Mity o suchej karmie. Czego nie mówią nam producenci karm?


Czy sucha karma naprawdę skutecznie czyści zęby domowego czworonoga? Poznaj najpopularniejsze mity o suchej karmie dla psów!

Podawanie psu suchej karmy to najpopularniejszy sposób żywienia domowych czworonogów. Nie tylko jest on wyjątkowo prosty – suchym groszkom przypisuje się także wiele prozdrowotnych właściwości! Okazuje się jednak, że nie wszystko, co mówią nam wielkie koncerny, jest zgodne z prawdą… Poznaj najpopularniejsze mity o suchej karmie dla psów!

Najczęściej powielane mity o suchej karmie

Producenci suchych karm dla psów prześcigają się w wyliczaniu zalet swoich produktów. Groszki karmy mają czyścić psie zęby, mają ograniczoną zawartość węglowodanów, mają odwzorowywać naturalną dietę psowatych i składać się wyłącznie z wymienionych na opakowaniu składników najwyższej jakości… Niestety nie wszystko, co słyszymy w reklamach, jest prawdą! Jaka jest prawda o suchej karmie dla psów?

Sucha karma nie czyści zębów

Gryzienie twardych kawałków jedzenia to najlepszy sposób na usuwanie z powierzchni zębów nagromadzonej płytki nazębnej. Jednak nie da się tego zrobić za pomocą suchej karmy! To tak, jakby uważać, że ludzkie zęby oczyszczą się same podczas jedzenia twardych sucharków – w rzeczywistości w naszych ustach zostałoby bardzo dużo okruchów, które przylepiając się do powierzchni dziąseł, stałyby się doskonałą pożywką dla bakterii. Ponadto domowe czworonogi bardzo często nie gryzą granulek wcale… A jeśli już to robią, używają do tego wyłącznie zębów przedtrzonowych. Każdy, kto kiedykolwiek zaglądał w zęby psa, zauważył jednak, że najwięcej kamienia odkłada się na psich kłach. Dlatego niezależnie od tego, czy nasz psiak karmiony jest suchą karmą, czy mokrą, powinniśmy zadbać o jego zęby, regularnie myjąc je szczoteczką.

Sucha karma jest najbardziej odżywcza

Nie da się ukryć, że sucha karma to pokarm „skondensowany”. W przeliczeniu na kilogram sucha karma zawiera więcej składników odżywczych niż karma mokra czy surowe mięso. Jest jednak gorzej strawna – świadczy o tym przede wszystkim ilość i objętość kup psów karmionych granulkami. Składniki takiej karmy podczas procesu ekstruzji poddawane są działaniu bardzo wysokich temperatur, które zmniejszają strawność zawartego w nich białka. W połączeniu z często zbyt dużym dodatkiem niestrawnego włókna ograniczającego wchłanianie składników pokarmowych sprawia to, że przyjmowany przez psa pokarm jest tylko częściowo wykorzystywany przez jego organizm. Reszta… po prostu wychodzi drugą stroną.

Karmy bezzbożowe nie zawierają węglowodanów

Każda sucha karma zawiera węglowodany – bez nich granulki nie utrzymałyby swojego kształtu. Zawartość tego składnika może być jednak bardzo różna. Najtańsze karmy dla psów mogą zawierać ponad 40% węglowodanów. W karmach z najwyższej półki znajdziemy ich nieraz tylko 20%. Często powielanym przez opiekunów psów mitem jest natomiast twierdzenie, że karmy bezzbożowe zawsze będą zawierać jak najmniej węglowodanów! W składzie tego typu diet nie znajdziemy wprawdzie zbóż, jednak zastępowane są one skrobią ziemniaczaną, grochem, tapioką, batatami… Po dokładnej analizie składu kilku wybranych „bezzbożówek” okazuje się, że zawierają one znacznie więcej zbędnych psu węglowodanów niż niektóre karmy ze zbożami!

Skład karmy na opakowaniu zawsze jest zgodny z prawdą

Badania nad cząsteczkami białka zwierzęcego zawartego w karmie wykazują, że skład wyszczególniony na opakowaniu nie zawsze zgadza się z faktycznym składem produktu. Karmy zawierające według opakowania wołowinę mogą nie zawierać jej wcale… Natomiast w składzie diet mających zawierać wyłącznie mięso z dziczyzny naukowcy znaleźli także wołowinę, kukurydzę i soję, mimo że nie były one wymienione w ich składzie. Największa liczba błędów dotyczyła jednak zawartości kurczaka – karmy reklamowane jako „bez drobiu” często i tak zawierały kurze białko! Informacja ta jest najważniejsza dla opiekunów psów cierpiących na przeróżne alergie pokarmowe, wymagające wykluczenia niektórych składników z diety.

Karmy wegańskie nie zawierają mięsa

Podobnie sytuacja wygląda z karmami reklamowanymi jako wegańskie, czyli w założeniu niezawierającymi żadnych składników pochodzenia zwierzęcego. Badania przeprowadzone na próbkach wielu tego typu karm wykazały, że niemal w każdej z nich znajdowały się białka pochodzące od zwierząt! Czy jest to celowy zabieg producentów nieumiejących prawidłowo zbilansować diety bez użycia w niej produktów pochodzenia zwierzęcego? Czy może obecność zwierzęcego DNA wynika wyłącznie z niedokładnego umycia maszyny, która wcześniej tłoczyła standardową karmę dla psów? Tego się pewnie nie dowiemy. Fakt jest jednak taki, że większość wegańskich karm dla psów po prostu nie jest wegańska.

Czy sucha karma szkodzi psom?

Nie da się ukryć, że wygoda wynikająca z karmienia psa suchą karmą jest główną zaletą tego sposobu żywienia. Jednak czy karmiąc psa suchą karmą przy okazji mu szkodzimy? Musimy pamiętać, że każdy psiak jest inny! Część domowych czworonogów jedzących suche granulki czuje się doskonale, inne będą miały po nich poważne problemy trawienne i zdrowotne. Dlatego wybierając dietę dla psa, musimy kierować się zarówno własnymi możliwościami, jak i indywidualnymi potrzebami naszego zwierzaka. Jeśli zdecydujemy się na podawanie psu suchej karmy, musimy zawsze dokładnie zapoznać się z podanym składem (mimo że nie zawsze zgadza się on z faktyczną zawartością opakowania) i obserwować samopoczucie naszego pupila.

Autor: Aleksandra Prochocka
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments