Medalista, milioner i wolontariusze na ratunek psom w Soczi - Psy.pl

Medalista, milioner i wolontariusze na ratunek psom w Soczi

Gdy okazało się, że władze Soczi, miasta, w którym odbywają się zimowe igrzyska olimpijskie, wynajęły firmę, która ma usunąć z jego ulic 2000 bezdomnych psów, rosyjscy miłośnicy psów, milioner, współfundator obiektów olimpijskich i medalista igrzysk ruszyli im na pomoc.

Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że choć przed rokiem po protestach międzynarodowych organizacji obrońców zwierząt władze Soczi zrezygnowały z zabicia 2000 bezdomnych psów, to jednak przed igrzyskami wynajęły firmę Basia Services, która miała się tym zająć.

>>> Przeczytaj, o tym, co się dzieje z bezdomnymi zwierzakami w Soczi <<<

Na wieść o tym, że psy mają być usypiane, rosyjscy obrońcy zwierząt postanowili uratować jak najwięcej z nich. W zamieszczonym na YouTube materiale „The Moscow Times” jeden z nich Igor Ajrapetjan opowiada, jak uratował 11 psów. Przeczytał o losie zwierząt na jednym z portali społecznościowych i choć nie stać go było na wyprawę z Moskwy do Soczi, dzięki innym miłośnikom zwierząt, którzy go wsparli, pokonał 1600 km. Codziennie do Soczi docierają też pod osłoną nocy inni wolontariusze, wywożą stamtąd psy i umieszczają w domach tymczasowych lub stałych.

W pomoc zwierzętom zaangażował się też rosyjski milioner Oleg W. Deripaska, który współfinansował igrzyska. Za jego sprawą zbudowane zostało prowizoryczne schronisko, dzięki któremu uratowano około 150 psów, jak informuje „The Independent”.

Szansę na ratunek ma też suczka i jej czworo szczeniąt, które żyją przy Gorki Media Center. Amerykanin Gus Kenworthy, srebrny medalista w slopestyle, a zarazem miłośnik zwierząt, postanowił zrobić wszystko, żeby zabrać psy ze sobą do Stanów Zjednoczonych. Sam chce zaopiekować się jednym szczeniakiem, jego brat zamierza wziąć kolejnego, są też już chętni do adoptowania pozostałych. Kenworthy liczy na pomoc rosyjskich urzędników. MC
 

 


 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *