Nastolatka na medal - Psy.pl - mamy nosa!

Nastolatka na medal

Pracownicy schroniska w Korabiewicach nieraz udowodnili, że nie tylko wspaniale opiekują się przebywającymi tam bezdomnymi zwierzętami, ale także potrafią rozbudzić chęć pomagania czworonogom wśród młodych ludzi, zarówno dzieci, jak i nastolatków. Ewelina, nastolatka z Warszawy, stworzyła dom tymczasowy dla bezdomniaków, by przygotowywać je do życia w rodzinie. Ale to nie wszystko. Potrafiła stawić czoło dużo większemu wyzwaniu.

Ewelina Guzowska, wrażliwa kilkunastoletnia dziewczyna, przyjechała kiedyś do schroniska w Korabiewicach. Nie miała jeszcze wtedy pomysłu, jak będzie pomagać. Złapała jednak bakcyla i została wolontariuszką. Dowiedziała się też, na czym polega prowadzenie domu tymczasowego. Wkrótce przy wsparciu rodziny (brawo dla rodziców!) stworzyła taki dom i zaczęła przyjmować pod opiekę szczeniaki, aby przygotowywać je do życia w domach w mieście, bo do takich zwykle trafiają.

Kolejną jej podopieczną została Naila, młoda biszkoptowa suczka o charakterze labradora. Plan był taki, że zwierzak nie będzie zbyt długo na tymczasie, że wystarczy nauczyć Nailę podstawowych zasad posłuszeństwa, przyzwyczaić do życia w mieście i będzie gotowa do adopcji. Ewelina tak napisała o suczce na Facebooku: „Naila nigdy nie miała łatwego życia. W wieku około dziewięciu miesięcy trafiła do schroniska w Korabiewicach. Później żyła w boksie schroniskowym, czekając na swojego człowieka i prosząc o chwile uwagi, uwagi, której bardzo potrzebowała, bo przecież była tylko psim dzieckiem. Dzieckiem, które nigdy nie dowiedziało się, co to znaczy własny dom i człowiek, który kocha, który jest zawsze obok, któremu będzie mogła oddać swoje całe serce”.


 

Nikt nie mógł przewidzieć, że ta prześliczna, niespełna trzyletnia sunia zachoruje i to bardzo poważnie. Chory pies w schronisku zawsze ma mniejsze szanse na szybkie wyleczenie, o indywidualnej opiece nie wspominając. Idealnym rozwiązaniem jest oczywiście opieka domowa. I Ewelina podjęła to wyzwanie, chociaż nie musiała. Po wielu tygodniach leczenia postawiono ostateczną diagnozę, że Naila ma nowotwór nerki i konieczna będzie operacja. Ewelina napisała: „Było wiele komentarzy, że nie ma sensu walczyć, przecież będą w przerzuty itd. Owszem mogą być, ale ja wiem jedno, że razem z Nailą będziemy walczyć do końca! I wierzę, że znajdzie się ktoś, kto nam/jej w tej walce pomoże, aż do momentu, gdy Naila znajdzie dom na całe życie, nieważne jak długie, ważne żeby szczęśliwe”.

Dziś Naila jest już po operacji, która kosztowała 1200 zł. Najważniejsze, że czuje się dobrze, ale czeka ją jeszcze długa rekonwalescencja. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć nastolatkę o tak niezwykle wrażliwym sercu, może zostać wirtualnym opiekunem Naili. Profil Naili na stronie schroniska: schronisko.info.pl/adopcje/daj-dom/naila-detail

A my podpisujemy się pod słowami, które można przeczytać na fanpage’u schroniska w Korabiewicach: „Ewelino, jesteś wspaniałą osobą. Bardzo mądrą, pracowitą, nie tylko jak na swój wiek – jak przystało się mówić”. Nastolatka na medal! PK

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *