Jak zacząć przygodę z psim sportem? Przeczytaj wywiad z instruktorką obedience!


Obedience to nie tylko psi sport –  może stać się także sposobem na życie. O tym, jak zacząć wspólną przygodę ze sportem wymagającym posłuszeństwa, opowiada zawodniczka i instruktorka tego psiego sportu, Aleksandra Adamska.

Psi sport staje się coraz popularniejszy. Coraz więcej opiekunów psów decyduje się na to, aby zacząć przygodę z obedience. Co więcej, jest to nie tylko sport, ale też dobra zabawa zarówno dla zwierzęcia, jak i jego opiekuna. O psim sporcie opowiada Aleksandra Adamska, zawodnik i instruktorka obedience.

Psie sporty cieszą się coraz większą popularnością. Jednym z nich jest obedience – sport wymagający dużego posłuszeństwa. Jaka jest historia tego sportu?

To prawda, od kilku lat można zauważyć wzrost świadomości wśród ludzi. Opiekunowie widzą, że wyjście z psem na krótki spacer trzy razy dziennie może nie wystarczyć. Szukają alternatyw, aby zaspokoić u psa potrzebę aktywności oraz zbudować lepszą z nim relację. I tak trafiają na psie sporty. Obedience powstało w połowie XX wieku, a pierwsze Mistrzostwa Świata odbyły się w roku 1995 w Sztokholmie. Jednak do Polski ten psi sport dotarł trochę później. W 2004 roku zostały zorganizowane pierwsze zawody w tej dyscyplinie w naszym kraju. Natomiast już 2 lata później wystawiliśmy swoją drużynę na Mistrzostwach Świata, które odbyły się w Poznaniu.

Od tego czasu obedience z roku na rok zyskuje na popularności, a ostatnie kilka lat to już prawdziwy przełom. Zaczęliśmy wysyłać pełną reprezentację, czyli 9 zawodników, na Mistrzostwa Świata, mamy swoich przedstawicieli w finale, zapraszamy najlepszych trenerów z całej Europy oraz Mistrzów Świata do poprowadzenia seminariów w Polsce. Dzięki temu z roku na rok poziom naszych zawodników rośnie i mamy coraz więcej bardzo dobrych trenerów, którzy popularyzują obedience w naszym kraju.

A czy ten psi sport jest dla każdego, czy może istnieją jakieś przeciwwskazania?

Na pewno jest to sport dla osób cierpliwych i takich, które są kreatywne, dociekliwe, nie boją się wyzwań i chcą czerpać radość oraz satysfakcję z pracy z psem. Nie jest to zajęcie dla osób, którym zależy tylko na osiągnięciu efektu. Tyle o ludziach. Jeśli chodzi o psy, to każdy pies może trenować obedience – ważne jest jedynie to, aby przed podjęciem ćwiczeń był przebadany i zdrowy. Obedience, mimo że na początku może wydawać się sportem dosyć statecznym, ma także dużo elementów, które wymagają od psa aktywności, prędkości i zwinności. Dlatego tak ważne jest, aby psiak był zdrowy.

Istotne jest także, żeby pies był zmotywowany oraz chętny do pracy z właścicielem. Warto na początku popracować z psem nad podstawami pracy, wzmocnić motywację oraz relację między przewodnikiem a psem i dopiero wtedy przejść do treningów obedience.

Jak więc zacząć swoją przygodę z obedience?

Obedience można zacząć z psem w każdym wieku. Wszystkie ćwiczenia możemy dostosować do wieku oraz możliwości fizycznych i psychicznych psa. Dobrze jest przed rozpoczęciem ćwiczeń ze swoim psem udać się na zawody obedience, warsztaty albo na trening prowadzony przez doświadczonego zawodnika lub instruktora. Dzięki temu będziemy mogli zobaczyć, jak to wygląda na żywo oraz na co zwracają uwagę sędziowie na zawodach. Warto także poszukać w internecie blogów czy artykułów poświęconych tematyce obedience oraz ogólnej pracy z psami. Nie zaszkodzi też przeczytać regulamin zawodów Związku Kynologicznego w Polsce czy pooglądać filmy z zawodów oraz treningów różnych zawodników.

Nic jednak nie zastąpi pracy pod okiem doświadczonego trenera. Idealnie, gdy taka osoba jest także zawodnikiem i regularnie trenuje ze swoimi psami oraz jeździ na zawody i seminaria. Dzięki temu ciągle się rozwija i jest na bieżąco z regulaminami oraz nowymi metodami szkolenia pod kątem obedience. Instruktor podpowie nam także, jak rozwinąć motywację u psa. Ponadto dobierze odpowiednie metody nauki dla danego zwierzaka oraz pokaże, na co zwrócić szczególną uwagę. Dzięki temu zapobiegniemy uczeniu czegoś nieprawidłowo. Błędy są później dużo trudniejsze do przepracowania niż nauczenie psa wykonywania ćwiczeń od początku w poprawny sposób.

 Czy starsze psy też mają szansę na osiągnięcie sukcesu w tej dyscyplinie?

Oczywiście, że tak! Często psy w wieku 7-8 lat są wręcz w szczytowej formie i wygrywają Mistrzostwa Świata. Jest to wiek, w którym po wielu wspólnie spędzonych latach oraz wielu godzinach na placu treningowym, mają zbudowaną bardzo silną więź ze swoim przewodnikiem. Dzięki regularnym ćwiczeniom są też w bardzo dobrej formie fizycznej, mają poukładane w głowie, a motywacji, by dać z siebie wszystko, im nie brakuje. Jednak zawsze musimy zwrócić uwagę na zdrowie psa. Jeśli nagle, bez powodu, zmienia się jego zachowanie, może to być objaw problemów zdrowotnych. 

Jak wyglądają zawody obedience?

Zawody obedience odbywają się w czterech klasach. Klasa 0 jest dla psów początkujących, klasa 1 i 2 dla bardziej doświadczonych, a klasa 3 dla psów najbardziej zaawansowanych. Aby uzyskać awans do kolejnej klasy, należy zdobyć ocenę doskonałą na jednych zawodach w danej klasie. Regulamin obedience podaje, jakie ćwiczenia przewodnik z psem muszą wykonać w każdej klasie – ich trudność oraz czas potrzebny na ich wykonanie rosną wraz ze wzrostem klasy. I tak np. w klasie 0 mamy zmiany pozycji siad i waruj, gdy jesteśmy zaraz przed psem, a w klasie 3 – stoimy 15 metrów przed psem i wykonujemy pozycje siad, stój i waruj w dowolnej kolejności wybranej przez sędziego. Tak więc poziom trudności ćwiczeń w każdej kolejnej klasie rośnie.

Na zawodach przebieg trwa od 5 do 15 minut. W tym czasie pies pomiędzy ćwiczeniami może otrzymywać jedynie pochwałę słowną. Na zawodach nie używamy do nagradzania psa ani jedzenia, ani zabawek. Dlatego też niezwykle ważne jest, by pies chciał współpracować z przewodnikiem, a praca sama w sobie była dla niego motywacją do działania. Stąd też bardzo dużo czasu poświęcamy na treningach budowaniu motywacji do pracy, uczymy, że nagroda nie zawsze jest od razu po wykonanym zadaniu oraz pokazujemy psom, że trenowanie obedience to najfajniejsza rzecz pod słońcem.

Dlaczego warto trenować psi sport? Co możemy dzięki temu zyskać?

W pracy z psami uwielbiam tę niepowtarzalną więź i porozumienie, które tworzy się pomiędzy przewodnikiem i psem. Im więcej dajemy od siebie, tym więcej możemy czerpać z tej relacji. Wspólne treningi uczą nas zrozumienia swojego psa. A psy uczą się, że fajnie jest współpracować ze swoim człowiekiem, że można mu ufać i czuć się przy nim bezpiecznie. Dzięki temu wspólne życie – to poza placem treningowym – jest często łatwiejsze i przyjemniejsze. Odpowiednio zmęczony pies, który w treningu mierzy się z różnymi wyzwaniami, to dużo grzeczniejszy pies.

Trenowanie obedience pomaga psu lepiej radzić sobie także w różnych nowych sytuacjach życiowych. My, dzięki obedience, możemy poznać bardzo wiele fantastycznych osób, z którymi będziemy dzielić swoją pasję. Po prostu wspólnie możemy z pracy z psami czerpać ogromną satysfakcję. Każdy nauczony czy doszlifowany element to nasz mały sukces, który napędza do dalszej pracy. Gdy zakochamy się w obedience, nic już nie będzie takie samo. Obedience to nie tylko psi sport –  to także sposób na życie.

 Aleksandra Adamska – zawodniczka i instruktorka obedience, założycielka poznańskiego DOOG IDEA oraz przewodniczka dwóch szalonych border collie – 6-letniej Basty oraz 2-letniego Blooma. Z pracą z psami związana od ponad 10 lat. Ze swoimi psami bierze udział w zawodach, na których wielokrotnie stawała na podium, zdobywając takie tytuły jak: Vicemistrz Polski Obedience klasa 1 w 2015 roku z Bastą, II-vicemistrz Polski Border Collie w klasie 3 w roku 2017 z Bastą, Vicemistrz Polski Border Collie w klasie 1 w roku 2019 z Bloomem.

Zdjęcie główne: Alicja Boruczkowska

Autor: Agnieszka Czylok