Odeszła Chanel

Zgon nastąpił z przyczyn naturalnych. Właściciele Chanel, Denice i Karl Shaughnessy, wzięli ją ze schroniska dla psów w Newport News, w Wirginii gdy miała 6 tygodni. W ostatnich latach nosiła specjalne okulary bowiem nabawiła się katarakty oczu. Była też wrażliwa na zimno, ale – jak mówili właściciele – zawsze była pełna życia. (PAP)