Jak pitbulka Remi trafiła z wydmy do domu - Psy.pl - mamy nosa!

Jak pitbulka Remi trafiła z wydmy do domu

Pitbulka porzucona na plaży trzy tygodnie przesiedziała na wydmie. Na szczęście Linda Stowe zawiadomiła o błąkającym się psie organizację Hope for Paws. Dzięki temu Remi zyskała szansę na nowe, już niesamotne i niebezdomne życie.

Wolontariusz organizacji Hope for Paws próbował najpierw podkraść się do suczki od tyłu, ale Remi go zauważyła. W złapaniu pitbulki pomagały jeszcze dwie wolontariuszki Jacqueline Artecona i Joan Scoccimaro. Remi uciekała przed nimi ponad kilometr, aż w końcu znalazła kryjówkę w zaroślach.

Wolontariusze zablokowali ją z dwóch stron. Udało im się założyć Remi specjalną smycz, ale już namówienie jej do wyjścia z zarośli było prawie niemożliwe. Udało się to dopiero, gdy wolontariuszka poczęstowała suczkę cheeseburgerem. W szpitalu Remi spotkała pitbula Chance’a, który trafił tam, gdy znaleziono go błąkającego się w południowej dzielnicy Los Angeles.

>>> Zobacz, jak Chance opiekuje się okrutnie poranioną Cadence i wylizuje jej rany <<<

Kilka tygodni później Remi trafiła do nowego domu, w którym mieszka z suczką Ginger adoptowaną osiem lat wcześniej. Ich harcom nie ma końca. MC

3 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *