Lęk przed psami. Czy można się z tego wyleczyć? - Psy.pl - mamy nosa!
Biegnący collie

Lęk przed psami. Czy można się z tego wyleczyć?

Nie każdy, kto omija naszego psa szerokim łukiem, musi być wrogiem zwierząt. Może cierpieć na fobię - paniczny i nieuzasadniony lęk.

Odkąd pamiętam, bałem się psów. Małych, dużych, w kagańcu i bez. Na widok psa odczuwałem niezrozumiały lęk, serce zaczynało mi łomotać, oblewałem się zimnym potem. Ale najgorsze były napady duszności. Dopiero niedawno dowiedziałem się, co mnie spotkało, gdy miałem pięć lat. Nosiłem wtedy czapkę wiązaną pod brodą. Kiedyś pies znajomych podczas zabawy złapał mnie za nią i zaczął ciągnąć. Dusiłem się.

Co one mogą zrobić?

Fobia to silny lęk wywoływany przez sytuacje, przedmioty czy zwierzęta, które nie są obiektywnie niebezpieczne. Choć człowiek cierpiący na kynofobię (lęk przed psami) zdaje sobie sprawę z bezpodstawności swojego lęku, nie jest w stanie go opanować. Nieważne, że pies jest w kagańcu i na smyczy – i tak wzbudza panikę. Mało tego – nawet rysunek, zdjęcie lub sama myśl o psach wywołuje lęk.

Przez głowę osoby, która boi się psów lub kotów, przebiegają wyobrażenia tego, co mogą jej one zrobić. Ma zaburzenia oddychania, przyspieszenie akcji serca, zalewa się potem, może zemdleć, zwymiotować lub dostać drgawek.

Bo piesek cię ugryzie

Istnieje pogląd, że przyczyną powstania fobii są nadopiekuńczy rodzice. Mama stara się ochronić dziecko i np. ciągle mu powtarza: „nie podchodź do pieska, bo cię ugryzie”. Nie dodaje, że ten akurat wygląda groźnie, w dodatku nie ma kagańca, ale inne psy mogą być całkiem miłe. I tak dziecko uczy się, że każdy pies jest groźny.

Lęk przed psami wynika nie tylko z błędów wychowawczych, ale jest w pewnym stopniu uwarunkowany ewolucyjnie. Boimy się tego, co stanowiło niebezpieczeństwo dla naszych przodków: wysokości, ciemności, robaków, węży, drapieżnych zwierząt, otwartej przestrzeni lub ciasnych pomieszczeń.

Same geny nie wystarczą jednak do pojawienia się fobii. Często wywołują ją przykre zdarzenia z dzieciństwa. Niemowlę, które przestraszy się pająka na ścianie, może mieć w przyszłości arachnofobię. Dziecko, które ugryzł lub tylko przestraszył pies, np. szczekaniem, będzie bać się psów albo nawet wszystkich zwierząt.

Pająk
fot. Shutterstock

Radzą sobie sami

Niektóre fobie, takie jak lęk przed kotami, wężami, psami, ptakami itp. często polegają na nadmiernej generalizacji zagrożeń. Kot nie zawsze drapie, pies nie zawsze gryzie, nie każdy wąż jest jadowity. Ale osoba dotknięta fobią nie sprawdzi, czy rzeczywiście pies może jej coś zrobić, bo na wszelki wypadek woli go unikać. A to z kolei pogłębia fobię.

Na szczęście większość osób ma łagodną postać fobii. Obawiają się psów lub kotów, ale nie przeszkadza im to w codziennym życiu. Radzą sobie bez pomocy psychologa, nie chodzą np. w miejsca, gdzie mogą spotkać dużo kotów, albo unikają wychodzenia w godzinach psich spacerów. Potrafią zapanować nad swoimi reakcjami – nie krzyczą i nie uciekają w panice, ale w pobliżu zwierzęcia zawsze są spięci i niespokojni.

Panicznie boję się kotów. Boję się, że mnie podrapią, rzucą się i wydrapią mi oczy, ale chyba największy strach wzbudza we mnie ich nieprzewidywalność. Na ulicy ciągle rozglądam się i dlatego najczęściej widzę kota już z daleka i mogę w porę uciec. Na samą myśl o znalezieniu się z kotem w jednym pomieszczeniu pocę się, wali mi serce i włosy stają dęba.

Zanurzanie w strachu

Ciężkie przypadki fobii wymagają leczenia. Najskuteczniejszą metodą jest tzw. zanurzanie, czyli kontrolowana konfrontacja. Terapia polega na stopniowym poddawaniu pacjenta coraz mocniejszym bodźcom lękowym, które musi przezwyciężać.

Najpierw uczy się odprężać, gdy myśli o psie. Zaczyna od wyobrażeń, a potem widoku psiej budy, smyczy, kagańca. Kiedy rzeczy te przestaną wzbudzać lęk, przechodzi się do wyobrażeń małego psa i stopniowo do psów coraz większych. Można wyobrażać sobie podchodzenie i głaskanie, cały czas pamiętając, że naprawdę jest się bezpiecznym, a terapeuta stoi tuż obok.

Następnie organizuje się spotkanie ze szczeniakiem, później z dorosłym psem małych rozmiarów itd. Można też próbować zwalczać lęk u dziecka łagodną zachętą, ale nie wolno go do niczego zmuszać. Dziecko, które boi się zwierzęcia, musi wiedzieć, że zawsze może schować się za rodzicem i w razie czego on je obroni.

Nie tylko kynofobia

Zwierzęta wywołujące fobie to węże (herpetofobia), żaby (batrachofobia), rekiny (galeofobia), owady (entomofobia), pająki (arachnofobia), konie (hippofobia), koty (felinofobia), myszy (musofobia), pszczoły (apiofobia), ptaki (ornitofobia) i robaki (helmintofobia). Najczęściej spotyka się fobie na pająki, węże, myszy i robaki.

Autor: Katarzyna Owczarek
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także
  • dwbem
    dwbem 16 lipca 2017 o 12:45

    Bardzo często tę fobię wyrabiają w dzieciach rodzice. Dawno temu spotykałam matkę z bardzo niegrzeczną córką, która urządzała jej dzikie awantury na ulicy. Matka nie radząc sobie z dzieckiem, nie takim małym, na widok moich psów straszyła małą - jak będziesz niegrzeczna to psy cię pogryzą. Wkurzona odpowiadałam - bo psy żyją tylko po to, żeby dzieci mordować.
    Kobieta zdębiała.
    Drugi raz wracałam ze szkolenia z rottweilerką - naprzeciw starsi państwo i odzywka - idzie ten morderca, a suka szła luzem i kochała cały świat. Ja na to - oczywiście, właśnie zjadła dziecko na śniadanie - państwo zaczęli się śmiać.
    Mnie w dzieciństwie przestraszył pies a mimo to nigdy nie bałam się psów i innych zwierząt, kochałam je niemal od urodzenia.

  • szalony
    szalony 21 lipca 2017 o 16:44

    moje piesie są przyjazne do wszystkich i wszystkiego.Ale niech ktoś spróbuje mnie ruszyć -koniec z przyjażnią.nie tresowałem ich nigdy.to są teriery one tak mają.

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *