Iditarod po raz czterdziesty - Psy.pl - mamy nosa!

Iditarod po raz czterdziesty

66 maszerów i ponad 1000 psów wystartuje dziś z Anchorage na Alasce w jednym z najważniejszych i najtrudniejszych wyścigów psich zaprzęgów, który rozgrywany jest od 1973 r.

W tym roku zapowiada się ostra rywalizacja. Wystartuje sześć byłych mistrzów wyścigu Iditarod, w tym pięciokrotny zwycięzca Rick Swenson i czterokrotny zwycięzca Lance Mackey. Startują też dwa najlepsze zespoły ostatniego wyścigu – John Baker (pobił w zeszłym roku rekord, pokonując trasę w 8 dni, 18 godzin i 46 minut) i Ramey Smyth (był drugi na mecie i również nie przekroczył granicy 9 dni, dojeżdżając do Nome po 8 dniach, 19 godzinach i 50 minutach). W wyścigu bierze udział siedmiu maszerów, którzy jechali w zakończonym niedawno Yukon Quest. Tegoroczny zwycięzca tego ostatniego Hugh Neff zajął w ubiegłorocznym wyścigu Iditarod piąte miejsce. Czy powtórzy teraz sukces z Yukon Quest? Podwójny triumf udało się odnieść Lance’owi Mackey’owi w 2007 i 2008 r.

W latach parzystych, tak jak w tym roku zaprzęgi jadą trasą północną przez miejscowości Cripple, Ruby, Galena i Nulato. Od tego roku trasa ta jest oficjalnie krótsza – jej długość to teraz około 975 mil, czyli 1610 km. Do tej pory dystans wynosił ponad 1000 mil. Skrócenie trasy wynika z przesunięcia miejsca startu oraz zmian warunków po wielu latach wyścigów. Nie oznacza to jednak, że wyścig będzie łatwiejszy.

Wiele zależy od pogody. W tym roku na Alasce zima jest dość sroga. Na obszarze tego stanu spadły ogromne ilości śniegu. Maszerzy muszą być gotowi na najgorsze – między innymi silny wiatr, który w wielu miejscach może odciąć im drogę. Obecnie w Anchorage temperatura waha się w okolicach –7°C, w najzimniejszym punkcie trasy jest około –20°C, a temperatura odczuwalna jest znacznie niższa. Kto najlepiej poradzi sobie w trudnych warunkach wyścigu, przekonamy się za około 9 dni. BM

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *