Husky, którego nikt nie chce

„Zwierzę leżało obok drogi, trzy kilometry za Wielgowem w kierunku wyjazdu na autostradę. Gdy goleniowskie służby odmówiły zajęcia się psem, bo w weekend nie pracują, opiekę nad psem przejął Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Wielgowie, choć to nie jego rejon. Husky trafił pod opiekę wolontariuszki, Marzeny Białowolskiej.” CZYTAJ DALEJ

źródło: gs24.pl