwierzynę – od grubej po drobną.

Finlandia rozpoczęła hodowlę tej rasy w 1936 r. i jej celem było uzyskanie psa głównie do polowania na grubego zwierza. W 1945 r. zatwierdzono wzorzec, a rok później zarejestrowano pierwsze psy. Kiedyś była to w Finlandii najpopularniejsza z rodzimych ras. W 1963 r. odnotowano ponad 1000 nowych rejestracji, potem liczba ta spadła o połowę, by znowu przekroczyć 1000 w 1992 r. W ostatnich latach rejestruje się 700-1000 psów rocznie.

Szpic fiński (suomenpystykorva)

To nieduży szpic myśliwski (wzrost: psy 44-50 cm, suki 39-45 cm, waga: psy 12-13 kg, suki 7-10 kg) o rudym umaszczeniu (dopuszczalne są niewielkie białe znaczenia na piersi i łapach). Ma stojące uszy i zakręcony ogon. Jest to pies przeznaczony do polowania na ptaki, głównie kuraki łowne (np. głuszce), ale czasem poluje też na łosie i drobne drapieżniki, a także aportuje ustrzelone ptactwo z wody. Pracuje jak łajka, czyli oszczekuje ptaka siedzącego na drzewie. Działa w odległości 100-150 m od myśliwego, ale utrzymuje z nim kontakt.

Szpic fiński w lesie
fot. Shutterstock

Szpic fiński jest szybki, zwinny, czujny i bystry. Jest nieufny wobec obcych i przywiązany do domowników. Dobry stróż, zawsze chętny do współpracy, choć niezależny. Ma silny instynkt łowiecki. Dobrze aklimatyzuje się w mieście, ale kłopot może sprawiać jego szczekliwość. Była to pierwsza rasa, którą zajął się założony w 1889 r. Fiński Związek Kynologiczny. Szpica fińskiego uważa się za część kulturowego dziedzictwa, dlatego w 1979 r. ogłoszono, że jest rasą narodową.

Suomenlapinkoira (fiński lapphund)

To długowłosy szpic (psy 46-52 cm, suki 41-47 cm), który występuje  w wielu różnych umaszczeniach, ale kolor podstawowy musi dominować (najczęściej spotyka się szpice czekoladowe podpalane lub czarne podpalane).

Pies ten ma uszy stojące lub półstojące, a ogon w pobudzeniu zakręcony, w spoczynku często opuszczony. Lapinkoira (dosłownie „lapoński pies”) jest inteligentny, zrównoważony, łagodny i przyjacielski. Ma dobry instynkt pasterski i jest czujnym stróżem. To czworonóg szybki i zwinny.

fiński lapphund pozuje do zdjęcia na tle krzaków
fot. Shutterstock

Ma wspólne korzenie z lapinporokoirą i szwedzkim lapphundem. Psy lapońskie zaprezentowano na pierwszej fińskiej wystawie w 1892 r. Ponieważ w czasie wojny wiele z nich zginęło, pierwszy wzorzec powstał dopiero w 1945 r.

W 1966 r. rozdzielono lapinkoirę i lapinporokoirę. Dziś fiński lapphund to zwykle pies do towarzystwa – ostatnio znajduje się w pierwszej dziesiątce ulubionych ras. W 2004 r. odnotowano ponad 1000 nowych rejestracji. W Finlandii hoduje się dwa typy lapinkoiry; te z linii pasterskiej są dłuższe, mniej owłosione, a także częściej zdarzają się u nich półstojące uszy.

Lapinporokoira (lapoński pies pasterski)

To szpic pasterski, z wyglądu przypominający owczarka. Jest średniej wielkości (psy 48-54 cm, suki 43-49 cm), ma prostokątną sylwetkę, stojące uszy, ogon w ruchu nosi szablasto, a w spoczynku – opuszczony. Jego szata jest krótka, dwuwarstwowa, czarna, szarawa lub brązowa w różnych odcieniach, często z podpalaniem.

Lapinporokoira („lapoński pies do reniferów”) to pies spokojny, zrównoważony, ale chętny do pracy. Łagodny i przyjazny wobec ludzi, nie nadaje się jednak na kanapowca. Rasa ta liczy setki lat, ale jej hodowla zaczęła się niedawno. Już w latach 30. XX w. próbowano hodować osobno lapinporokoiry i suomenlapinkoiry, ale bez większych sukcesów.

lapoński pies pasterski
fot. Shutterstock

Istnieniu rasy zagroziły wojna w Laponii, podczas której zginęła większość populacji, oraz rozpowszechnienie wśród hodowców reniferów skuterów śnieżnych. Odnawianie rasy rozpoczęło się w 1959 r., a obecnie zyskała już grono miłośników ze względu na dobry stan zdrowia i jej predyspozycje do szkolenia.

Także hodowcy reniferów nauczyli się wykorzystywać zalety zarówno skuterów, jak i psów. W ostatnich dziesięciu latach wzrosła liczba rejestracji – rekord z 2004 r. wynosi 248 psów.

Gończy fiński (suomenajokoira)

To stosunkowo duży pies (psy 55-61 cm, suki 52-58 cm), zbudowany harmonijnie, mocny, lecz nie ciężki. Ma szatę krótką, dwuwarstwową, dosyć miękką, a umaszczenie trójbarwne (czarno-rudo-białe). Cechuje go duża pasja łowiecka, nawet w trudnych warunkach wytrwale podąża za tropem – wykorzystywany jest do polowania na zająca i lisa.

Pracuje zarówno z dolnym, jak i górnym wiatrem, a podczas polowania głosi. To pies spokojny i przyjacielski, który w domu sporo szczeka, lecz raczej nie stróżuje. Poleca się go głównie myśliwym. Historia suomenajokoiry rozpoczęła się pod koniec XIX w. W 1889 r. myśliwi założyli Fiński Związek Kynologiczny i postanowili wyhodować fińską rasę gończego, ponieważ psy sprowadzane z innych krajów nie spełniały ich oczekiwań.

Wyszukano najlepsze osobniki i rozpoczęto hodowlę. Od 1937 r. organizowane są co roku zawody gończych fińskich – Kilpa. Ich zwycięzca otrzymuje tytuł „Króla gończych”. Gończy fiński jest w ojczyźnie najpopularniejszą rodzimą rasą. W latach 1993-2003 zarejestrowano ponad 36 tys. psów. W 2010 r. znalazł się na trzecim miejscu pod względem liczby nowych rejestracji – za labradorem i owczarkiem niemieckim.

Autorzy: Urszula Charytonik, Magdalena Urban