Husky czy owczarek? - Psy.pl - mamy nosa!

Husky czy owczarek?

Nie dla ciebie telewizja i ciepłe bambosze? Szukasz psa o naturalnym, wilczym wyglądzie, chętnego do aktywnego spędzania czasu? Wahasz się między husky a owczarkiem niemieckim? Pomożemy ci wybrać!

Trzeba przyznać, że dobrze rozpocząłeś poszukiwania – obie te rasy uchodzą za odpowiednie dla osób aktywnych. Różnią się jednak bardzo charakterami.

Kompan czy bodyguard?
Zanim podejmiesz decyzję, zastanów się, czego konkretnie oczekujesz od psa. Odpowiedz sobie na pytanie, co byś chciał z nim robić? Czy ma on być towarzyszem długich spacerów lub rowerowych wypraw? Może uprawiasz jogging i marzy ci się czworonożny kompan do biegania? A może, biegając po lesie, czujesz się niezbyt bezpiecznie i chcesz, aby pies odstraszał napastników?
W rowerowych wyprawach będzie ci chętnie towarzyszył zarówno owczarek niemiecki, jak i husky. Oba są wytrwałymi biegaczami (jeśli nie dotknie ich np. dysplazja) zdolnymi do pokonywania – po odpowiedniej zaprawie i treningu – nawet kilkudziesięciokilometrowych tras. Tylko jak sobie wyobrażasz te eskapady? Czy chciałbyś, żeby pies towarzyszył ci na smyczy? A może wolisz, żeby raczej ciągnął rower?
Zastanów się też, po jakich terenach się poruszasz – jeśli głównie po uczęszczanych parkach czy miej­skich laskach, być może będziesz musiał trzymać psa na uwięzi. Uwzględnij też, że zapewne spotkacie tam osoby obawiające się psów. Owczarek niemiecki budzi często większy lęk niż husky, bo jest kojarzony ze szkoleniem „do gryzienia”.
Jeśli jednak masz drogi rower i boisz się napadu, to owczarek może się okazać bardziej przydatny. Nawet nieszkolony do obrony, budzi respekt samym wyglądem, a bywa, że instynktownie obroni swojego pana.
Husky ze względu na silny instynkt łowiecki nie powinien biegać luzem, bo może pognać w las za jakimś ciekawym tropem. Z tego względu raczej się nie nadaje na towarzysza konnych wypraw. Jednak przypięty do roweru, przeistoczy się w tytana pracy (najlepiej kupić mu specjalne zaprzęgowe szelki). Natomiast owczarek mógłby być opowiednim psem dla jeźdźca, choć na początku pewne problemy może stwarzać jego instynkt pasterski, każący mu zaganiać konie. Odpowiedniego zachowania przy nich trzeba go dopiero nauczyć.

Amator czy zawodowiec?
Nie powinieneś mieć problemów z podjęciem decyzji, jeśli już na wstępie jesteś zainteresowany którymś z psich sportów. Jeżeli są to zaprzęgi – oczywiście najlepiej sprawdzi się husky! Możesz biegać z nim samodzielnie albo dołączyć go do drużyny. Natomiast jeśli fascynuje cię szkolenie obronne, wybierz owczarka, i to najlepiej z linii użytkowej. Husky zupełnie się do tego nie nadaje. Inne sporty, np. agility czy flyball, mogą uprawiać psy obu ras, ale większe szanse na sukces będziesz miał z owczarkiem.
Trafiają się jednak husky, które chętnie się uczą sztuczek i z powodzeniem startują w agility, a w Kanadzie sporo przedstawicieli tej rasy trenuje taniec! Biorąc „haszczaka”, nie możesz jednak być pewien, że akurat taki pies ci się trafi. Jeśli więc nie masz ogromnych ambicji sportowych i po prostu chcesz się pobawić, możesz się zdecydować na husky. Większą satysfakcję sprawia czasem osiągnięcie głębokiego porozumienia z nim niż z nastawionym na służbę człowiekowi owczarkiem. Natomiast jeśli marzysz o świetnie wyszkolonym psie, wybierz owczarka! Nabycie husky może się skończyć twoją frustracją i męczeniem zwierzaka.

Sługa czy partner?
Wybierając między husky a owczarkiem, pomyśl też, jak wyobrażasz sobie swoje relacje z psem. Czy marzy ci się zwierzak bezwzględnie posłuszny, reagujący na każde twoje skinienie? A może wręcz przeciwnie – drażni cię takie zachowanie, bo o wiele bardziej cenisz w psie niezależność?
Jeśli uważasz, że powinien chodzić jak w zegarku – wybierz owczarka. Husky nadaje się dla osób umiejących uszanować jego niezależną naturę. Nie znaczy to oczywiście, że można mu na wszystko pozwalać. Wymaga on wychowania i konsekwencji – pod pewnymi względami nawet większej niż owczarek. Trzeba jednak realistycznie określać wymagania. Nie można oczekiwać, że będzie absolutnie posłuszny, szczególnie w kwestii przychodzenia na wołanie. W domu dobrze wychowany i wybiegany husky jest bowiem spokojny, podobnie jak owczarek.
Różnice charakterów nie pozostają bez wpływu na skuteczność szkolenia. O ile owczarek stosunkowo dobrze znosi starsze metody szkoleniowe, oparte na przymusie i wielokrotnym powtarzaniu ćwiczeń, o tyle w wypadku husky zawiodą one na całej linii. Ten pies wyjątkowo nie cierpi monotonnych powtórek. Oczywiście w odniesieniu do obu ras najlepsze wyniki uzyskamy, stosując metody szkolenia oparte przede wszystkim na nagradzaniu pożądanych zachowań.
Wbrew powszechnej opinii owczarek i husky mogą mieszkać w bloku – pod warunkiem że poświęci się im dużo czasu. Nie nadają się jednak dla osób bardzo zajętych – nie wystarczą im zajęcia własne w ogrodzie. Pod tym względem owczarek niemiecki, zwłaszcza z linii wystawowej, jest nieco bardziej elastyczny i jeśli będzie miał zapewnione dłuższe spacery, powinien się przystosować do mniej aktywnego trybu życia. Poczuje się usatysfakcjonowany, mogąc od czasu do czasu poaportować piłeczkę i wykonać trochę ćwiczeń lub sztuczek. Najważniejszy jest bowiem dla niego kontakt z człowiekiem – nawet przynoszenie kapci sprawi mu radość. Nieco inaczej może być z owczarkiem z linii użytkowej – psy te z reguły są bardziej aktywne i wymagają więcej pracy. Także przyzwyczajony do większej aktywności wystawowy owczarek może odczuwać niezaspokojoną potrzebę ruchu i zajęć, jeśli nagle pozbawimy go regularnych ćwiczeń.
Husky do pewnego stopnia także potrafi się przystosować, ale jeszcze ważniejsze niż w wypadku owczarka jest zapewnienie mu jakiegoś zajęcia. Najlepsza jest oczywiście praca w zaprzęgu lub bieganie przy rowerze. Powinniśmy organizować mu taki wysiłek przynajmniej trzy razy w tygodniu – w przeciwnym razie może poszukać sobie coś do roboty na własną łapę.
Nawet duży ogród, traktowany przez psa jako dawno poznana część domu, nie zaspokoi potrzeby aktywności ani owczarka, ani – tym bardziej – husky. Owczarek z nudów zajmie się ujadaniem przy płocie, husky po przekopaniu grządek zapewne spróbuje płot sforsować…

Za pomoc dziękujemy Marcie Barańskiej i Annie Horoszko

 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *