Jak kandydat na prezydenta zmywał psa - Psy.pl - mamy nosa!

Jak kandydat na prezydenta zmywał psa

Lider republikanów Mitt Romney, ubiegający się o nominację swojej partii w wyścigu do fotela prezydenta Stanów Zjednoczonych, może stracić na popularności z powodu starej historii dotyczącej jego ówczesnego psa.

Gdy prawie 20 lat temu państwo Romneyowie wraz z piątką swoich dzieci wybrali się na wakacje w zapakowanym po brzegi aucie zabrakło miejsca dla setera irlandzkiego Seamusa. Mitt Romney zadecydował wtedy, że pies spędzi trwającą pół doby podróż na dachu auta w transporterze do przewożenia zwierząt. Niestety podczas jazdy zwierzę dostało tak silnego rozwolnienia, że zabrudziło tylną szybę pojazdu. Romney zatrzymał się na stacji benzynowej, gdzie za pomocą wody z węża oczyścił samochód, klatkę oraz samego psa i pojechał dalej.

Historię tę media wydobyły na światło dzienne już w 2007 r., gdy Romney po raz pierwszy kandydował w wyborach prezydenckich, teraz nie omieszkano jej jednak przypomnieć. W wywiadzie dla telewizji Fox News Romney pytany o tę historię uparcie twierdził, że Seamus lubił swój transporter i z pewnością wolał jechać na dachu niż w środku w towarzystwie piątki dzieci.

Opinia publiczna jest oburzona zarówno tym, jak Romney potraktował swojego psa, jak i tym, że nie widzi w swym postępowaniu nic złego. Zarzuca mu się okrucieństwo i brak współczucia, co wykorzystują jego przeciwnicy. Od 2007 r. działa strona internetowa Psy przeciwko Romneyowi (www.dogsagainstromney.com) popierana przez ponad 12 tys. fanów na Facebooku. Można na niej znaleźć takie hasła, jak: „Romney jest zły” lub „Psy to nie bagaż”, a historię z niefortunną podróżą Seamusa nazwano aferą Crategate (w nawiązaniu do słynnej afery Watergate).

Internauci zorganizowali pikietę przy wejściu do College of Charleston, gdzie Romney uczestniczył w forum kandydatów partii republikańskiej. Pikietujący trzymali kartony z napisem „Psy przeciwko Romneyowi”, a za nimi stało auto, na którego dachu znajdował się wielki pluszowy pies. MU

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *