Kto potrącił suczkę Zosię? Świadkowie zdarzenia poszukiwani!


„To naprawdę fuks, że ktoś ją tam wypatrzył przy trasie szybkiego ruchu” - mówią wolontariusze z Ekostraży. Psinka przez kilka dni cierpiała w rowie. Kto potrącił Zosię i dlaczego nie udzielił jej pomocy?

Do tragicznego zdarzenia doszło w miejscowości Błonie. Zosia ze zmiażdżonymi kośćmi leżała w rowie. Na szczęście konającą psinkę w porę znalazła pracownica pobliskiej szkółki roślin, która o całej sytuacji powiadomiła organizację prozwierzęcą – Ekostraż. Aktualnie trwa walka o życie psinki. Kto potrącił Zosię?

Decydujące dni

Nie wiadomo, jak długo Zosia konała w rowie. Lekarze  weterynarii są jednak przekonani, że psinka nie została potrącona, a przejechana. Na to wskazuje diagnostyka obrazowa – kości miednicy są dosłownie zmiażdżone, a jedna z łap jest bezwładna. Suczka w ciężkim stanie została przewieziona do lecznicy dla zwierząt w Kamieńcu Wrocławskim. To tam rozpoczęła się walka o jej życie. Zosia ma za sobą jedną z kilku operacji.

Dzisiaj odbył się trwający ponad 4 godziny zabieg z użyciem zamawianych na wymiar płytek zespalających roztrzaskane kości miednicy – czytamy na Facebooku Ekostraży

Kto potrącił Zosię? Apel o pomoc

Wolontariuszom z wrocławskiej organizacji zajmującej się zwierzętami udało się odnaleźć opiekunów Zosi. Okazało się, że psinka od kilku dni była poszukiwana, a jej dom znajduje się w miejscowości Kryniczno. Opiekunowie nie wiedzą, co dokładnie się stało. Podejrzewają, że została „wywieziona, wystraszyła się burzy lub strzałów petard, które praktykuje sąsiad w celu odstraszenia szpaków z owocowych drzew”. Leczenie Zosi jest bardzo kosztowne. Dla zrozpaczonych opiekunów psinki jest to ogromny wydatek, który przekracza ich możliwości finansowe.

Nie mogę pogodzić się z tym, że ktoś zrobił psu taką krzywdę, nie udzielił pomocy, odjechał – powiedziała opiekunka Zosi. 

Opiekunka – pani Katarzyna – utworzyła zbiórkę na leczenie. Możecie ją wesprzeć pod tym linkiem: zrzutka.pl/6v4j4j. Pieniądze na leczenie Zosi można też wpłacać za pośrednictwem przelewu na konto Ekostraży. Szczegółowe informacje znajdują się na stronie www.facebook.com/EKOSTRAZ.

Opiekunowie Zosi apelują też do osób, które mogły widzieć zdarzenie i samochód. Wszystkie informacje są na wagę złota. Przypominamy, że w świetle polskiego prawa za „nieudzielenie pomocy rannemu zwierzęciu i niepoinformowanie o zdarzeniu odpowiednich służb grozi kara grzywny w wysokości nawet 5 tys. zł”.

źródła: www.facebook.com/EKOSTRAZ, | zdjęcie główne: www.facebook.com/EKOSTRAZ

Autor: Magdalena Olesińska
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments