Maruder nie marudził, czyli ostatnie zawody sezonu

Próby pracy chartów, choć w sensie technicznym, takie same jak coursing, oceniane są inaczej. Ocena podzielona jest na kilka składników: ocena ogólna, współpraca, zaciętość i odwaga, zdławienie wabika. Po zsumowaniu punktów można uzyskać notę wybitną, wyróżniającą lub poprawną.

Fakt, że próby pracy to tylko jedna runda biegów, upraszcza organizację zawodów i choć na starcie stanęło 25 tzw. smyczy (zespołów), wszystko przebiegło sprawnie. Podobnie jak w poprzednich zawodach cyklu, najwięcej wystartowało chartów polskich – 13 smyczy, 5 borzoi, 3 whippetów, 3 afganów, 1 chartów saluki. Tor biegu miał jeden trudny moment, gdy zaraz po starcie, na pierwszym bloku, wabik zawracał pod kątem prawie 180 stopni, co często dezorientuje psy. Tym razem jednak radziły sobie bardzo dobrze i tylko jedna smycz z tego powodu nie ukończyła biegu.

Po zawodach wręczano puchary. Przede wszystkim wyłoniono zwycięzców Hubertusa w rasach: w chartach polskich Markietanka i Maruder Celerrimus, w borzojach Anna Karenina i Beyond Desire Royal Lily, w whippetach Haga i Perdi Pagawa, w afganach Junona i Junior Revolticus, w saluki Zarina Omid Lahestani i Bardija. Następnie przyznano Puchary Polski za finał, czyli sumę ocen całego cyklu. Pierwsze miejsce przypadło parze Markietanka i Maruder Celerrimus, drugie – Lukrecja i Magnat Celerrimus, trzecie – Luk Full Speer i Kremlowska Kniaziówna Polot (para mieszana chart polski i borzoj). Tytuł Mistrza Polski klubu Charta Polskiego także przypadł parze Markietanka i Maruder Celerrimus.

Organizatorzy postarali się o dodatkowe atrakcje, prezentacje sokolnicze, jeździeckie w strojach historycznych, puchary dla  najlepszych prezentacji psa myśliwskiego i właściciela w stroju szlacheckim.