Porady dla psiarzy! Jak nauczyć psa siusiania na dworze?


Szczeniak często załatwia się w różnych miejscach w domu, np. na dywanie czy na środku pokoju. Jak nauczyć psa siusiania na dworze?

Lusia ma pół roku i jest rasowym yorkiem z dobrej hodowli. Kłopot w tym, że choć od dwóch miesięcy wychodzi na dwór, nie umie się tam załatwiać. Po spacerze wraca do domu i… siusia na dobrze znaną matę – specjalny podkład do siusiana dla szczeniąt. Matę zna od maleńkości, jeszcze z hodowli. Właściciele nie wiedzą, co robić. Jak nauczyć psa siusiania na dworze?

Tego zdecydowanie nie polecamy!

Gazety
Straszenie psa, który się zsiusiał, zwiniętą gazetą, nie nauczy go niczego. A może być nawet gorzej – piesek zacznie się nas bać i ze stresu będzie siusiać jeszcze więcej…

Spraye odstraszające
Mają za zadanie zniechęcić psa do załatwiania się w danym miejscu. Nie da rady jednak spsikać całego domu, a pies zawsze znajdzie sobie nowy zakątek do sikania, niczego się przy tym nie ucząc.

Kary i krzyki
Karanie psa za sikanie w domu wywoła u niego ogromny stres. Szczeniak, by uniknąć naszego gniewu, zacznie się załatwiać podczas naszej nieobecności lub w innym pomieszczeniu.

Maty, czyli tzw. podkłady dla szczeniąt, stały się w ostatnich latach bardzo popularne. Z wierzchu miękkie, dobrze wchłaniają ciecz, od spodu foliowe, więc nic nie przepuszczają. Mnóstwo hodowców z nich korzysta, a później właściciele rozkładają je w domach, gdy trafia do nich szczeniak. Niestety, często kończy się to tak, jak w wypadku Lusi – piesek nauczony załatwiania na matę chce siusiać tylko tam. Albo, co gorsza, na inne matopodobne materiały. Dywan, wykładzina, koc – wszystko to przypomina psu podkład z okresu szczenięctwa i, jego zdaniem, świetnie nadaje się na toaletę. Jak zapobiec takiej sytuacji?

Pierwsze dni w nowym domu

Kiedy szczeniak przyjeżdża z hodowli do domu, najczęściej ma 8 tygodni. Tyle też miała Lusia. Za radą hodowczyni opiekunowie rozłożyli jej maty, na które suczka umiała już się załatwiać. Błąd, który zrobili, polegał na tym, że przez cały okres kwarantanny, kiedy to maluch nie ma jeszcze pełnej odporności, oferowali mu tylko matę. Kwarantanna trwa przeważnie do około 14. tygodnia życia (do 12. tygodnia trwają szczepienia, a 2 tygodnie po ostatnim szczepieniu piesek może bezpiecznie wychodzić na dwór). To bardzo długo!

Szczeniakowi, który nie pozna w tym czasie nic innego niż mata, trudno będzie potem zaakceptować trawnik przed domem – choć oczywiście zdarzają się takie osobniki, które nie mają z tym problemu. Dlatego warto zacząć od zmiany zwykłych mat na takie o zapachu trawy. To pierwszy krok do tego, by pokazać szczeniakowi, że mata jest rozwiązaniem tymczasowym, a wkrótce będzie nam chodziło o coś innego. Co jeszcze?

Okres kwarantanny

Przez te 6 tygodni, kiedy piesek musi żyć „pod kloszem”, postarajmy się zapewnić mu jak najwięcej okazji do siusiania na trawie. Jeśli mamy swoje ogrodzone podwórko, na które nie wchodzą żadne obce psy, spokojnie możemy tam pieska wypuszczać. Jeżeli nie – choć kilka razy odwiedźmy znajomych z takim ogródkiem. Warto też kupić w sklepie ogrodniczym trawę w rolce i rozłożyć ją na balkonie (pod spód można włożyć matę, by nic nie przeciekało). A nawet gdy nie dysponujemy balkonem, ogródkiem ani znajomymi, stwórzmy minitrawnik w mieszkaniu (trawę z rolki, a pod nią możemy umieścić matę w niskiej, kociej kuwecie).

Jeśli pieskowi zdarzy się wpadka i nie załatwi się w przygotowanym miejscu, lecz gdzieś na podłodze, nie zwracajmy na to uwagi. Odczekajmy też chwilę, zanim zaczniemy sprzątać, by maluch stracił zainteresowanie kałużą. Fakt, że wyciągamy mop czy ręczniki papierowe i zaczynamy energicznie nimi poruszać, może być dla szczenięcia ciekawym zjawiskiem. Szybko odkryje, że prowodyrem całego zamieszania jest on sam, i może zacząć częściej siusiać, gdzie popadnie, by sprawić sobie rozrywkę… Dlatego sprzątamy tylko wtedy, gdy piesek odejdzie z miejsca „zbrodni”, i robimy to bez zbędnych emocji.

Wychodzenie na dwór

Jak nauczyć psa siusiania na dworze? Po zakończeniu kwarantanny piesek może zacząć wychodzić na dwór. Początkowo – i to też powinni zrobić właściciele Lusi – bierzemy ze sobą matę na każde wyjście i kładziemy ją na trawniku. Jeśli korzystaliśmy z maty o zapachu trawy, mamy ułatwione zadanie. Przy każdym spacerze matę składamy na coraz mniejsze kwadraty, by w końcu pieskowi została do dyspozycji tylko trawa. W domu natomiast żadnych mat nie rozkładamy, by pokazać mu, że etap siusiania w mieszkaniu już się zakończył. Za każde załatwienie się na dworze koniecznie pieska nagradzamy! Czym? Słowem, przysmakiem, zabawą. Zmieniajmy nagrody, aby były ciągle atrakcyjne i by maluch… nie przejadł się smaczkami.

Jak często wyprowadzać pieska

Niestety, przez pierwsze tygodnie trzeba to robić naprawdę bardzo często. Po spaniu, po jedzeniu, po piciu, po zabawie… Średnio jakieś 8-10 razy dziennie. Aby ułatwić sobie zadanie, możemy wychodzić o stałych porach, wydłużając przerwy w miarę postępów. Jednak mimo stałego harmonogramu, gdy tylko widzimy, że piesek zaczyna się kręcić (i szukać sobie miejsca na siku), bierzemy go na ręce i lecimy na dwór. Choćby w kapciach! Liczy się nasz refleks. Im mniej razy piesek zsiusia się w mieszkaniu, tym lepiej. Z czasem wpadek w domu (które ignorujemy!) powinno być coraz mniej.

Jeśli zauważymy regres, zwiększamy częstotliwość spacerów. Przy dużej samodyscyplinie z naszej strony postępy powinny pojawić się szybko. Ale uwaga! Szczeniaki mają prawo nie umieć długo utrzymać moczu (np. przez całą noc) aż do 7.-8. miesiąca życia! Oznacza to, że nauka czystości musi trochę potrwać i trzeba się uzbroić w cierpliwość. Psy małych ras, takie jak Lusia, mają niewielki pęcherz, więc zawsze będą wymagały częstszych wyjść niż ich więksi kuzyni, a nauka czystości zajmuje im więcej czasu.

A jeśli siusia starszak

Jeżeli nasz pies jest już dorosły, ma rok lub jeszcze więcej, a do tej pory nie nauczył się załatwiać na dworze, prawdopodobnie popełnialiśmy jakieś błędy podczas nauki. Zapomnijmy o tym, co było, i zacznijmy od początku. Potraktujmy naszego starszaka jak małego szczeniaczka i wychodźmy z nim co 3-4 godziny, robiąc wszystko to, co opisaliśmy w tym tekście. Natomiast jeśli nasz pupil nie załatwiał się już w domu, a znów to robi, skierujmy się po pomoc do weterynarza, by gruntownie psiaka przebadał. Może przyplątało się zapalenie pęcherza? A może nasz pupil jest już starszy i dopadło go nietrzymanie moczu? Przyczyn może być wiele. Aby ustalić, co się dzieje, należy wykonać odpowiednie badania. Jeśli nic nie wykażą, a mimo prawidłowo przeprowadzonego treningu czystości pies nadal siusia, zwróćmy się po pomoc do behawiorysty.

Jak nauczyć psa siusiania na dworze? O tym warto pamiętać

Lusia na spacerze się nie załatwia, robi to dopiero po powrocie. Dlaczego? Być może doświadczyła sytuacji, gdy od razu po wysiusianiu się została zabrana do domu. Teraz robi więc wszystko, by jak najdłużej pozostawać na zewnątrz. Jej opiekunowie powinni od razu po wyjściu znaleźć zaciszny trawnik, poczekać, aż sunia zrobi, co trzeba, a dopiero potem ruszyć na spacer pełen atrakcji – niejako w nagrodę. I nigdy nie zawracać do domu sekundę po siusianiu!

Jak nauczyć psa siusiania na dworze? To ci się przyda!

  • Maty (podkłady) – wybieraj te o zapachu trawy. Przydadzą ci się też do sprzątania, gdy zdarzy się wpadka, bo są bardzo chłonne. 30 sztuk kosztuje ok. 40 zł.
  • Trawa z rolki – wystarczy kilka metrów, by stworzyć minitoaletę. Chodzi o to, by piesek poznał naturalny zapach i strukturę trawnika. 1 m2 to koszt 15 zł.
  • Przysmaki – drobne smaczki to świetna nagroda dla szczeniaka za załatwienie się na dworze. Nie przesadź tylko z ilością, bo piesek nie będzie chciał zjeść kolacji.
  • Spray maskujący zapachy – przyda się, gdy psu zdarzy się nasiusiać w mieszkaniu. Kosztuje ok. 15 zł. Sam zrobisz taki, mieszając wodę z octem.
Autor: Aleksandra Więcławska